Naukowcom udało się schłodzić obiekt do temperatury poniżej limitu kwantowego

Kategorie: 

Źródło: Flickr/Oregon Department of Transportation/CC BY 2.0/

Naukowcy z Narodowego Instytutu Standardów i Technologii (NIST) w Gaithersburg ze stanu Maryland dokonali ważnego przełomu. W ramach eksperymentu, udało im się schłodzić obiekt mechaniczny do temperatury poniżej limitu kwantowego. Ich zdaniem, wykorzystana przez nich technika może pozwolić na schłodzenie obiektów nawet do zera absolutnego.

 

Badacze z NIST skorzystali z nowej metody, która otrzymała nazwę: "ściskanie światła". To dzięki niej udało się przekroczyć wspomniany wcześniej tzw. limit kwantowy, czego dotychczas nie udało się osiągnąć przy pomocy laserów.

"Światło w stanie ściśniętym jest bardziej zorganizowane w jednym kierunku w porównaniu z drugim. Jest ono często używane w kwantowej kryptografii, a teraz po raz pierwszy wykorzystano je podczas chłodzenia obiektów. Takie światło charakteryzuje się mniejszymi zakłóceniami kwantowymi. Zakłócenia takie podgrzewają obiekty i wyznaczają granicę, poniżej której nie można ich schłodzić." - podaje portal Kopalniawiedzy.pl.

Jak się właśnie okazuje, limit ten jednak można przekroczyć. Nowa technika pozwoliła schłodzić miniaturowy aluminiowy bęben do 360 mikrokelwinów. Taka temperatura nie występuje nigdzie we Wszechświecie - tak przynajmniej wynika z obecnego stanu wiedzy.

Źródło: John Teufel/NIST

Wyniki badań zaskoczyły naukowców, lecz to jeszcze nie koniec. Ich zdaniem, schłodzenie obiektu do zera bezwzględnego jest możliwe - przynajmniej teoretycznie. Należałoby więc to sprawdzić podczas przyszłych eksperymentów.

 

Wiadomość pochodzi z portalu tylkonauka.pl

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (5 votes)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Portret użytkownika Eva11

naukowcom nic sie nie udaje .

naukowcom nic sie nie udaje ...oni jedynie odkrywaja cos co stanowi czesc calosci ,a co wcale nie musi dzialac kiedy zostanie wylizolowane czy oddzielone ...i cos co nie bedzie nam pomocne w niczym ...bo kazdy ludzki ,,wynalazek,, jedynie rujnuje zycie...

gdyby takie chlody byly do czegos potrzebne nie trzabyloby ich odnajdywac.....

Naród, który nie wierzy w wielkość i nie chce ludzi wielkich, kończy się. Trzeba wierzyć w swą wielkość i pragnąć jej. S Wyszyński,

W Polsce bije serce swiata(N. Davies ) a czy Twoje bije dla niej? 

Portret użytkownika eeee

Nie używaj komputera, nie

Nie używaj komputera, nie używaj samochodu i przenieś się do jaskini. Debil do kwadratu. Mam nadzieję ze kolejna wojna stworzy Państwo Technokratyczne i będzie wyganiać takich debili poza swoje granice.

Portret użytkownika dziadek ze wsi

Tak naprawdę odebrana została

Tak naprawdę odebrana została nam wszelka wiedza.

To, co my robimy to zlepianie jakichś bardziej przypadkowych fragmentów w jakąś równie przypadkową całość. Robimy to na podstawie tego, co zostało nam wgrane w nasze systemy subtelne jako algorytmy. Myślenie polega na tym, że bioprądy łączą pewne sekwencje algorytmów, które nam wydają się pokrewne/podobne i tym sposobem „my” „wyciągamy wnioski”, czyli wydaje nam się, że „coś się nam zgadza”. Są to zwykłe operacje na bioprocesorze, który obsługuje ludzki mózg, czyli pracę komórek mózgowych „żywych” generujących dane frekwencje energii/fali/prądu. Na podstawie przyswojonych uprzednio „informacji”, czyli „wchłonięciu” energii/fali i zaakceptowaniu jej jako „prawdziwej” mózg tworzy kombinacje przy pomocy „myśli” a jest to klasyfikowane według jakiegoś wzorca. Niekoniecznie stworzonego samodzielnie i na własne potrzeby.

Nie mamy pojęcia o Bogu, nie mamy nawet woli przyjąć do wiadomości, że On istnieje w sobie właściwej formie, lecz nasze ludzkie mózgi przykrawają ten „algorytm Boga” według własnych? „potrzeb”. Tak więc obraz Boga stworzony przez mózg jest z gruntu fałszywy, ponieważ mózg jest fizycznie ograniczony a Bóg bezgraniczny.

Boga można pojąć intuicją ale wówczas nie możemy Go opisać słowami.
Intuicyjne otwarcie na Boga to dostrojenie się człowieka – choćby fragmentaryczne – do całości, czyli taka ludzka próba zjednoczenia z Bogiem. I to działa, ale nie można wówczas porównać zjednoczenia z Bogiem jednego człowieka ze zjednoczeniem z Bogiem innego człowieka, ponieważ każdy jednoczy się z Bogiem tylko indywidualnie i unikalnie. Dlatego masońskie rytualy są chore i szkodliwe. To są takie koleiny na polnej drodze, to tylko rutynowe powtarzanie czynności.

Stąd biorą te nieporozumienia i narzucanie własnej wersji jednoczenia się z Bogiem jako jedynej właściwej. Innymi słowy wyprawy krzyżowe zbiorowe czy też tylko jednostkowe.
Co do Jezusa, to On jako Syn Boga, wybrany do wykonania pewnego zadania, „powstał” w wyniku specjalnego rodzaju misterium, niepodległego ocenie ludzkiej.
To, co sobie ludzie na ten temat wyobrażają nie ma z rzeczywistością i tamtym misterium nic wspólnego. Może być tylko wiara, nieograniczona mózgiem. Reszta to spekulacje mniej lub bardziej dzikie, prowadzące do nikąd.

Portret użytkownika Damiano

Marnowanie $$$....." I kto za

Marnowanie $$$....." I kto za to płaci ? Pani płaci...Pan płaci...Społeczeństwo. " ....pamiętacie kultowy Rejs...teksty z życia wzięte....obniżanie temperatur , zastanawianie się na " globalnym ociepleniem " itp pierdoły nic nie dadzą społeczeństwu jak jest bida ...wiele ludzi nie ma $$$ na podstawowe środki do życia a nałukofcy i politycy za pieniądze SPOŁECZEŃSTWA ( podatników ) robią co chcą ....marnują szmal i jeszcze nam wmawiają że to dla naszego dobra....temat rzeka...

Damiano

Portret użytkownika nikt-xxx

To, co można było wymyślić

To, co można było wymyślić/odkryć prosto, tanio i intuicyjnie, zostało w XIX w. Gdyby nie późniejsze inwestycje w badania, żylibyśmy tak, jak przed II Wojną. Nie wątpię, że dużo kasy "się prywatyzuje". Jednak dzięki rozwojowi żyje się wygodniej (mimo związanych z tym strat takich, jak głupienie ludzi). CO NAJWAŻNIEJSZE, postęp i naukę uważam za JEDYNE narzędzie zdolne przełamać globalną dominację żydów ("żyd" z małej litery, tak samo jak "katolik" lub "buddysta").

Portret użytkownika Damiano

I jeszcze CIEKAWOSTKA...

I jeszcze CIEKAWOSTKA....mieszkam w usraelu i ostatnio słyszłem w radio " że co piąte dzieko w Stanach cierpi głod " .... może i prawda ale jak się widzi i słyszy ile żywności się marnuje i wyrzuca w USA to jest jakaś paranoja...Stany...Stany....mlekiem i miodem płynące...tak mówią tylko ci co tu nie mieszkali przez długi czas albo znają amerykę z Caringtonów....i tak pomyślałem sobie:  że jak w USA co piąte dziecko jest niedożywione to w Polsce chyba co piąte tylko jest dożywione...hahaha...MASAKRA....SWIAT STAJE DO GORY NOGAMI....jak to moja MAMA mówi...

Damiano

Portret użytkownika Damiano

Dokładnie....żywność w

Dokładnie....żywność w Stanach jest koszmarna...bezwartościowa....wszędzie kukurydza i dodatki związane z kukurydzą....OCZYWIŚCIE GMO....warzywa i owoce nie zgniją tylko się kurczą...jabłka czy pomidory mogą leżeć miesiąc i nic...jest wielkie marnotrastwo...nie tylko w żywności ale we wszystkim...

Damiano

Strony

Skomentuj