Na świecie rodzi się coraz mniej dzieci. Nadciąga globalny kryzys demograficzny

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Choć liczba ludności na świecie stale rośnie, globalny współczynnik dzietności spadł drastycznie na przestrzeni ostatnich dekad. Wyniki badań, opublikowanych w czasopiśmie The Lancet wskazują, że niż demograficzny dotknął niemal połowę państw na świecie.

 

Naukowcy sprawdzili tendencje demograficzne we wszystkich krajów świata w latach 1950-2017. Na początku tego okresu, statystyczna kobieta rodziła przeciętnie 4,7 dziecka. Warto zauważyć, że w latach 50., żaden kraj nie miał problemów demograficznych. Okazało się, że w 2017 roku, jedna kobieta rodziła średnio tylko 2,4 dziecka.

 

Wskaźnik dzietności musi być na poziomie przynajmniej 2,1, aby w danym społeczeństwie można było zachować ciągłość pokoleń. W przeciwnym wypadku, gdy dzieci rodzi się zbyt mało, społeczeństwo starzeje się i kurczy. Powyższe dane nie dotyczą jednak konkretnego państwa, lecz całej planety.

Jak wynika z badań, kryzys demograficzny dotyczy przede wszystkim państw Zachodnich. Najmniej dzieci rodzi się na Cyprze i Tajwanie, gdzie statystyczna kobieta rodzi tylko jedno dziecko. Kolejna na liście jest Korea Południowa, Andora, Puerto Rico, Tajlandia, Bośnia i Hercegowina, Polska, Mołdawia i Japonia. Tymczasem najwyższy współczynnik dzietności posiada Niger, gdzie jedna kobieta rodzi przeciętnie aż 7,1 dziecka. Tuż za nim jest Czad, Somalia, Mali, Afganistan, Arabia Saudyjska, Burkina Faso, Burundi, Uganda i Angola. Podsumowując, najwięcej dzieci rodzi się w Afryce.

 

Uważa się, że za niski wskaźnik dzietności odpowiadają między innymi łatwy dostęp do antykoncepcji, edukacja, praca i mniejsza umieralność wśród dzieci. Efektem kryzysu demograficznego będzie starzejąca się populacja, a ludzie w sile wieku będą musieli pracować więcej, aby utrzymać między innymi system emerytalny i opiekę zdrowotną. Jednak zdaniem ekspertów, niski współczynnik dzietności nie będzie stanowił większego problemu - George Lesson z Oxford Institute of Population Ageing powiedział, że wystarczy podwyższyć wiek emerytalny i przyjmować imigrantów.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)


Komentarze

Portret użytkownika keri

Normalni ludzie opiekują się

Normalni ludzie opiekują się swoim narodzonym potomstwem i wychowują, więc nie mają dużo dzieci.

Niedorozwoje zachowują się jak muchy: wysrają potomstwo i mają gdzieś opiekę nad nim. Zamiast je wychowywać srają dalej. Najgorsze jest to, że te wysrane za kilkanaście lat srają kolejne.

Portret użytkownika Wizard

W Afryce nie mają dostępu do

W Afryce nie mają dostępu do żywności od globalnych koncernów .A tam podawane są już od dziesięcileci chemiczne dodatki sterylizujące ludzi .Dwa osobne neutralne czynniki w najczęściej spożywanej żywności które po połączeniu się sterylizują jak widać skutecznie kobiety i męzszczyzn.

Wszyscy zmierzamy w tym samym kierunku-z powrotem do Źródła.

Portret użytkownika Arya

Chcesz znać moje zdanie? To

Chcesz znać moje zdanie? To ok. Posłuże się danymi z wikipedii, ale może ktoś znajdzie inne źródła, choć uważam, że w tym temacie wikii raczej podaje prawdziwe dane. 500 milionów było około roku 1500. Podwojenie zajęło 320 lat, czyli 1 miliard był około roku 1820. Kolejne podwojenie zajeło już tylko 110 lat czyli 2 miliardy w roku 1930.  4 miliardy to rok 1974, czyli podwojenie zajeło 44 lata. 8 miliardów jest przewidywane na rok 2024, czyli podwojenie bedzie po 50 latach. Zwróć jednak uwagę, że w międzyczasie była 2 wojna światowa, i gdyby nie ona, to te 8 miliardów prawdopodobnie byłoby w czasie krótszym niż 44 lata. Czyli tak na prawdę podwajanie się liczby ludności trwa coraz krócej. 

Ale to nie wszystko. Z jednej strony mówi się, ze jest niż demograficzny, a z drugiej, że ludzi i tak jest juz za dużo. Więc ja sie pytam jaka jest w końcu prawda? Czy za mało ludzi sie rodzi, czy jest za dużo? Teoretycznie planeta jest w stanie wyżywić 40 miliardów ludzi. Oczywiście wymagałoby to użyźnienia ogromnych obszarów takich jak Sahara, ale w teorii jest możliwe. W praktyce wygląda to tak, że największe skupiska ludności są tam gdzie jest dostęp do mórz i oceanów. 

Ale to wciąż nie wszystko. Trzebaa być świadomym, że trwa depopulacja. Nie wiem ile w tym prawdy, ale ponoć szczepionki podawane w Afryce wywoływały niepłodność wśród tamtrejszych kobiet. Do tego chemtrails, oszustwa zwiążane z medycyną, rożne konflikty itp. 

Ten artykuł tyczy sie głównie państw uprzemysłowionych, ale w takiej Azji czy Afryce przyrost naturalny wciąż jest bardzo duży. Ja się zgodzę, ze w Europie ludzi się rodzi mniej niż kiedyś (patrz pokolenie baby boomers, czyli powojenny wyż demograficzny z lat 1946-1964). Ciekaw też jestem, kiedy na ziemi będzie 16 miliardów ludzi. Teoretycznie powinno to być jeszcze w 21 stuleciu, ale praktycznie być może nigdy do tego nie dojdzie, bo większość ludzi po prostu zostanie wybita, a jesli do tego dojdzie, to "oni" zadbają, by nie było więcej niż określona ilość.

Wszyscy zmierzamy w tym samym kierunku-z powrotem do Źródła.

Portret użytkownika Roni Tornado

To wysokość zarobków jest

To wysokość zarobków jest problemem ! Przeciętne pensje są tak niskie, że ludzie ledwo "wiążą koniec z końcem" ! Ledwo starcza na podstawowe rzeczy i nie ma na nic więcej. Tym bardziej nie ma już z czego zapewnić godnego bytu dziecku. Po cholerę komu imigranci ?!? Oni nie mają nic wspólnego z tym tematem. Ich się wpycha gdzie się da aby spowodować destabilizację kraju, chaos.

 

 

Strony

Skomentuj