Nadchodzi kolejna atrakcja astronomiczna, w marcu zobaczymy kometę Pan-STARR

Kategorie: 

Źródło: NASA

Jeszcze nie opadł kurz po rzekomym upadku asteroidy w Rosji i szczęśliwym przelocie 40 metrowej asteroidy 2012 DA14 a już czas się zbierać do kolejnych obserwacji. Nadchodzi pierwsza wielka kometa tego roku, kometa Pan-STARR.

 

Kometa nazywa się tak, ponieważ w ten sposób brzmi nazwa automatycznego teleskopu użytego do jej odnalezienia. Wiadomo o nie również, że pochodzi z obłoku Oorta tak jak większość komet dolatujących do nas komet. Nie wiadomo jak kometa się zachowa podczas zbliżenia do Słońca. Jest to w tej chwili nie do przewidzenia. Możliwe są dwa scenariusze.

 

Przy scenariuszu negatywnym kometa rozpadnie się pod wpływem ciepła słonecznego, co będzie równoznaczne z końcem zabawy, bo tak rozczłonkowana kometa raczej nie zabłyśnie na niebie.

Jeśli jednak kometa Pan-STARR przetrwa zbliżenie z naszą gwiazdą to powinna wygenerować komę na tyle dużą, aby jej warkocz dało się ją dojrzeć gołym okiem. Największe zbliżenie tego ciała niebieskiego do Ziemi nastąpi 5 marca a dystans, jaki będzie nas dzielił od tej komety to około 100 milionów kilometrów.

 

Kometa znajdzie się znacznie bliżej orbity Merkurego a do Słońca zbliży się najbardziej 10 marca 2013. To właśnie wtedy będzie najlepiej widoczna. Ponieważ nadlatuje od strony Słońca to będzie ją można oglądac po zachodzie Słońca, kiedy jego blask nie będzie już jej przyćmiewał.

 

Zwykle kometa była zwiastunem nieszczęść. Tym razem jej pojawienie się może się zbiec z przyspieszonym konklawe. Z pewnością usłyszymy jeszcze nie raz sugestie związku między wydarzeniami na Ziemi i pojawieniem się komety Pan-STARR.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika barra barra

Meteor w Rosji & meteor, co

Meteor w Rosji & meteor, co ominął Ziemię. O obiekcie, który przeleciał obok Ziemi - bez kolizji - naukowcy wiedzieli, wiele tygodni, miesięcy wstecz. A dlaczego nie "widzieli" - bo nie mówili/ostrzegali - o obiekcie, który uderzył w Rosji? Przecież zanim zaczął się spalać, naukowcy mówili o wielotysięcznej masie i był większy zanim spadł/uderzył (ileż zapewnień codziennie słyszymy, że wiedzą, bo widzą każdy obiekt, który zbliża siędo ziemi). Na pewno wiedzieli o obiekcie w Rosji, skoro był tak duży i nie powiedzieli ludziom, bo mieli świadomość, że ma lot kolizyjny. Jak się muszą czuć naukowcy, politycy a na końcu Prezydent, który nie ostrzegł swojego narodu? Niech nikt nie myśli, że jeśli jakiś inny obiekt ma lot kolizyjny z Ziemią, to ktoś cokolwiek powie. Nie powie. Smutne. Wniosek jest jeden. Informacje udostepniają ludziom tylko o obiektach, które omijają ziemię, reszta to mus milczenia i nie sieją paniki, bo nie są w stanie ewaukować zaludnionych obszarów. Zresztą wnioski niech każdy podejmie sam.  

Nadzwyczajne twierdzenia wymagają nadzwyczajnych dowodów

Portret użytkownika nn

W końcu, zarówno narody, jak

W końcu, zarówno narody, jak i elity szukają paradygmatu, który bagatelizuje cykliczne katastrofy, ale robią to z różnych powodów. Ludzie chcą ulgi w ogromnym stresie, z jakim wiąże się pewny, acz nieprzewidywalny poważny kataklizm, a elity chcą utrzymać się u władzy. Kompromisem, który służy obydwu stronom, jest iluzja, że elita jest w stanie uchronić ludzi od wszelkich katastrof. To złudzenie może przybierać różne formy – rytuałów, mających uspokoić bogów, rewizji historii, tak żeby ukazywała uniformistyczną i bezwypadkową ewolucję ludzkości, i dużo, dużo propagandy.
To kłamstwo działa dobrze w okresach spokoju między dwoma dużymi kataklizmami. Jednak historia pokazuje, że gdy spadają głód, trzęsienia ziemi i plagi i zbierają ogromne żniwo, gdy wybuchają wulkany, na niebie płoną komety albo nasilają się burze meteorów i pogodowe anomalie, iluzja rozwiewa się, raison d’être elit (czyli ochrona ludzi) zawala się i na celownik ostatecznie bierze się – zawsze i niezmiennie – klasy panujące. I oni o tym wiedzą. Dlatego też, gdy np. Anaksagoras, Sokrates czy Kritias wspominali o tych niewygodnych faktach, byli uciszani przez wyszydzanie i zniesławianie, a nawet śmierć.
Oznaki zwiększonej aktywności komet są przez elity systematycznie tuszowane i przedstawiane jako zjawiska wywołane przez człowieka. Smugi kondensacyjne powstałe wskutek podwyższonego stężenia pyłu kometarnego w atmosferze przedstawia się jako “chemtrails”, rozpylane przez agencje rządowe. Coraz częstsze napowietrzne eksplozje kometarne prezentowane są jako testy rakiet....
Przypisując przyczynę tych kosmicznie wywołanych zdarzeń ludziom, elity podtrzymują iluzję, że mają sprawy pod kontrolą.
 
http://pracownia4.wordpress.com/2013/02/18/kosmiczne-intencje-komety-i-rogi-mojzesza/#more-7155

Portret użytkownika syriues

Widze.ze Wy chcecie konca

Widze.ze Wy chcecie konca swiata.Ciagle polujecie.A on przyjdzie wtedy,kiedy sie najmniej tego bedziemy spodziewac.Moze juz dawno sie zaczal a my o tym nie wiemy,bo sie spodziewamy meteorytu i trzesien ziemi.
Moze to co bylo ,tez ma znaczenie.Sadze,ze czlowiek jak ma a szanse powinien sie obudzic i zmieniac swiat na inny.Gdzie czlowiek ,zwierzeta ziemia razem wspolpracuja.Nie moze byc tak ,ze czlowiek dziala na szkode wszystkiego nawet samego siebie.To juz nie jest dobrze.To oznacza samobojstwo.Moze dlatego Bog chce by nie bylo wielkiego samobojstwa ,a zwyczajny sad-mysle ,ze to nawet bardzo sprawiedliwe

Portret użytkownika devoratus

"Koniec świata" jest

"Koniec świata" jest zjawiskiem cyklicznym. Zawsze coś się kończy - by coś mogło się zacząć. Wszystkie ery historyczne kończyły się wielkimi katastrofami, a na ziemi co jakiś czas wydarza się coś, co redukuje 90% populacji.
 
Zgadzam się z tym, co piszesz. Aż żal patrzeć jak głupi człowiek nie potrafi żyć w zgodzie z nikim i niczym - wydając ciężkie pieniądze na coraz nowsze narzędzia do niszczenia i okaleczania - w dupie mając inwestowanie w narzędzia służace do podtrzymania i ratowania życia oraz rozwoju...

IB Image
 

Portret użytkownika Tommy1

Dokładnie Rasta, już po

Dokładnie Rasta, już po przypadkach rosyjsko/kubanskich tak pomyślałem, do tego NASA twierdzi że o takich małych meteorach nawet nie będzie informowała bo nie ma na to czasu... może skupia się właśnie na tym czymś większym co leci za nimi?

Portret użytkownika brutal

te wydażenia są normą w

te wydażenia są normą w kosmosie ,a tu na ziemi robi się z tego sensacje i afery koperkowe ,większe zagrożenia są obecnie na ziemi i to sam człowiek je stwarza ,jakaś popieprzona polityka na świecie ,boicie się jakiejś asteroidy ? to bez strachu tu niedoleci ,na taki koniec to trzeba sobie zasłużyć! dlaczego świat tak się zbroi ,przeciw komu ,przeciw kosmitom ? przeciw asteroidom ? nie ,przeciw drugiemu człowiekowi ! osobiście uważam że to jest upadek cywilizacji , a to gorsze niż uderzenie asteroidy  ,bo po tej ludzie by się pozbierali i może zaczeli myśleć , na dzień dzisiejszy rządy robią wszystko aby utrudnić ludziom życie i poróżnić miedzy sobą ,a jak widzimy to powoduje agresję w społeczeństwie , media kit wciskają , ludzie łykają jak chore pelikany, a im właśnie o to chodzi .

Portret użytkownika Lewy648

Zgadzam się z Tobą w stu

Zgadzam się z Tobą w stu procentach. Tak bardzo chciałbym to zmienić, ale niestety pojedyńcza jednostka jest bezsilna. Żal mi tych wszystkich nieświadomych ludzi... Choć z drugiej strony nie wiem czy nie lepiej żyć w tej nieświadomości i nie zawracać sobie głowy czymś na co nie ma się wpływu. Tracę na to czas i nerwy miast zajmować się bardziej przyziemnymi sprawami i robić wszystko by moje życie było jak najlepsze, a obecnie tak nie jest.

Strony

Skomentuj