Nagłe niebezpieczne tsunami na Islandii mogło zabić nawet kilkudziesięciu turystów

Kategorie: 

Źródło: kadr z YouTube

Nagłe odłamanie fragmentu lodowca Breidamerkurjokull wywołało powstanie lokalnego niebezpiecznego tsunami, które w ciągu kilkunastu sekund uderzyło we wszystkie brzegi lodowcowej laguny Jökulsárlón , co niemal kosztowało życie dziesiątek turystów, którzy znaleźli się wtedy w nieodpowiednim miejscu. 

 

 

Lodowiec Breidamerkurjokull jest lokalną atrakcją turystyczną. Ze względu na jego usytuowanie i piękną scenerię, bywa często wybierany przez ludzi, którzy chcą zobaczyć jak wygląda prawdziwy lodowiec. Jednak ze względu na to, że jest to obcowanie z naturą, płata ona niekiedy figle i nie jest do końca przewidywalna.

 

Tym razem od lodowca Breidamerkurjokull, oderwał się spory fragment i wpadł do laguny. Początkowo wzbudziło to entuzjazm licznych turystów, którzy zgromadzili się na kamiennym brzegu. Jednak na szczęści po chwili zdali sobie sprawę, że są w niebezpieczeństwie  i wszystkim udało się uciec na czas przed zbliżającymi się lodowatymi falami.

 

Osuwisko wywołujące tsunami to zawsze wielkie niebezpieczeństwo. Jest ono tym większe gdy ma miejsce na zamkniętym akwenie takim jak lodowcowa laguna Jökulsárlón. Zwykle w takiej sytuacji dochodzi do znacznie większych fal niż na otwartych akwenach. W Zatoce Lituya na Alasce w 1958 roku takie tsunami po osuwisku wywołało falę, która miała realnie wysokość 500 metrów! Do dzisiaj pozostaje to niepobitym rekordem wysokości fali na Ziemi.

 

 

Ocena: 

2
Średnio: 1.5 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Jaron22

Faktycznie fala jako taka

Faktycznie fala jako taka miała około 20 m wysokości tylko jak dotarła na brzeg fiordu to zniszczyła wszystko do wysokości ponad 500 m. można to porównać falowaniem wody w misce. fala w niej jest stosunkowo nie duża, lecz gdy woda dojdzie to jej brzegu to sie wypiętrza i wzbija coraz wyżej. Tak też było i w tym przypadku. Masa wody z ogromną siłą dotrała do brzegu fiordu i zbiła sie na tak ogromną wysokość niszcząc wszystko na swojej drodze.

Skomentuj