NASA zdobyła dowody na istnienie gejzerów wodnych na księżycu Europa

Kategorie: 

Źródło: NASA/Goddard Space Flight Center

Agencja NASA podczas konferencji prasowej powiadomiła nas o ważnym odkryciu, które zwiększa szanse na obecność życia pozaziemskiego na Europie. Okazuje się, że naukowcy od ponad 20 lat byli w posiadaniu danych, które potwierdzały istnienie gejzerów wodnych na tym jowiszowym księżycu.

 

16 grudnia 1997 roku, sonda Galileo wykonała bliski przelot w pobliżu Europy. Wtedy zarejestrowała wyraźną zmianę w polu magnetycznym i zwiększoną gęstość plazmy. Naukowcy nie potrafili wyjaśnić tej anomalii – aż do teraz.

Agencja NASA powiadomiła o ponownej analizie tych danych i tym razem udało się rozwiązać tę zagadkę. Okazuje się, że zmiany, które zarejestrował Galileo świadczą o tym, iż sonda wykonywała wtedy przelot nad gejzerem, który wyrzucał słup wody z powierzchni księżyca.

Źródło: NASA/JPL-Caltech

Dotychczasowe dowody uzyskane dzięki Kosmicznemu Teleskopowi Hubble'a wskazywały na istnienie „europejskich” gejzerów wodnych, lecz były niewystarczające. Dopiero teraz udało się naukowcom potwierdzić ich istnienie. Obecność wody w stanie ciekłym na Europie jest dla agencji NASA wskazówką, że może tam istnieć życie pozaziemskie w postaci bakterii. Przyszłe misje kosmiczne Europa Clipper i JUICE pozwolą ustalić, czy jowiszowy księżyc zawiera życie.

 

Ocena: 

4
Średnio: 3.5 (2 votes)



Komentarze

Portret użytkownika Maxxx

Na Europie może być woda jak

Na Europie może być woda jak i gejzery z prostego powodu. Jowisz oddziałuje na swój księżyc z dużą siłą i wywołuje pływy nie tylko na powierzchni ale równierz pod ziemią. Ciągły ruch materii daje ciepło które uwalniane przez wulkany topi lód. A jeśli tak to jak najbardziej jest tam możliwe życie i nie tylko bakteryjne. Wokół naszych podwodnych wulkanów kwitnie złożone życie. Tam może być podobnie. To czy NASA kłamie czy nie to inna sprawa ale cała ta historia jest możliwa. 

Portret użytkownika Angelus

Żadnej wody na tym księzycu

Żadnej wody na tym księzycu nie ma a gejzer może mieć zupełnie inna naturę. Ciekły merkaptan pod ciśnieniem tryśnie jak gejzer. Żadnych nie ma dowodów a idioci wierzą.

Jedni idioci usiłują zaczarowac rzeczywistość a inni idioci w te czary wierzą... tfuuu!...

Portret użytkownika EkrudyDref

Hmm, nasz Księżyc jest chyba

Hmm, nasz Księżyc jest chyba zbyt blisko Ziemi, bo naukowcy nie potrafią nic o nim powiedzieć sensownego ani pokazać dobrej jakości zdjęć. Za to znakomicie wypowiadają się na temat obcych księżyców, gwiazd i przeodległych planet.

Krótko mówiąc: naukowcy, zwlaszcza z NASA, mają ludzkość za kompletnych idiotów. Ale ja im nie wierzę.

--------
Howgh!

Portret użytkownika Loops

Polecam książkę Penetracja

Polecam książkę Penetracja autora Ingo Swan. Pierwsze wydanie było w 1988, a mi się trafiło nowsze, chyba z 2001 roku. Już w tamtych latach gość pisał, że wszystkie "rewelacje" nt. naszego księżyca pochodzą z roku 1957. Bardzo dużo "rewelacji" jest tak przeterminowanych, że aż strach się bać co tam się na prawdę dzieje, że do opinii publicznej trafia tylko zero faktów. Tak ironicznie mówiąc, nie zdziwiłbym się gdzyby się pojawił obrazek w stylu, głowny sekretarz nasa i klingoński oficer potwierdzili, że jak dotąd jesteśmy sami w naszym układzie słonecznym. Wysłaliśmy kilkanaście pojazdów i satelit w kosmos, których cel jest ściśle strzerzony, ale po wydaniu setek milionów dolarów doszliśmy do wniosku, że hipotetycznie gdzieś mogą znajdować się bakterie. Może nawet na Europie. Na eksplorację Księżyca nas nie stać, bo tam nic nie ma i w ogóle zupełnie nic, ale niebawem wysyłamy śmigłowiec na Marsa. Elo.

Portret użytkownika alojzy

Czasami mam wrażenie, że w

Czasami mam wrażenie, że w nasa są prowadzone jakieś dziwne eksperymenty. Nie jestem pewien czy to papier toaletowy ktoś im nasącza lsd, czy w stołówce losowo dosypują czegoś mocno szkodliwego, czy w ich klimatyzacji rozmnaża się jakiś szkodliwy grzyb, może kosmici opanowali nasa ... naprawdę nie mam pojęcia, ale mózgi kisną im w tempie zastraszającym.
Dwadzieścia lat temu specjalnie skierowali sondę tak, żeby przeleciała przez obłok wyrzuconej wody (bo już wtedy mieli na tyle mocne poszlaki co do wody, że zmienili tor lotu). Jakieś 10 lat temu pomysłodawczyni eksperymetu wypowiedziała się na ten temat potwierdzając istnienie wody. Ileś lat temu pisały o tym gazety. Naszynaledżeografiki czy inne badziewia zrobiły na ten temat ileś filmów i emitowały go w tv.....a tu nasa robi konferencje na temat rewelacji znanej już chyba kilkanaście lat.
Najwyższy czas wysłać misję mającą za cel zbadanie, czy w nasa istnieje inteligentne życie.
 

Skomentuj