Nadchodzi demokracja - Kolumbia domaga się interwencji zbrojnej w Wenezueli

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Wydarzenia w Ameryce Południowej wyraźnie nabierają tempa. Wygląda na to, że Stany Zjednoczone obecnie bardziej skupiają swoją uwagę na tym kontynencie, niż na Bliskim Wschodzie. Zamach stanu w Brazylii sprawił, że kraj niemal natychmiast stał się przyjazny dla USA ale na tym jeszcze nie koniec. Teraz demokracja może dopaść niepokonaną jak dotąd Wenezuelę.

 

Ostatnie wybory w Argentynie sprawiły że do władzy doszli zwolennicy USA. Prezydent Mauricio Macri jako jedyny przywódca na świecie poparł zmiany do jakich doszło w Brazylii. Tymczasem nowy brazylijski rząd z tymczasowym prezydentem Michelem Temerem na czele, informatorem amerykańskich służb, potępił pozostałe państwa Ameryki Południowej oraz Sekretarza Generalnego Unii Narodów Południowoamerykańskich który nie uznaje zamachu stanu i zmiany władzy.

 

Sytuacja w Brazylii jest obecnie bardzo niepokojąca, ponieważ zawieszona w swoich czynnościach prezydent Dilma Rousseff wezwała mieszkańców do walki o wolność kraju. Wydarzenia te są ściśle powiązane z tym co dzieje się teraz w Wenezueli. Były prezydent Kolumbii Alvaro Uribe oświadczył, że siły zbrojne obcego państwa powinny wkroczyć, obronić opozycję i obalić rząd Nicolása Maduro. W obawie przed interwencją z zewnątrz, stan wyjątkowy w Wenezueli został przedłużony o kolejne 60 dni i zaplanowano już manewry wojskowe.

Jakiekolwiek siłowe rozwiązania szybko spotkają się z odpowiedzią mocno podzielonych mieszkańców i zwolenników obecnego prezydenta. To samo tyczy się społeczeństwa w Brazylii, Argentynie i wielu innych państwach Ameryki Południowej. Zaskakująca jest jednak bierność ze strony Rosji i Chin, które najwyraźniej nie obroniły Brazylii, jednego z członków grupy BRICS, a już wkrótce mogą stracić kolejnego ważnego sojusznika, jakim jest bogata w ropę Wenezuela.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (3 votes)



Komentarze

Portret użytkownika Zenek :)

"Pytanie do rodaków. Dlaczego

"Pytanie do rodaków. Dlaczego my- Polacy w dziejowych dla świata czasach musimy stawać zawsze po nie właściwej stronie? "

-- TYLKO JEDNA STRONA JEST WŁAŚCIWA

i nie leży ona ani za Odrą ani za Bugiem ani za jakąkolwiek inną rzeką czy morzem.

Kto się NAWRÓCIŁ może się uważać za WYBRAŃCA....... Reszta za Chipsy z Sodomy i Gomory...... bo POTOP rozpęta tu na planecie TAKIE PIEKŁO że nawet po śmierci się będziecie panicznie wzdrygać na możliwości jego ponownego przeżycia.....

Będzie DOKŁADNIE TAK JAK TO ZAPOWIEDZIANO tysiące lat temu..... NIE SA MO WI CIE

Portret użytkownika dziadek ze wsi

U nas w Polsce też nadchodzi

U nas w Polsce też nadchodzi demokracja.

Były prezydent naszego nieszczęśliwego kraju, Bronisław Komorowski ujawnił, że po szczycie NATO i Światowych Dniach Młodzieży, w II wojnie o inwestyturę, jaka toczy się między Wojskowymi Służbami Informacyjnymi, których, jak wiadomo, „nie ma” oraz ich politycznymi ekspozyturami, a rządem PiS, zostaną otwarte cytat „nowe fronty”.

Czy aby nie kryje się pod tym jakaś zewnętrzna interwencja, w ramach ustanowionej w traktacie lizbońskim procedury pod nazwą „klauzula solidarności”? Wszystko to być może tym bardziej, że spostrzegawczy obserwatorzy zauważyli, iż na pogrzebie majora Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, który przy tej okazji został pośmiertnie awansowany na podpułkownika, nie było żadnego generała.

Nie ma przypadków, są tylko znaki – mawiał ś.p. ksiądz Bronisław Bozowski, więc nieomylny to znak, że kadra naszej niezwyciężonej armii już zdecydowała, iż pozostanie lojalna dyrektywie 1066 i w decydującym momencie poprze demokrację i praworządność by na tym nieubłaganym gruncie stanąć ramię w ramię z innymi sojuszniczymi, interweniującymi armiami.

Co to oznacza dla zwykłych obywateli? Gdy zostanie ogłoszona wojna przeciw Polakom, to za odmowę przyjęcia biletu do wojska grozi rozstrzelanie. 

Portret użytkownika sceptyyk

Ahiles, przeczytaj jeszce raz

Ahiles, przeczytaj jeszce raz te glupoty które skopiowawałeś, i porównaj to z tymi dwoma filmami. Wyszukałem je dla Ciebie w Twoim języku ojczystym, żeby było Ci łatwiej zrozumieć...  http://youtu.be/FA9bE4OinIM   http://www.youtube.com/watch?v=KuyWnQNXamw

Служу Отчизне в ЦБРТ 1311 вч 42716

 

 

ЦБРТ

 

Служу Отчизне в ЦБРТ 1311 вч 42716

 

ЦБРТ

 

                                            

Служу Отчизне в ЦБРТ 1311 вч

ЦБРТBliższe prawdy jest to, w jaki sposób opisywałeś Rosyjską armię. Czemu ma slużyć twoja obecna manipulacja zawarta w tym poście?

 

Portret użytkownika Zenek :)

"W związku z tym warto się

"W związku z tym warto się zastanowić kto komu zagraża, czy Rosja Zachodowi, czy też Zachód Rosji?"

- I JEDNI I DRUDZY LUDZIOM (gojom)

Nie od dziś GB wymachuje raz "demokratyczną" (uSSa) a raz bolszewicką (rosrael) rękawicą by móc przy ich pomocy ZASTRASZAĆ, OKŁAMYWAĆ i DOIĆ CAŁY ŚWIAT.....Tajne ich porozumienie z lat 50 się kłania...... Ustawka taka sama jak PIS_y i PO_eby udające swoje polityczne przeciwności..... przed masami frajerów zwanych "wyborcami" święcie przekonanych iż albo jedni albo drudzy IM DADZĄ (na flachę - bo więcej polactwu maryjnemu (aryman'owemu) i tak nie potrzeba). I po ich domach zapanuje modlitewne eldorado.

Portret użytkownika Zenek :)

Podnóżki jewrejskiego nazizmu

Podnóżki jewrejskiego nazizmu znanego jako judaizm walczą o obiecane im w ramach NWO ZIEMIE OBIECANE czyli strefy wpływów (czytaj rancza z niewolnikami).....

Nadchodzą znane z historii czasy kiedy każdy maryjny (arymanowy) kacyk miał własne państewko które zawzięcie "powiększał" o tereny swoich sąsiadów prowadząc przy tym wieloletnią bezsensowną "depopulację" (karmienie swojej "boziej mateczki" krwią swoich poddanych).

Ciekawe czy im powiedzieli iż "NA KOŃCU I TAK ZOSTANIE JEDEN"..... i to nie oni....

Portret użytkownika inzynier magister

Zagrożenie ze strony tajnych

Zagrożenie ze strony tajnych elit USA to nie tylko wojsko ale przede wszystkim propaganda szaleństwa, tajne elity USA chcą nie tylko zniszczyć demokracje w Ameryce południpowej ale ludzi normalnych na całym świecie ! "W piątek administracja Obamy skierowała do wszystkich szkół publicznych w całym kraju zarządzenie, by zapewniły one uczniom transseksualnym dostęp do szatni i łazienek, odpowiadających ich „tożsamości płciowej” – donosi „Washington Post.” Jak zauważa gazeta, poprzez tę akcję administracja Baracka Obamy na dobre wciągnęła się w kontrowersyjną debatę w sprawie praw osób transseksualnych. Dyrektywę wydali: Catherine E. Lhamon, asystent Sekretarza Edukacji ds. Praw Obywatelskich i Vanita Gupta, szef Wydziału Praw Obywatelskich Departamentu Sprawiedliwości. W razie niedostosowania się do dyrektywy, stanowe i lokalne władze oraz instytucje szkolnictwa wyższego mogą utracić fundusze federalne.: http://www.pch24.pl/usa--administracja-obamy-zmusza-szkoly-do-udostepniania-damskich-toalet-transseksualistom,43272,i.html#ixzz48jLBMrsO

(Ugruntowaniem genderyzmu jako wyjątkowo ważnego elementu globalizmu amerykańskiego było powołanie rzecznika praw mniejszości seksualnych w administracji Białego Domu. Stanowisko to otrzymał w maju bieżącego roku doświadczony amerykański dyplomata, Randy Berry. Jego zadaniem jest nie tylko obrona i jednocześnie promocja praw LGBT, ale również walka z ograniczaniem działalności zagranicznych organizacji pozarządowych i określaniem ich mianem organizacji agenturalnych czy instytucji obcego wpływu, jak to ma miejsce w Rosji. Randy Berry – jako przedstawiciel Departamentu Stanu USA – zdążył już złożyć „szkoleniową” wizytę nie tylko na Łotwie, gdzie wziął udział w paradzie równości na ulicach Rygi oraz konferencji promującej gender jako prawa człowieka, ale również w Polsce. Amerykański rzecznik praw LGBT przyjechał do Polski w momencie prac legislacyjnych nad ustawą o in vitro. 17 czerwca br. spotkał się w Biurze RPO, Ireny Lipowicz, z którą omówił działania „na rzecz osób nieheteronormatywnych” Działania te trudno inaczej nazwać jak dyktaturą nie tylko polityczną i kulturowo-społeczną, ale również moralną...(...)USA oficjalnie włączyły genderyzm do programu swej globalnej polityki. Przełomowe pod tym względem było wystąpienie wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych – Joe Bidena – na zorganizowanym w czerwcu ubiegłego roku w Białym Domu spotkaniu z organizacjami działającymi na rzecz mniejszości seksualnych i małżeństw jednopłciowych – z LGBT Human Rights Forum na czele. Zapowiedział on wówczas, że prawa mniejszości seksualnych muszą być przyjęte w całym świecie – we wszystkich kulturach i tradycjach.)

http://popotopie.blogspot.com/2015/07/geopolityka-ponadludzka-nowastara.html

Jak widzicie tajne elity USA to zagrożenie dla zdrowia psychicznego i duchowego ! Należy się modlić do Maryi, Jezusa Miłosiernego i Ducha Świętego o ratunek przed nimi bo chcą zniszczyć zdrowe usmysły i zabrać nam dusze jak o tym mówi doktor Krajski w tym filmie !

Polska kolejny raz najechana ? 

https://www.youtube.com/watch?v=qlh4pFbvg1s

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika ACHILES

elka99 : Z notatnika

elka99 : Z notatnika prognostyka: Napięcie i nerwowość w USA jest obecnie na bardzo wysokim poziomie. Rząd i bankierzy stracili poparcie społeczeństwa, w stopniu nie notowanym w po 2WŚ. Natomiast armia USA cieszy się dużym poparciem, sama armia ma dość nieudolnych wręcz kryminalnych działań rządu, czy w tym przypadku istnieje możliwość przejęcia tymczasowo przez nią władzy? Niezależni obserwatorzy sceny politycznej mówią że tak i to jeszcze przed jesiennymi wyborami. Ludzie po prostu obawiają się niepokoi społecznych na skalę spotykaną ostatnio w Wenezueli, a to z powodu załamania się dolara na rynkach światowych.Ludzie po prostu obawiają się niepokoi społecznych na skalę spotykaną ostatnio w Wenezueli, a to z powodu załamania się kredytu i zaufania w papierową siłę dolara na rynkach światowych. Tak- Król jest nagi taka jest gorzka prawda. Pytanie do rodaków. Dlaczego my- Polacy w dziejowych dla świata czasach musimy stawać zawsze po nie właściwej stronie? Rozumiem jednocześnie że czerwone kliki to uśpieni przez propagandę światową naiwniacy polityczni. 

Portret użytkownika Kimbur

SZA to wielki kraj, ale

SZA to wielki kraj, ale ludności wcale nie mają za wiele w stosunku do powierzchni. Zaangażowani militarnie są w coraz większym stopniu w różnych częściach świata, ale zaczyna brakować żołnierzy żeby poobsadzać wszystko, co w kręgu zainteresowań SZA jest. W tej sytuacji pozostaje albo wytłuc niedemokratyczne społeczności i pozostawić po nich ziemię spaloną, albo przekabacić na swoją stronę (najlepiej poprzez ubogacenie miejscowej władzy trudnymi do udokumentowania dochodami). Pozostaje szybko rozwijać nowe techniki i technologie, aby wyprodukować żołnierzy-androidów.

Portret użytkownika ACHILES

Na demokratycznym Zachodzie

Na demokratycznym Zachodzie ukuto propagandowy dogmat o rosyjskim zagrożeniu.

W związku z tym warto się zastanowić kto komu zagraża, czy Rosja Zachodowi, czy też Zachód Rosji?

 

A więc jaki jest bilans sił i środków pomiędzy NATO a Rosją?

Po pierwsze: kraje NATO wydają na cele związane z obroną 1,02 bln dolarów, zaś Rosja aż68,6 mld dolarów, co jest około 15 razy mniej.

Po drugie: łączna ilość wojsk 28 krajów paktu NATO wynosi ponad 3 mln 630 tys, żołnierzy, z czego prawie połowa to wojska amerykańskie (ok. 1,5 mln). Rosja zaś może im przeciwstawić tylko 845 tys, żołnierzy, czyli ponad cztery razy mniej.

Jeśli zaś chodzi o liczbę czołgów to Rosja posiada ich około 3 tys. zaś kraje NATO ponad 10 tys, z czego około 2,5 to sprzęt amerykański. Bilans wychodzi na niekorzyść Rosji ponad 3 do 1.

Jeśli zaś chodzi o siły powietrzne, państwa NATO dysponują siłą 5,8 tys. wysokiej jakości samolotami bojowymi, zaś Rosja mogłaby tylko wystawić w razie wojny max. 1,3 tys. swoich maszyn, które są podobno dużo gorsze i zacofane, bo pochodzą jeszcze z czasów siermiężnego ZSRR.

Jedyną przewagą jaką może posiadać rosyjska armia to ilość głowic jądrowych, którym ma być w jej magazynach około 8,5 tys. zaś NATO posiada ich zaledwie 8,225 tys. Jeśli zaś do ilości głowic dodamy ilość jaką posiadają państwa sojusznicze NATO (np. Pakistan i Izrael) to okaże się, że i tu przewaga Rosyjska jest iluzoryczna i służy tylko do celów propagandowych, aby wyolbrzymić te wykreowane niebezpieczeństwo.

No i takiej potędze, jaką jest NATO zagrażać ma Rosja, której i wydatki i liczebność wojsk i sprzętu jest wielokrotnie mniejsza od tego jaki posiada sojusz atlantycki i Stany Zjednoczone oddzielnie.

Czy na podstawie tego bilansu mamy uwierzyć, że Rosja jest agresorem?

Chyba na tej samej zasadzie jak to Polska mogłaby zagrażać III Rzeszy w latach trzydziestych ubiegłego wieku?

To tyle jeśli chodzi o bilans sił, który w żaden sposób nie wskazuje na to, że Rosja posiadałaby odpowiedni potencjał (ani się nawet o trochę do niego zbliżyła), który można by było uznać za zagrażający bezpieczeństwu krajom sojuszu NATO.

Natomiast z punktu widzenia Rosji, jej poczucie zagrożenia jest jak najbardziej uzasadnione.

A więc po pierwsze od 1989 roku następuje systematyczne przesuwanie zasięgu sojusz NATO ku wschodnim i południowym granicą Rosji.

I tak z północnego-zachodu Rosja graniczy obecnie z czterema krajami należącymi do NATO (Estonia, Łotwa, Litwa i Polska) oraz od północy znajduje się w zasięgu floty morskiej państw NATO.

W basenie Morza Czarnego, całe zachodnie i północne wybrzeże (w tym ze strategiczną cieśniną Bosfor) znajduje się pod kontrolą krajów członkowskich NATO.

Następują próby wzięcia pod kontrolę przez sojusz NATO- USA krajów graniczących z Rosją od południa.

No i ostatnio- jak na razie nie skuteczne próby- wchłonięcia w struktury NATO Ukrainy, wraz ze strategicznym dla rosyjskiej floty czarnomorskiej Krymem i znajdującym się tam portem wojennym w Sewastopolu.

Po drugie: Zachód podejmuje wobec krajów leżących w obszarze rosyjskiej strefy bezpieczeństwa- jak i w samej Rosji- prób wewnętrznej destabilizacji politycznej i w wyniku wywołanego przez nią kryzysu ekonomicznego i chaosu obalenia tam legalnych władz, podobnie jak to już robiono wcześniej w wielu krajach np. podczas „Arabskiej Wiosny”,„Kolorowych Rewolucji”, czy też zwykłego obalania rządzących reżymów na drodze siłowej.

Po trzecie: Zachód pod naciskiem Stanów Zjednoczonych jest obecnie zmuszany do dalszego zwiększania wysiłku militarnego, który chyba jak łatwo zrozumieć- nie ma służyć pokojowi tylko wojnie.

Czy w takiej sytuacji nadal można uważać, że to Rosja ma jakieś plany agresywne?

W związku z tym, gdy już wiadomo, że Rosja nawet jakby chciał, to nie może myśleć o agresji wobec jakiegokolwiek kraju należącego do NATO, to po co ukuto tą propagandową fikcję?

Otóż, przyczyn tego jest bardzo wiele, z których główną jest plan narzucenia przez Stany Zjednoczone swoje dominacji nad światem i tym sposobem zapewnienie sobie pozycji jedynego mocarstwa na wieki (a może na tysiąc lat lub go końca świata).

Dlatego też, każdy kraj lub sojusz krajów, który mógłby zakłócić ten proces tworzenia przez USA swojej pozycji jedynego mocarstwa jest uznawany za wrogi i działający wbrew interesom narodowym Stanów Zjednoczonych.

I do krajów tych, które zostały uznane ostatnio za wrogie należy Rosja i Chiny, zaś wcześniej tradycyjnie już Iran, który nota bene nie wiadomo w jaki sposób miały zagrażać w sposób bezpośredni Stanom Zjednoczonym? Co ciekawe Iran powoduje zaniepokojenie (tak jak poprzednio Irak, Libia czy też Syria) pewnego zagorzałego sojusznika USA na Bliskim Wschodzie i już samo to skazało ten kraj na udrękę walki prowadzonej z nim różnymi sposobami przez Stany Zjednoczone.

Kolejną przyczyną jest ekspansja finansowa i gospodarcza jaką prowadzą koła biznesowe Stanów Zjednoczonych na niemalże całym świecie. Otóż kontrola amerykańska nad pozostałymi krajami ma zapewnić bezpieczeństwo interesów prowadzonych przez kręgi finansowo-gospodarcze tego kraju w krajach od nich zależnych.

Inną z przyczyn są oczywiście kręgi z lobby zbrojeniowego i armii, dla których czas pokoju oznacza brak zarobku zaś wojna, zbrojenia i rozbudowa oraz unowocześnianie sił zbrojnych jest kurą znoszącą złote jaja.

Tak więc z tych przyczyn administracja Stanów Zjednoczonych jest zmuszona do ciągłej ekspansji i prowadzenia wojen, bo to tylko takim sposobem może ona zapewnić dobrobyt amerykańskiemu społeczeństwu oraz potężne zyski tamtejszym oligarchą finansów i przemysłu.

Oczywiście ofiarami tej polityki są zwykli ludzie, którzy mieli to nieszczęście, że akurat ich kraj znalazł się na celowniku zainteresowania amerykańskiej geopolityki.

A więc ofiarami tak prowadzonej polityki są np. Libijczycy, Syryjczycy, Kurdowie, Irakijczycy, wcześniej zaś Kubańczycy i Wietnamczycy, a obecnie Ukraińcy oraz możliwe, że w niedalekiej przyszłości ludzie żyjący w krajach flanki wschodniej NATO.

 

http://www.tvp.info/16710129/nato-zostawia-rosje-w-tyle-sprawdz-porownanie-potencjalow-sil-zbrojnych

 

Skomentuj