Na Madagaskarze doszło do epidemii dżumy

Kategorie: 

Źródło: wikipedia

Od września bieżącego roku na Madagaskarze zanotowano 144 przypadków dżumy. Najbardziej dotknięte zostały miasta Antananatywa, zwana potocznie Tana, oraz Toamasina. Władze zalecają przestrzeganie norm higieny osobistej i unikanie zgromadzeń.

Problemy Madagaskaru zaczęły się po zamachu stanu z 2009 roku. Najbiedniejsza część ludności żyje w bardzo niehigienicznych warunkach, a to sprzyja rozprzestrzenianiu się chorób. Po raz pierwszy na taką skalę, wybuch epidemii dżumy zarejestrowano w grudniu 2013 roku.

 

Eksperci obawiają się, że teraz, w przeciwieństwie do poprzednich ognisk, dżuma dotyka dużego terytorium, w tym sporych miast portowych, a dalsze ryzyko rozprzestrzeniania się choroby na poziomie krajowym jest bardzo wysokie. Według WHO, na skutek obecnej epidemii, na Madagaskarze zginęły 24 osoby. 

Bakteria z rodzaju Yersinia pestis wywołująca dżumę - źródło: Wikipedia

Nękająca Madagaskar dżuma płucna to bardzo zaraźliwa choroba bakteryjna rozprzestrzeniająca się drogą kropelkową. To czyni ją niezwykle trudną do opanowania. Większość ognisk zapalnych tej choroby jest wywoływana przez pchły przenoszące pałeczki dżumy. Zarażeni doznają rozległych infekcji skóry i węzłów chłonnych. Towarzyszy temu bardzo wysoka gorączka i śmiertelność dochodząca do 95%.

W ciągu ostatnich kilku lat epidemie dżumy na mniejszą skalę pojawiały się między innymi w Wietnamie, Zambii, Indiach i na Madagaskarze. Zwłaszcza ten ostatni kraj jest uważany za szczególnie narażony na epidemię tej śmiertelnej choroby. Doszło tam do przypadków zachorowań w ciągu kilku lat i nadal rejestrowane są nowe.

 

Dżuma, czyli słynna "czarna śmierć", to choroba, która spowodowała kiedyś ogromną epidemię w średniowiecznej Europie. Wtedy w jej wyniku zmarło do 25 milionów mieszkańców naszego kontynentu.


 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika pacynka

Należy się zastanowić nie nad

Należy się zastanowić nie nad mechanizmem powstania tej mini epidemii tylko nad przyczyną jej wprowadzenia. Dlaczego depopulują mieszkańców Madagaskaru? Bunt ludności przeciw czemuś, potrzeba zrobienia tam jakiegoś geszeftu, odkryto tam jakieś złoża...? Zapewne po wszystkim się dowiemy.

Portret użytkownika ola

Polacy to taki fajny naród ,

Polacy to taki fajny naród , znaFcy....znają się na wszystkim, "komentują" ,piszą bzdury i jeszcze się cieszą jacy oni mądrzy. Ludziska zapamietajcie sobie ,że epidemie nie robią się same z siebie, a wystarczy trochę higieny, pozbycia się pasożytów, insektów,wszy, gnid .... i po epidemii!!!! W pięknych kultowych głupotach przoduje ostatni sprawiedliwy,chyba dzieciak się zaszczepił na wszystko co mozliwe i przelazło to g..w..o do mózgu. Trzeba mu współczuć.No chyba ,że na stałe  szczepił  się z jakimś tam wakcynologiem.....

Portret użytkownika lommo

Dżuma nie tylko w

Dżuma nie tylko w średniowieczu dokuczała w Europie. Jeszcze w XVIII wieku siała spustoszenie choćby epidemia w Marsyli. Ale prawdziwą katastrofą była zarazaz dżumy w latach 1705 - 1712 w Europie Wschodniej, obejmująca obszar od Krymu do Inflant na północy i do Wielkopolski na zachodzie. To była raczej pierwsza przyczyna zniknięcia politycznego Polski pod koniec XVIII wieku. W sytuacji gdy zaludnienie spadło średnio o połowę a w miastach nawet o 90 %, nastąpiło katastrofalne osłabienie potencjału gospodarczego , tym bardziej że wtedy niemal cała gospodarka opierała się na pracy fizycznej przez co pod koniec XVIII wieku kraj niezwykle łatwo padł łupem zaborców. W Wielkopolsce na wyludnione tereny władze pruskie ściągneły licznych kolonistów, tam były dosłownie pustki osadnicze, puszcza i nieużytkowana ziemia rolna. A w znacznie wcześniejszych czasach czyli w VII wieku zarazy dżumy dobiła resztki organizacji państwowej po imperium rzymskim, zaraza zaatakowała w momencie gdy cesarz wschodniej części cesarstwa Justynian był już bliski odwojowania Italii. Sama wschodnie cesarstwo pogrążyło się pod atakiem dżumy w katastrofie demograficzno- gospodarczej.

Portret użytkownika dziadek ze wsi

Naród wybrany do lichwy już w

Naród wybrany do lichwy już w średniowieczu posługiwał się pewną szatańską metodą: Do worka wkładało się jakąś padlinę, ale taką razem z pchłami zarażonymi dżumą. Zawartość worka w nocy podrzucało się w krzaki na terenie miasteczka ... dalej już lawina szła sama bo zarażone pchły roznosiły po całej okolicy miejscowe szczury, koty i psy. Depopulacja to nie jest współczesny wymysł, ten ''proces'' trwa już z 1000 lat albo dłużej. Ludziom nieustannie wmawia się że ''ich wrogami'' są jakieś narody żyjące w sąsiedztwie, tymczasem jedynym wrogiem gatunku ludzkiego jest armia szatana ubrana w czarne mundury i białe koszule. (Symboliczne znaczenie nawet ma ten strój, bo symbolizuje dualizm czyli wieczną wojnę. Białe pod spodem oznacza świętość, czarne na zewnątrz oznacza tarczę pozwalającą nurkować świętym ciałom w szambie.) Dlaczego środowisko planety jest niszczone i eksploatowane tak niemiłosiernie? Dlaczego ''leczenie'' polega na truciu? Dlaczego są smugi na niebie, a paliwo do samochodów celowo jest skażane rakotwórczymi substancjami? Choć już 80 lat temu został wynaleziony katalizator zezwalający na 110% spalanie benzyny takie zupełnie bez spalin jedynie wydziela się kilka kropelek czystej wody, a na litrze jedzie się wtedy do 150 kilometrów. Czemu jest jak jest? Ano po to że należy zniszczyć ten świat, wszystko co żyje ma być martwe i zatrute na chwałę szatana.

Portret użytkownika lommo

Żydów bardzo często oskarżano

Żydów bardzo często oskarżano o powodowanie epidemi dżumy, gdyż oni mieli małe straty populacyjne w czasie takich zdarzeń. A jeśli już powodowali rozprzestrzenianie zarazy to bezwiednie. Po prostu grabarze odsprzedawali im do dalszego handlu odzienie pomorków (jak nazywano zmarłych na pomór), a nawet przedmiotem dalszego handlu były sznytki chleba wkładane do ust pomorkom w celu pochłaniania waporów dżumowych. Jakie to miało konsekwencje w podmiejskich dzielnicach nędzy to łatwo sobie wyobrazić. Żydzi też głównie zamieszkiwali przedmieścia a ich zaraza mało trafiała co burzyło zrozpaczoną dziesiątkowaną ludność chrześcijańską. Tajemnica małej śmiertelności Żydów w czasie takich wydarzeń była taka że po pierwsze ten naród ma inną grupę krwi, obecnie stosunkowo rzadką w Polsce a jeszcze rzadszą w Niemczech. Osoby z tą grupą krwi mają większą odporność na choroby. A ponadto poważne składniki menu tego narodu czyli cebula i czosnek też wzmacniają odporność a jeszcze skutecznie odstraszały pchły znajdującesię masowo w towarze odzieżowym którym handlowali. Natomiast fakt że odnotowywano celowe przypadki roznoszenia zarazy ale to były sprawki grabarzy którzy zainteresowani jak najdłuższą pracą przy pochówkach sporządzali pastę z mózgu pomorków i smarowali nią klamki domów. Była nawet w czasie tej zarazy głośna na całą Europę sprawa sądowa grabarzy z Lublina.

Strony

Skomentuj