Na antenie TVP szkalowano portal zmianynaziemi.pl twierdząc, że stoją za nami "rosyjskie służby"

Kategorie: 

Jerzy Targalski uważa, że zmianynaziemi.pl to rosyjska agentura - źródło: kadr z TVP

Wczoraj w trakcie audycji "Warto Rozmawiać" doszło do zdumiewającego ataku na portal zmianynaziemi.pl i inne media niezależne. Zebrani w studio TVP goście nie przebierając w słowach, zaczęli szkalować wolne media, sugerując ich powiązania z Rosjanami. Oberwało się głównie naszemu portalowi, który został przedstawiony niemal jako organ KGB.

 

Jeden z gości, towarzysz Targalski, kiedyś otwarcie wspierał Sowietów, ale teraz jego poglądy wyewoluowały i obecnie ten pan to znany miłośnik Ukrainy i awanturniczej polityki Stanów Zjednoczonych, prowadzącej do starcia z Rosją, które miało się odbyć na terenie Polski. Jako przykład dezinformacji był on łaskaw wskazać informację o tym, że jakoby nie prawdą jest to, że część ukraińskiej sceny politycznej zaczyna podnosić temat roszczeń terytorialnych względem naszego kraju. Po prostu pan Targalski uznał, że to nieprawda, nie podając żadnej informacji potwierdzającej jego tezę. Zamiast tego mówił coś o Wierchownej Radzie, o której w artykule nic nie wspominaliśmy.

 

To jest właśnie klasyczna dezinformacja. W artykule piszemy, że powstaje legislacja, która może formalnie potępić wysiedlenia Ukraińców z Zakerzonia uznając te obszary za "etnicznie ukraińskie" i ukraińska Partia Svoboda informowała, że nad takim projektem pracuje. Nie można nie widzieć tego, że na Ukrainie są siły takie jak partia Svoboda czy partia Prawy Sektor, które wyraźnie wzywają do rewindykacji granic z Polską. To są po prostu fakty i każdy, kto temu zaprzecza zakłamuje rzeczywistość. Pan Targalski jest łaskaw zapominać, że na Ukrainie odrodził się nacjonalistyczny ruch i młodzi Ukraińcy są dumni z tego, że ich dziadkowie zaszlachtowali tysiące Polaków. Ostatnia uchwała polskiego sejmu o ludobójstwie wołyńskim i film Wojciecha Smarzowskiego pt. "Wołyń" zostały dostrzeżone przez środowiska nacjonalistyczne i właśnie tak na nie planowano odpowiedzieć.

 

Ukrainofilia i patologiczna rusofobia idą jednak w parze i nie pozwalają chyba niektórym dostrzec tego, co dzieje się tuż za miedzą. Za to chętnie dajemy się podpuszczać władzom w Waszyngtonie, które namaściły Polskę jako kolejne miejsce gdzie będzie prowadzona przyszła wojna z Rosją. Na szczęście w wyborach nie wygrali zwolennicy tego kursu i to najwyraźniej wzbudziło konsternację pisowskiego think-tanku. Teraz gdy w powietrzu wisi zbliżenie USA i Rosji w opozycji do Chin, niektórzy ludzie nie mogą tego pojąć i zachowują się tak jakby wybory w USA wygrała zwolenniczka III wojny światowej, Hillary Clinton.

 

Nie wiadomo też dlaczego pan Targalski uznał, że również ten artykuł zawiera ewidentną nieprawdę. Na podstawie jakich informacji to wyśmiał? Podano przecież źródło i przyczyny, z powodu których konieczne jest obniżenie planowanych wpływów budżetowych Rosji z niektórych źródeł finansowania. Ma to swoje oczwiste przełożenie na realizowane projekty. Swoje dokłada do tego niska cena ropy naftowej i sankcje gospodarcze nałożone na ten kraj po aneksji Krymu. To właśnie dlatego władze rosyjskie zakładają, że podczas ewentualnego konfliktu w użyciu będą po prostu rosyjskie głowice nuklearne, które maja spowodować zniwelowanie przewagi NATO w zakresie broni konwencjonalnej. Po co zatem Rosja ma inwestować wielkie sumy w czołgi i samoloty? Aby dać się "zagłodzić" tak jak ZSRR za Ronalda Reagana? Dlatego właśnie ryzyko wojny jądrowej jest obecnie większe niż zwykle.

 

Właśnie o to toczy się gra i zwycięstwo pani Clinton (której przegraną tak bardzo przeżywają wpływowi PIS-owcy) przyczyniłaby się do tego, że Polska stałaby się po prostu nuklearną pustynią. Chyba nikt normalny nie jest w stanie poszczycić się tak patologiczną rusofobią, aby życzyć swojemu krajowi skażenia radioaktywnego i śmierci milionów obywateli, byle tylko pognębić Rosję działając wyłącznie w imię realizacji interesów Waszyngtonu.


Wczorajszy program "Warto Rozmawiać" był rzeczywiście kuriozalny. Uczestniczył w nim założyciel dziwacznego profilu na Facebooku skupionego na posądzaniu innych ludzi, że są rosyjskimi agentami, o nazwie "Rosyjska V kolumna w Polsce", ale nie zadano sobie trudu, aby zaprosić kogokolwiek, kto reprezentuje pomawiane o agenturalną współprace media. Nie było to wcale trudne, bo link umożliwiający kontakt jest dostępny publicznie.

 

W związku z tym, że podczas wczorajszego programu kilkukrotnie naruszono nasze dobre imię sugerując, że portal zmianynaziemi.pl jest w rękach rosyjskiej agentury, domagamy się, w ramach prawa prasowego, do sprostowania i przeprosin na łamach kolejnego odcinka programu "Warto Rozmawiać". Próby zaszczuwania niezależnych mediów i szufladkowania ich jako inspirowanych przez rosyjskie służby, uważamy za niegodne, zwłaszcza gdy takie oskarżenia formułują osoby, które można z powodzeniem nazywać pozostającymi w amerykańskiej i ukraińskiej strefie wpływów. W razie nie odniesienia się do tego żądania zapowiadamy wejścia na drogę prawną, w celu obrony dobrego imienia portalu zmianynaziemi.pl !!!

 


 


 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (14 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika APEL

<p>Ukraińcy z Wołynia i

<p>Ukraińcy z Wołynia i Galicji dajcie już sobie spokój z tym złodziejskim i skorumpowanym Kijowem. Ciężko pracujecie w Polsce, wysyłacie pieniądze na Ukrainę a tam je kradną kijowscy urzędnicy obsadzeni przez kolejnych oligarchów. Była już w Kijowie rewolucja pomarańczowa. Niedawno godności. Co z tego macie? Złodzieje na żołdzie Moskwy zamienili się miejscami ze złodziejami na żołdzie Waszyngtonu. Czas na referendum na Wołyniu i Galicji za przyłączeniem do Polski. Galicja i Wołyń to ruskie ziemie Królestwa Polskiego. Książęta Rusi Halicko – Włodzimierskiej przekazali je testamentem Królowi Polski Kazimierzowi Wielkiemu. Polacy i Rusini żyją na tych ziemiach wspólnie od setek lat pod jednym dachem Rzeczypospolitej. Uszanujecie wolę swoich książąt. Wiedzieli co robią. Uratowali was przed Tataro – Mongolskim światem Moskwy. Wasi przodkowie połączyli cerkiew Wołynia i Galicji z Rzymem. Nie będziecie musieli już opuszczać swojej Małej Ojczyzny żeby mieć dobra pracę i godne życie. Ukraina NIGDY do UE nie wejdzie. UE dogada się z Rosją i sprzeda jej Ukrainę. Przyłączając się do Polski możecie być w UE w ciągu roku. Jak wpadniecie w łapy Moskwy to będziecie wegetować w ruskim świecie. Będziecie mieli gorzej niż reszta Ukrainy bo Rosja nienawidzi Galicji i Wołynia. Pomyślcie ile możecie zyskać na połączeniu się z Polską. Będziecie mieć swoją Ruś Halicko – Włodzimierską połączoną z Polską. Wasz Król Danyło I Hałyćkyj i jego potomkowie nie mieli wątpliwości. Wy też ich nie miejcie. Polska oddycha dwoma płucami Lechickim i Ruskim. Kijów jest winien biedy Galicji i Wołynia. Warszawa czeka.</p>

Strony

Skomentuj