Najważniejsza współczesna teoria fizyczna może być błędna

Kategorie: 

Źródło: Internet

Choć nauka dokonuje znaczących postępów w wielu dziedzinach, to akurat w tej, która dotyczy ustalenia, jaka jest prawdziwa natura Wszechświata, od dawna mamy do czynienia z ogromnym impasem. Część wybitnych naukowców chce wierzyć, że tzw. „teoria strun” jest teorią wszystkiego. Jednak inni studzą ten entuzjazm i twierdzą, że tak naprawdę to teoria niczego.

Ponad dwie dekady temu badacze uświadomili sobie, że teoria strun umożliwia istnienie aż 10^500 różnych wszechświatów. To jedynka i 500 zer. Obecnie jednak wiadomo już, że ani jeden z tych kosmosów, nie zawiera ciemnej energii, jaką znamy, a która stanowi prawdopodobnie około 70% masy-energii w naszym Wszechświecie.

Zdaniem fizyka Ulfa Danielssona obecne  modele w teorii strun, służące do opisania ciemnej energii, cierpią na problemy matematyczne.

Równania stanowiące fundament tej teorii dają do zrozumienia, że każdy wszechświat z naszą wersją ciemnej energii, która jest jego częścią, powinien szybko się rozpaść i zniknąć. Danielsson i jego współpracownicy skonstruowali model, w którym proces powodujący rozpad przenikanych przez ciemną energię wszechświatów, rzeczywiście katalizuje inflację bąbli w wielu wymiarach. Według tego modelu, istniejemy na obrzeżu jednego z tych rozszerzających się pęcherzyków. Ciemna energia jest z kolei w subtelny sposób indukowana, przez interakcję pomiędzy ścianami pęcherzyków, na których egzystujemy, a wyższymi wymiarami.

Jednak fizyk Sabine Hossenfelder twierdzi, że cała teoria strun, jest matematyczną fikcją nie mającą żadnych dowodów eksperymentalnych. Z wielką krytyką odnosi się do większości ostatnich odkryć i teorii w tej dziedzinie.

Twierdzi, że propagatorzy teorii strun, proponują nieskończoną liczbę konstrukcji matematycznych, które nie mają żadnego znanego związku z obserwacją.

Intelektualnym wyzwaniem jest jednak to, aby opowiedzieć się za dwoma alternatywami: albo uznać, że to naukowy fake news i pogodzić się z tym, że świat jest nudny i przewidywalny, albo wlać w serce i umysł trochę nadziei, poprzez stwierdzenie, że może jednak jest bogatszy niż sądzimy. Ostatecznie można też przyjąć trzecie założenie: bunt, z powodu ograniczeń naszej wiedzy i potencjalnych restrykcji dla Kosmosu, których natury i powodu nie znamy i możemy nigdy nie poznać.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika Felipesku

Matematyka to próba

Matematyka to próba odpowiedzenia na pytanie napisane w danym jezyku pozwalającym tylko na konkretne slowotwórstwo więc są idee których się opisać tym językiem nie da... No i tacy mądrzy byli a tu was mam. Chciałoby się wszystko wiedzieć ale już nie będzie dane.

Portret użytkownika sp

Czy ktoś słyszał, żeby przez

Czy ktoś słyszał, żeby przez te wszystkie lata od powstania teorii strun dokonano by jakiegoś istotnego odkrycia bazującego na tej teorii? Czy to nie jest tak, że teoria strun jest stara i nic nie wnosła poza tym, że daje prace jej zwolennikom. 

Portret użytkownika Teresa z Torunia

(...) Jednak fizyk Sabine

(...) Jednak fizyk Sabine Hossenfelder twierdzi, że cała teoria strun, jest matematyczną fikcją nie mającą żadnych dowodów eksperymentalnych - dokładnie tak jest. Teoria strun na dzień dzisiejszy to tylko ciekawy, matematyczny model i nic więcej. Teoria strun nie ma żadnego poparcia w dowodach eksperymentalnych. Owszem jest spójna ale jest to tylko nadal model. Aby móc dostrzec owe zwiniete wymiary opisane w tej teorii, obserwator musiałby posiadać wielkość świata kwantowego.

Portret użytkownika Maryjan_66

Ciekawszym i palącym zarazem

Ciekawszym i palącym zarazem dylematem do rozwiazania  dla naukowców jest: jak to możliwe, że zdobywajac nawet wszystkie tytuły naukowe na Ziemi, nadal można pozostać życiowym idiotą? A jest to istotne, bo teoretycznie uzyskując możliwośc podrózowania coraz dalej i coraz dalej zabierajac z sobą tą głupotę można tylko bałaganu narobić.
Einstein chyba na to wpadł stwierdzając pod koniec życia, ze jak by wiedział wcześniej, że wynajdzie to co wynalazł i jakie były tego konsekwencje, zajął by się odrazu jakim sprzątaniem czy czymś tam..

Portret użytkownika Quark

To bardzo proste ,

To bardzo proste , inteligencja jest wielopoziomowa i żeby nie być "życiowym idiotą" trzeba rozwijać ją także w sferze emocji , empatii , uczuć wyższych oraz prekognicji czyli przewidywania konsekwencji swoich działań. A do uzyskania tytułu naukowego powyższe umiejętności nie są wymagane , wystarczy zdolność zapamiętywania , operowania liczbami i kojarzenia.

Portret użytkownika alien972

Edward Witten twórca M teorii

Edward Witten twórca M teorii dawno temu powiedzial ze to raczej filozofia niz teoria bo nie ma mozliwosci bezpośredniego jej sprawdzenia
10 cio wymiarowe obiekty (struny) energetyczne o ktorych mowimy maja wymiar liniowy rzedu 10e-31
podstawowy wymiar objetosciowy w petlowej terii grawitacji jest rzędu 10e-99

nie potrafimy jako gatunek wchodzic w bezpośrednie doswiadczalne interakcje z takimi obiektami
mozemy probowac weryfikowac teorie posrednio na podstawie obserwacji obiektow ktore moga wchodzic w taka interakcje,

dopiero zaczynamy, proces moze potrwac, teoria moze byc wielokrotnie modyfikowana

co do "szybko rozpasc i zniknac" to byc moze wlasnie sie to dzieje a szybko znaczy gazylion gazylionow lat
wolno znaczy gazylion gazylionow gazylionow gazylionow lat

co do pani Sabine Hossenfelder to sadze ze kozerze myla sie odkrycia z postulatami bo odkrycie jest to potwierdzona obserwacja
nie sadze zeby frau Sabine (w przeciwienstwie do kozery) dyskutowala z faktami

mozemy nic nie robic
czcic "zawsze dziewice"
nie pomylimy sie
kozera z reperowskim i magistrem beda zadowoleni

na szczescie sa ludzie ktorzy probuja myla sie probuja
i może dlatego mamy bierdolony internet w ktorym tacy kretyni jak kozera baca reperowski moga sie wypowiadac

Portret użytkownika Quark

Teoria strun jest tylko

Teoria strun jest tylko częścią wyjaśnienia całości . Co dodatkowo ona objaśnia ponad hipotetyczny model budowy cząstek elementarnych i sił miedzy nimi oddziałujących ? A wysnuwanie tez o "ciemnej materii" moim zdaniem jest błędem , gdyż jeśli owa "ciemna materia" jest niemierzalna - nie oddziałuje z tą znaną i jest nie dostrzegalna to znaczy , że musiałaby należeć do innego (nieznanego nam) wymiaru rzeczywistości . Ale w taki sposób nie miała by wpływu na obserwacje i modele matematyczne a zatem nasza wiedza dotycząca powyższych jest niepełna bo szukamy czegoś co dopasuje obserwacje do założeń. Podsumowując , nie chodzi tu o "ciemną materię" lecz o nieznaną dotychczas siłę sprawiającą , że wszystko jest takie jakie jest i się nie zmienia. Czyli zagadką wciąż pozostaje : co stabilizuje wszechświat w obecnej formie ? A zagadka ta brzmi : czym jest przestrzeń - pustka ? I to jest właśnie brakujący element pozwalający na sformułowanie Teorii wszystkiego .

Portret użytkownika dąb-rozwadowski

Ponieważ na takie dywagacje

Ponieważ na takie dywagacje idą pieniadze to im pomogę - jeżeli wszechświat jest rzeczywiście neiskończony to mieści w sobie każdą nawet najbardziej bzdurną teorię, jeżeli jest inaczej to i tak myśleniem tego nei odkryją, trzeba pozwiedzać.

Zwolenicy świata niesończonego tworzą sobie różne teorie szkoda że nie za swoje...

człowiek ma niby wolną wolę, ale niech tylko dupa zechce srać

Strony

Skomentuj