Na Oxfordzie wprowadzono seksistowskie zmiany w przeprowadzaniu egzaminów

Kategorie: 

Źródło: Pixabay.com

Lewicowe szaleństwo polegające na uporczywym dążeniu do osiągnięcia rozmaitych "równości" nie ma końca. Dotyka to różnych dziedzin życia. Ostatnio z tego powodu zwiększono ilość czasu trwania egzaminów na Uniwersytecie Oxforda, co miało być spowodowane potrzebą "poprawy niskich wyników" przez nie osiąganych.

 

Studenci, którzy pisali egzaminy z matematyki oraz programowania w lecie 2017 roku, otrzymali dodatkowe 15 minut na wypełnienie testu, po tym, jak dziekani orzekli, że „kobiety mogą być bardziej narażone na presję czasu”. Nie zmieniła się długość ani poziom trudności pytań.

W tym roku podjęto takie kroki po raz pierwszy. W poprzednich latach odsetek studentów płci męskiej, którym przyznano najlepsze stopnie, był dwukrotnie większy niż odsetek kobiet. Komisja egzaminacyjna zasugerowała więc, aby wprowadzić zmiany w celu poprawy ocen kobiet.

 

Głównym założeniem tego projektu było zmniejszenie rozbieżności między płciami, jednak mimo to, mężczyźni nadal otrzymywali więcej dobrych ocen w tych dwóch przedmiotach.

Rzecznik uniwersytetu bronił zmian jako „pożądanych przez władze uczelni” i „uczciwych”. Zauważył również, że podczas gdy 39% kobiet otrzymało tytuł naukowy pierwszego stopnia z matematyki, w porównaniu z 47% mężczyzn, wyniki kobiet ulegają poprawie z roku na rok.

Wydłużenie egzaminów zostało pozytywnie przyjęte przez niektóre studentki. Antonia Siu, studentka Informatyki na Uniwersytecie Oxforda, powiedziała: „Nie podoba mi się faworyzowanie płci, jednak jestem zadowolona, że Uniwersytet stara się zmniejszyć luki pomiędzy pewnymi grupami.”

Czy jednak nie jest to jawna dyskryminacja mężczyzn? „Zmniejszanie luk” w odwrotnym przypadku, mogłoby zostać uznane za działanie przeciwko kobietom.

 

Ocena: 

Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Skomentuj