Nadszedł czas na budowę kosmicznych farm fotowoltaicznych

Kategorie: 

Źródło: Kadr z Youtube

Od kilku lat organizacje i osoby prywatne badają możliwość budowy farm fotowoltaicznych w kosmosie. Australijski astronauta dr Paul Scully-Power uważa, że ​​nadszedł na to czas, mówiąc, że postęp technologiczny zmienił koncepcję z fantazji na rzeczywistość gospodarcza.

Scully-Power, który został pierwszym Australijczykiem, który opuścił Ziemię, służąc jako specjalista od ładunku na pokładzie programu promu kosmicznego NASA w locie 13 w latach 80., powiedział, że koncepcja budowy farm słonecznych w kosmosie była dyskutowana od dziesięcioleci, a teraz stała się realnym rozwiązaniem.

„Postępy w technologii kosmicznej i nasza rosnąca zdolność do budowy i wystrzeliwania niezawodnych satelitów umożliwiły stworzenie farmy słonecznej, która będzie krążyć wokół Ziemi, wykorzystywać energię słoneczną i przesyłać ją na Ziemię przez całą dobę” – powiedział.

Scully-Power, który jest obecnie ambasadorem przemysłu kosmicznego rządu Nowej Południowej Walii (NSW), powiedział, że orbitalne farmy słoneczne będą czerpać korzyści z wyższego natężenia promieniowania słonecznego bez filtrowanej atmosfery, a nawet stałego światło słoneczne na niektórych orbitach.

 

Kosmiczne farmy słoneczne najprawdopodobniej będą wyglądać jak statek kosmiczny złożony z połączonych satelitów. Satelity będą przenosić szereg paneli fotowoltaicznych, które będą w stanie pochłaniać światło słoneczne, przekształcać je w czystą energię, a następnie przesyłać je na Ziemię w formie mikrofalowej.

 

 

 

Oryginalna koncepcja budowy farm fotowoltaicznych w kosmosie została po raz pierwszy opisana przez rosyjskiego i sowieckiego naukowca rakietowego Konstantina Ciołkowskiego w latach dwudziestych XX wieku. Pod koniec lat 60 tych amerykański naukowiec i inżynier lotniczy dr Peter Glaser wymyślił sposób na wykorzystanie energii słonecznej w kosmosie i przesyłanie jej na Ziemię za pomocą mikrofal. W 1973 otrzymał na ten pomysł patent. Podobno rząd USA wydał miliony na zbadanie tego pomysłu, ale doszedł do wniosku, że jest on zbyt skomplikowany i kosztowny.

 

Fotowoltaika słoneczna jest już głównym źródłem energii dla sprzętu i infrastruktury kosmicznej, ale poprzednie technologie były ciężkie i często drogie w produkcji. Ta sytuacja szybko się zmienia dzięki nowym rozwiązaniom, w tym drukowalnym ogniwom słonecznym i perowskitom, które obiecują niższy koszt i wyższy stosunek mocy do masy, co ma kluczowe znaczenie dla sprzętu, który musi być wystrzelony wbrew grawitacji.

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Izyda Grzesiak

No to chyba nasa albo ten

No to chyba nasa albo ten elon musk wybuduje wielkie panele żeby sobie latały, tylko ciakawe jakie kable zastosuje Smile ja wiem naukowcy wymyślą przesyłanie bezprzewodowe , tesla i te sprawy Smile I będzie nowy piękny świat:) Jak światowi bogacze dadzą ci coś za darmo to mi na dłoni kaktus wyrośnie Smile

słowian dobrej woli jest więcej -słowiański wiec , słowiański zew , słowiański duch , słowiańska krew !

Skomentuj