Nagła powódź w Australii spowodowała śmierć 300 tysięcy krów

Kategorie: 

Źródło: Twitter

W Australii doszło do katastrofalnych opadów deszczu, który na spękanej żarem ziemi stanu Queensland, wywołał rekordową powódź. Na skutek ekstremalnej pogody utonęło ponad 300 tysięcy krów.

Rząd australijskiego stanu Queensland ogłosił wszczęcie dochodzenia z powodu wielkiej powodzi w Townsville. Zwrócono uwagę, że władze lokalne nie mogły przewidzieć gwałtowności natury w postaci rekordowych opadów. 

 

Niezależne dochodzenie zostanie uznane za kluczowe w celu oceny gotowości i reagowania władze lokalnych na burze, podczas których w Townsville spadło więcej niż 1000 mm deszczu w mniej niż tydzień. W wyniku powodzi w zachodniej części stanu utopiło się około 300 tysięcy sztuk bydła. Straty wyniosły aż 300 milionów dolarów australijskich.

 

Burmistrz Townsville, Jenny Hill powiedziała, że miasto doświadczyło niespotykanych opadów deszczu, które są rejestrowane raz na kilkaset lat. To, że sytuacja jest nadzwyczajna jest oczywiste dla władz stanu Queensland, które obiecały pomoc dla powodzian. Przyłączył się do nich australijski premier Scott Morrison, który powiedział, że państwo i samorząd zapewnią pomoc finansową i wsparcie na terenach dotkniętych powodzią. 
 


 
 


 

Ocena: 

4
Średnio: 3.5 (2 votes)


Komentarze

Portret użytkownika baca

przecież bardzo liczne źródła

przecież bardzo liczne źródła podają że krowy doskonale potrafią pływać, jak na przykład na tym krowim blogu:

https://ciekawostkiprzyrodnicze.wordpress.com/tag/krowa/

niedawno zresztą w Polsce nasza rodzima krowa dała kamasza - po brawurowej ucieczce z rzeźni przepłynęła sobie dzielnie na bezludną... znaczy bezkrowią wyspę i żyłaby tam spokojnie do dziś gdyby jej nie dorwali obrońcy zwierząt...

krowy australijskie potopiły się chyba dlatego bo się pasą do góry nogami - i wtedy deszcz wpada im bezpośrednio w nozdrza...

 

Portret użytkownika Mojeimię44

Pogoda coraz bardziej

Pogoda coraz bardziej powalona. Jeśli ktoś jeszcze nie widzi, że klimat się zmienia to jest ślepy. Dochodzą do tego coraz gwałtowniejsze wojny jak ta już oficjalnie planowana w Wenezueli. Biblijne marsze migrantów. Upadek kultury np. w teledyskach promuje się dupy i samochody zamiast miłości i łagodności. To wszystko wskazuje, że naprawdę dzieją się jakieś zmiany jednak czy na lepsze? Wątpię.   300 tyś sztuk bydła- przecież to jest masakra. Nasze dzieci to już nieświadome będą, że jeszcze 30-40 lat temu żyło się zupełnie inaczej. Ehhh. Siedzimy wszyscy w tych komp- telefonach i nie zdajemy sobie sprawy jaką krzywdę naszym dzieciom szykujemy. Spójrzcie na ten najnowszy teledysk Cleo. Czy Polska muzyka i kultura aż tak upada? Tak. https://youtu.be/lCjuDCRytEU przepych i gołe dupy zamiast kultury. Świat zaczyna dobijać dna. Tu macie drugi teledysk promujący same dobra. https://youtu.be/u9sz3_Avmlo

Sodoma i Gomora. Zbliża się coś naprawdę złego i nikt tego nie powstrzymuje. Zobaczcie, że te teledyski są dostępne bez limitu wiekowego. To oglądają małe dzieci a potem rosną dziwki, pedofile i zboczeńcy. 

Portret użytkownika Radc

No oczywiście, że nie robią

No oczywiście, że nie robią tego za darmo. Mają za to płacone jak w każdym biznesie.

To nie czasy seksu "tylko na misjonarza" bo każda inna pozycja to grzech. Włącz myślenie. Samodzielne i normalne. Nie psychiczne.

Portret użytkownika Mojeimię44

Właśnie, że chłopak ma rację.

Właśnie, że chłopak ma rację. Pornografia to ciekawy temat. Jeżeli jest tyle darmowych stron pornograficznych to aktorki raczej robią to za niedużym wynagrodzeniem albo poprostu lubią się chwalić swoim potencjałem płodności. Dla mnie wogóle coraz bardziej dziwny jest ogólnie show biznes zarówno pornograficzny jak i muzyczny bo np. kto dziś jeszcze kupuje płyty muzyczne? Wyjątki. Więc dla piosenkarzy zostaje tylko zarobek na koncertach a wożą się najlepszymi autami i chodzą w najdroższych ciuchach. Nie to żebym był zazdrosny tylko poprostu ciekawi mnie czy kultura nie jest coraz bardziej powiązana ze środowiskiem polityczno- biznesowym? Tzn. czy państwo czasami z naszych pieniędzy nie dofinansowuje branży muzycznej? Czy środowiska biznesowe nie finansują swoich ziomków by to oni odnosili sukcesy? Wiadome jest bowiem, że dzisiejsza technologia potrafi zamieniać śpiew kaczki w słowika w czasie rzeczywistym więc nie trzeba mieć głosu żeby dobrze śpiewać a poprostu znajomości. Nazwa show biznes już mówi sama przez siebie, że chodzi o biznes i z kulturą ma to coraz mniej wspólnego. Dla przykladu Doda wypuściła ostatnio nową płytę na której premiowaną piosenką jest ten utwór. https://youtu.be/-1H4vCY67P8

Stwierdziła ona, że nie może się przebić z nim do radia i tv bo są tam promowane inne praktyki niż kunszt muzyczny. Powiedziała ona, że zna te praktyki ale nie chce się nikomu narażać i nie będzie o tym mówić. To tak dla przykładu. Uważam zatem, że środowiska muzyczne bardzo powiązane są że środowiskami polityczno- biznesowymi i trzeba mieć znajomości żeby odnosić sukcesy. 

Strony

Skomentuj