Następca tronu Arabii Saudyjskiej chciał zabić króla

Kategorie: 

Źródło: Wikipedia

Książę koronny Arabii Saudyjskiej - Muhammad ibn Salman - uchodzi za postać, która może zrewolucjonizować Bliski Wschód. Jednak jego mocno utopijne plany gospodarczo-polityczne, mogą być realizowane za pomocą zbrodni.

Najwyraźniej Muhammadowi ibn Salmanowi bardzo się spieszyło do przejęcia władzy w królestwie arabskim. W linii sukcesji tronu jeszcze kilka lat temu był dopiero drugi, za swoim ojcem.

Były wysoki rangą saudyjski urzędnik do spraw bezpieczeństwa  - Said al-Dżabri - w wywiadzie dla amerykańskiej telewizji CBS wyznał, że ma dowody na to, że w 2014 roku, książę Muhammad planował zabicie ówczesnego króla Arabii Saudyjskiej - Abdullaha.

Miał dostać z Rosji specjalny pierścień z trucizną. Zwykłe uściśnięcie dłoni Abdullaha, spowodowałoby jego śmierć. Oficjalnie ówczesny król zmarł z przyczyn naturalnych, ale według al-Dżabriego, książe Muhammad ibn Salman jest "psychopatą i zabójcą".

Arabski dysydent, który podzielił się tym informacjami, zapewnił również, że dysponuje nagraniami, które "mogą ujawnić wiele saudyjskich i amerykańskich sekretów". To kolejny mroczny epizod z udziałem przyszłego króla Arabii Saudyjskiej, który wyszedł na jaw.

Wcześniej miał on zatwierdzić operację schwytania i zabicia dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego, który go krytykował. Książę Muhammad ibn Salman uchodzi za wizjonera o ogromnych planach transformacji arabskiego królestwa.

Jego naczelny projekt, to budowane od zera na pustyni najnowocześniejsze miasto na świecie o nazwie NEOM, które ma się stać wyznacznikiem postępu całej ludzkiej cywilizacji. Ostatnio kupił klub angielskiej Premier League - Newcastle United - z oczywistym zamiarem uczynienia z niego największej i najbogatszej drużyny sportowej na świecie.

Jeśli jednak zaczną wychodzić na jaw kolejne zbrodnicze działania tego człowieka, to zamiast realizacji wszystkich tych planów zostanie mu życie za kratkami. O ile w jego wypadku, można zakładać, że prawo go dosięga.

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Skomentuj