Na Tajwanie władze ograniczają dostęp do wody pitnej

Kategorie: 

Źródło: pixabay

Tajwan stoi w obliczu największej suszy od 50 lat. Rząd wydał pierwszy od sześciu lat czerwony alert dotyczący zaopatrzenia w wodę ostrzegając, że zbiorniki w regionie centralnym spadają do niebezpiecznie niskiego poziomu. Władze zadecydowały, że użytkownicy nieprzemysłowi w Taichung i hrabstwie Miaoli, stracą dostęp do wody dwa dni w tygodniu począwszy od 6 kwietnia.

 

Władze tego kraju, zintensyfikowały swoją walkę z najgorszym okresem suszy od 50 lat. Jeszcze bardziej ograniczono dostawy wody do wielu obszarów, w tym również głównego ośrodka produkcji półprzewodników. Według ministra gospodarki Wang Mei Hua o 15 procent zmniejszy się zaopatrzenie w wodę firm w dwóch głównych parkach naukowych w Taichung. Niektóre fabryki już teraz ogłosiły zwiększony udział wody z cystern.

Rząd Tajwanu, znajduje się pod wyraźną presją. Z jednej strony mamy bowiem zwyczajnych obywateli, a z drugiej branże wymagające dużych ilości wody, takie jak fabryki półprzewodników. Na początku marca Tajwan miał wystarczające rezerwy wody, aby firmy technologiczne działały bezproblemowo do Maja. Zazwyczaj w tym okresie, sezonowe deszcze uzupełniają zasoby wyczerpane w bardziej suche zimowe miesiące. Trwająca susza, zmusiła jednak władze tego kraju do podjęcia trudnych decyzji.

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: [email protected]
Portret użytkownika M@tis

Komentarze

Portret użytkownika antyryt

Nie ma tak, że gdzieś

Nie ma tak, że gdzieś wysychają zbiorniki wody, a dostępna staje jedynie dla tych, co zapłacą odpowiednią kwotę koncernom, jak np. polskie wody. Niedługo w Polsce ogłosza taką suszę, że klapki ludziom pospadają.
Woda jest na Ziemi czymś niezmiennym i krążącym od wieków w zamkniętym cyklu. To, że gdzieś zaczyna "brakować" wody, to jedynie długofalowe działanie koncernów. Woda nie znika, woda może być przepompowana, zatruta, odparowana - ale wtedy odnajduje się w inncyh miejscach.
Dotyczy Polski: zaczyna wam brakować wody?! Ceny rosną w niebo i dalej?? - to rozejrzyjcie się kurwa, debile, gdzie w promieniu 20km wokół was znajduje się jakaś wieloletnia siedziba koncernu (farma, spożywka, nazwa nieistotna, bo może się zmieniać co rok) i zorientujcie się, bezwartościowe pedały, ile studni głębinowych jest na ich terenie. Tylko się tego kurwa nie dowiecie, bo pedały cholerne jesteście w stanie tylko sąsiada szpiegować przez lata, żeby donieść, że sobie samochód kupił, ale nie widzicie, że wam pod nosem koncerny niszczą rzeczy podstawowe dla życia!
A właściwie to nawet i czasem widzicie, ale wrodzone skurwysyństwo każe wam być miłym dla koncernu, bo może kóryś z szefów wam działkę odpali, dziecko zatrudni, albo po pleckach poklepie.
Zastanówcie się, jeżeli wam dawno temu rzeki wyregulowano. Zastanówcie się, że jeżeli 20 lat temu gzieś było bagno - to developerka całe osiedle pobudowała, gdzie cwaniaki powykupowali po 5-10 mieszkań, a wy do tej pory gnieździcie się u rodziców, albo spłacacie kredyt który przejdzie na wasze dzieci ( a właściwie nie przejdzie, bo zostaniecie zmuszeni odwrotną hipoteką do ich oddania za ochłapy, bo wam na leczenie zabraknie). Co to się stało, że były tereny zalewowe, a teraz stoi stado bloków z mieszkaniami na które was nie stać...no co to się takiego wydarzyło, skurwysyny?

Kurwa, od 20 lat wam pod nosem wodę wywozili tak, że będziecie zaraz za nią płacić więcej niż za benzynę, bo aż poziom wody w głębokich zbiornikach się opuścił po tylu latach koncernowej eksploatacji. Kurwa, debile, husaria niezłomna, waleczne sebiksy z rodu 'dres', honorne chłopaki gotowe każdemu mordę obić za krzywe spojrzenie, albo kosę sprzedać, kibole co to "będą bronić narodu jakby cuś", korpoludki skundlone za 5 000 ... ale za 5 lat będą skomleć jak psy, gdy rachunek za wodę przyjdzie i będą udawali, że nie pamiętają, że pięć lat wcześniej ktoś im pluł w mordę mówiąc te słowa co powyżej.

Za pięć lat w Polsce będzie taka sama "susza", albo i wieksza, bo teraz za wodę w Polsce wzięli się popierdoleni pustynni pasterze. Człowiek latami zdrowie tracił pisząc do gazet, z pracy był wywalany, bo się sprzeciwiał takiej polityce, w mordę obrywał od "kolegów z pracy" gdy tłumaczył, że 3 m^3 na minutę z trzech studni głębinowych sprawi, że za 10 lat będzie chujowo i pizza przez tydzień dla instalatorów nie jest warta tego co będzie działo się później. Mało tego - trzeba było jeszcze walczyć z dziennikarzami, którzy lamentowali, że tereny stepowieją, ale za chuja nie widzieli w tym koncernów.

Tak więc soczyste charchnięcie w mordę wam i waszym dzieciom, które już za 5-7 lat będą ruchane przez bogatych przedstawicieli koncernów za zgrzewkę wody. W Polsce - nie na Tajwanie.

Portret użytkownika Ractaros96

3/4 światowego PKB idzie na

3/4 światowego PKB idzie na konsumpcję, a tylko 1/4 na inwestycje. Trzeba było zainwestować w elektrownie i odsalanie wody, albo ponowne wpuszczanie uzdatnionej wody ze ścieków do wodociągów. Jak nie będziemy inwestować większości bogactwa w przyszłość, to prędzej czy później jakaś katastrofa nas zniszczy. Tyle w temacie. Ludzie mają ciągle wiele do nauczenia się, jak rzadkim zjawiskiem jest życie w kosmosie i przetrwanie ludzkości to ciągła walka z siłami natury i kosmosu.

"Trudności materialne nigdy nie powinny być przeszkodą na drodze rozwoju człowieka" - Moje własne słowa

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Strony

Skomentuj