Na skutek tegorocznych katastrof naturalnych rekordowo dużo ludzi musiało zostać przesiedlonych

Kategorie: 

Źródło: IDMC

Dane z Wewnętrznego Centrum Monitorowania Przesiedleń (IDMC) pokazują, że w pierwszej połowie 2019 r, ponad siedem milionów osób zostało wysiedlonych ze swoich domów z powodu klęsk żywiołowych. Przez ostatnie sześć miesięcy na całym świecie zarejestrowano około 10,8 miliona wysiedleń, z czego 7 milionów było następstwem katastrof, a 3,8 miliona – konfliktów i przemocy.

Głównymi czynnikami były ekstremalne zjawiska pogodowe, takie jak huragany i powodzie. Cyklony Fani i Idai wywołały ponad cztery miliony przesiedleń, a katastrofalne powodzie w Iranie dotknęły 90% kraju. Dotychczasowe liczby nie zawierają jeszcze danych dotyczących następstw huraganu „Dorian”, który zniszczył 90% wysp Abaco na Bahamach.

 

Jednym z krajów, o najwyższym czynniku wysiedleń są Indie. W latach 2008-2018 przesiedlano rocznie około 3,6 miliona osób, przy czym większość spowodowana była powodziami z powodu opadów monsunowych. Indie są również podatne na inne zagrożenia, w tym trzęsienia ziemi, tsunami, cyklony, burze i susze.

Tuż za Indiami znajduje się Bangladesz, który jest jednym z najbardziej narażonych na klęski żywiołowe krajów na świecie ze względu na swoją lokalizację i gęstość zaludnienia. Tropikalne burze i cyklony regularnie zalewają obszary przybrzeżne, a coroczne monsuny wpływają na niemal cały kraj. Tysiące wysiedleń odbywają się każdego roku w wyniku tych katastrof, często przybierając formę ratujących życie ewakuacji.

 

W raporcie opublikowanym przez IDMC napisano, że katastrofy spowodowały rekordowe siedem milionów nowych przesiedleń. Fakt, że zdecydowana większość była związana z huraganami i powodziami, sugeruje, że masowe przemieszczenia w wyniku ekstremalnych zjawisk pogodowych stają się normą.

 

 

 

Ocena: 

2
Średnio: 2 (1 vote)
Opublikował: B
Portret użytkownika B

Redaktorka, która pracuje z nami od ponad 3 lat. Specjalizuje się w tematyce medycznej i zdrowym żywieniu. Często publikuje na portalu medycznym tylkomedycyna.pl



Komentarze

Skomentuj