Nadchodzą powodzie w Europie, zagrożona jest również Polska

Kategorie: 

Źródło: wetter3.de

Ostatnia wielka powódź w Polsce miała miejsce w 2010 roku. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku istnieją bardzo podobne warunki meteorologiczne co wtedy. Będzie to skutkowało obfitymi ulewami, które same w sobie mogą spowodować wiele podtopień.

 

Należy się spodziewać tego, że w najbliższych dniach czeka nas wiele ulew, które mogą spowodować przepełnienie rzek. Szczególnie zagrożone jest południe i południowy-wschód Polski. Groźnie będzie od wtorku do soboty. Można się spodziewać burz z gradem i obfitym opadem nawet do 180 mm deszczu.

 

Głównym winowajcą takiego stanu rzeczy będzie tak zwany niż genueński. Zbudował się on w okolicach ciepłego jeszcze Morza Śródziemnego i zebrał dużo wody, która jest obecnie transportowana jako front pogodowy rozciągający się od Rumunii przez zachodnią Ukrainę aż do Polski. Spodziewana suma opadów może być największa od 4 lat.

Obecnie nie sposób przewidzieć, czy będziemy świadkami licznych podtopień, czy powodzi na dużą skalę. Można się liczyć również z tak zwanymi falami wezbraniowymi. Zalać może nie tylko zabudowania przy rzekach i potokach, ale też w znacznym od nich oddaleniu. W tym przypadku jednak podtopienia będą jedynie chwilowe.

 

Wszystkie modele matematyczne wskazują na to, że ryzyko powodziowe dla Polski potrwa przynajmniej przez najbliższe dwa tygodnie. Biorąc pod uwagę fakt, że ostatnia duża powódź też miała miejsce w maju można podejrzewać, że po prostu wchodzimy w ten czas roku, kiedy takie kataklizmy jak powódź zagrażają nam dużo bardziej niż w innych porach roku.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika bater

A właśnie cały problem z

A właśnie cały problem z powodziami polega na tym że za komuny wykonano regulację rzek. Kiedyś robiły się małe rozlewiska, czy była to malutka rzeczka, czy większy potok. Po regulacji cała woda wali do głównych rzek i niestety nie da rady spłynąć.

Portret użytkownika koń który mówi

Kpisz sobie chłopie? Czy to o

Kpisz sobie chłopie? Czy to o to chodzi żeby ubezpieczyć na bajońską kwotę czy po prostu uratować dobytek życia? Dlaczego przez zaniechania rządu ludzie mają cierpieć skoro wystarczy udrożnić rowy i umocnić wały oraz zapewnić rezerwy worków z piaskiem? Co roku mają się ludzie przeprowadzać jak ich zaleje?
Normalnie brak słów. Ty chyba nic innego nie robisz w życiu poza odpalaniem browarów. Ciekaw jestem co byś zrobił jakby ci zalało maszyny rolnicze albo oborę w której jest 200 krów. I wielki dom. Odpaliłbyś browca tak?

Portret użytkownika brutal

witaj masz rację na co idą

witaj masz rację na co idą podatki to sprawa podstawowa ale żeby nie było niejasności podatki powinni zapłacic ci którzy całe posesje wykładają kostką lub utwardzają betonem gdzieś ta woda z tej powierzchni musi iść ! więc podatki powinny zostać przeznaczone na uniknięcie takich sytuacji budując zbiorniki rotacyjne oraz oczyszczanie rowów ,sami ludzie też są winni !! dzisiaj ludzie nie chcą trawników bo roboty z tym za dużo druga sprawa budują na terenach narażonych na powodzie ,lub mieszkają tam z pokolenia na pokolenie i co rok to samo ,lecz tu wina po stronie panstwa powinno się przesiedlić te rodziny na koszt państwa raz na zawsze byłby spokój w miejscach wysiedlenia pobudowac rezerwaty przyrody z zbiornikami rotacyjnymi i po sprawie, ot zwykła prosta gospodarka zasobami z podatków przy okazji miejscowe firmy zarobią a ludzie mają robotę pozdrawiam

Portret użytkownika koń który mówi

Rozumiem twoje argumenty i

Rozumiem twoje argumenty i masz sporo racji ale jednak od czegoś to państwo jest, wszystkie urzędy i wydziały planowania, itd. Skoro ludzie chcą budować albo wykładać kostką to ich sprawa i nie można na nich zwalać odpowiedzialności. Gdyby rowy były drożne i gdyby istniały zbiorniki retencyjne to nie byłoby problemu. Po to się płaci tym hienom podatki żeby państwo funkcjonowało. Prawda?

Portret użytkownika CRUSADERS

POwalaja mnie te

POwalaja mnie te pseudoporgnozy. W Niedzielę miało lać - padalo przez 15 minut. Wczoraj miało cały dzień lać - padało intensywnie przez 20 minut. Dziś od rana świeci słońce. Meteorolodzy siedzą w piwnicach bez okien?

Strony

Skomentuj