Monsanto musi zapłacić 289 milionów dolarów odszkodowania ogrodnikowi, który dostał raka przez Roundup

Kategorie: 

Źródło: Flickr/Mike Mozart/CC BY 2.0

W Stanach Zjednoczonych zapadł historyczny wyrok przeciwko Monsanto. W piątek, sąd w San Francisco nakazał korporacji wypłacenie 289 milionów dolarów odszkodowania ogrodnikowi, który przez kilka lat stosował środki chwastobójcze i w wyniku ekspozycji na zawarty w nich glifosat, zachorował na raka.

 

Dewayne Johnson przez 4 lata pracował jako ogrodnik dla szkół w San Francisco Bay Area, gdzie stosował chemię w ilości ponad 560 litrów po 20-30 razy w ciągu roku. Długotrwała ekspozycja na glifosat, zawarty w dwóch produktach firmy Monsanto – Roundup Pro i Ranger Pro, wywołała u niego chłoniaka nieziarnicznego. Lekarze dają mu tylko kilka miesięcy życia.

 

Johnson zdążył jednak pozwać koncern biotechnologiczny Monsanto o wywołanie choroby nowotworowej i osiągnął wielkie zwycięstwo, przez co otrzyma 289 milionów dolarów odszkodowania. Sąd stwierdził, że korporacja nie umieściła na swoich produktach ostrzeżenia przed możliwymi negatywnymi skutkami stosowania tych środków chwastobójczych.

Rzecz w tym, że według Monsanto, jej produkty rzekomo nie mogły wywołać raka. Koncern zasłania się licznymi badaniami i ekspertyzami Narodowego Instytutu Zdrowia i wielu innych amerykańskich instytucji. Innego zdania jest np. Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem, wchodząca w skład Światowej Organizacji Zdrowia, która w 2015 roku uznała glifosat za potencjalnie rakotwórczy u ludzi.

 

Wyrok w sprawie choroby Johnsona jest przełomowy. Nakaz wypłacenia wysokiego odszkodowania poważnie nadszarpnął reputację korporacji, zajmującej się produkcją chemikaliów i żywości modyfikownej genetycznie, która zresztą i tak nie cieszy się zbyt wysokim uznaniem. Najnowszy wyrok może otworzyć furtkę dla kolejnych pozwów.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (3 votes)

Komentarze

Portret użytkownika CzarnyOlo

Coś takiego jak monsanto nie

Coś takiego jak monsanto nie powinno w ogóle nigdy istnieć podobnie jak i inne podobne branżowo firmy. Chiny I tak pozostają czołowym producentem glifosatu a to przecież na nim opierają się produkty typu roundup.

Portret użytkownika żulo

Taaa już widzę jak dostaję tą

Taaa już widzę jak dostaję tą kasę. Co odwołaniem? Czyż to nie prosta sprawa? Gościu stosował całymi latami całe litry tego syfu i dopiero złapał raka. Gdyby to był taki straszny środek to powinien szybciej, no nie?

Heh, jeszcze okaże się że wyjdzie na to że nie pryskał w rękawiczkach i ogólnie z zaleceniami producenta. Ludki skupią się na raku a to że np. tysiące matek urodziło dałnów albo innych niedorozwojów czy też dzieci nie złapały jakiś alergii, skaz itp. zostanie wygodnie „przeoczone”.

A tak swoją drogą to kiedyś (kiedy chodziłem do szkoły) uderzało mnie że wiejskie dzieci mają takie różne wielkie pryszcze na gębie. Dużo i dużych. Właściwie tylko dzieci ze wsi to miały. Nie wszystkie oczwyiście, tylko część ale też tylko one. Czułem że ma to jakiś związek nawozami. Ale kto wie czy właśnie nie miały bliskiej styczności z Roundupem. Zwłaszcza że wiem że te różne proste chłopki bardzo lubiły ten środek. Typowe np. było zlać całe pole tym syfem by łatwiej wykarczować, zaorać, coś co uznano za zbędne, przygotować pole pod nowe. Choć wiedzieli że nowe na początku będzie słabo rosnąć.

 

Portret użytkownika dd

Jak to ludzie mało wiedzą.

Jak to ludzie mało wiedzą. Poczytaj skąd się wziął ten oprysk a trochę zmienisz zdanie. Po drugie dzieci na wsi zawsze miały przerąbane - ale to dzieci w mieście wpierdzielają przetowrzoną chemię, która ma tylko trochę wspólnego z pożywieniem. Na wsi często rolnik inną żywność ma dla siebie a inną sprzedaje.

Portret użytkownika Max 1983

Czarci pazur::)Dzięki miałem

Czarci pazur::)Dzięki miałem zly dzien i pierwszy raz dziś się usmiechnąłem, a wzasadzie rozbawiłem::)A co do witamin nie znam się na nich ,ale nie wierze witaminy skuteczne na wszystko.Nie ma czegoś takiego, łykniesz i na każdy problem ci pomoże,zwłaszcza jak tym problemem jest śmiertelna choroba.Jak ktoś jest poparzony np to przechodzi mnóstwo zabiegów ,przeszczepów skóry, jakoś nie słyszałem żeby go moczyli wannie z jakąs cudowną rośliną i skóra mu odrastała.Piszę o tym celowo bo mam znajomego który bardzo cierpi z powodu czegoś co można nazwac poparzeniem, ale to złożona historia...jemu wzasadzie jakby skóra nie odrodziła się w pewnych miejscach, trudno mi to wytłumaczyć.  Gdyby były takie cudowne leki naturalne to ludzie by nie padali jak muchy, bo nawet jeśli wielu takich jak ja jest sceptycznych to wiele osob ma takie podejście jak ty i chcac nie chcąc te "cudowne"metody by pod każdy dach predzej czy później trafiły.A jak wiesz na nowotwory umierają już miliony, można o epidemi mówić.

 

Gdyby Bóg był doskonały i nieomylny ,to po świecie by nie chodziło tylu kretynów.

Portret użytkownika Max 1983

Po prostu nazwa mnie

Po prostu nazwa mnie rozbawiła sama przyznasz że brzmi specyficznie ,jeszcze tylko brakuje żeby te czarcie pazury jakieś wiedzmy zapisywały::)

Oczywiście że każdy ma prawo do wybrania sposobu leczenia ,zgadzam się w pełni.No chyba ze sytuacja by dotyczyła dziecka i np jakaś nawiedzona mamusia by chciała nowotwór wyleczyć ludowymi metodami ,bez konsultacji z lekarzem i tradycyjną medycyną....zdaje się że czytałem o kilku przypadkach takich dzieci ktore umierały bo rodzice je leczyli za pomoca modlitwy np, ale na to są paragrafy....choć dziecku to już nie wiele pomoże

Ogólnie powiem ci tak że miałem w życiu różne problemy i jeśli na coś nie pomoże tabletka ,zastrzyk czy zabieg, to nie pomagały mi też metody naturalne(homeopatia ziołolecznictwo, cudowne diety oczyszczające wszystko przerabiałem)a jeśli znowu miałem lżejsze dolegliwości jakieś stany zapalne itp na które by te...pazury pomogły to ok, pewnie lepsze to niż trucię się chemią, ale jak mówie uważam że to na katar może pomóc a nie na poważne choroby.

Gdyby Bóg był doskonały i nieomylny ,to po świecie by nie chodziło tylu kretynów.

Portret użytkownika Max 1983

Ale co mam podlinkować?To że

Ale co mam podlinkować?To że są nawiedzone osoby które zamiast iść do lekarza lecza swoje dzieci u wróżki albo u jakiegoś nawiedzonego kaznodziei??Wrzuc w google odpowiednie hasła, pełno masz tego  choćby tu

https://pikio.pl/7-latek-zmarl-bo-rodzice-leczyli-go-modlitwa/

Do tego prowadzi promowanie ciemnoty .Wiem że w Polsce była głośna sprawa jakiegoś faceta który "leczył"ludzi z nowotworów jakimiś cudownymi metodami....zdaje się że już siedzi, a kilku "pacjentów"nie żyje ale nie moge sobie przypomnieć żadnego "słowa klucza"z tej historii żeby to w goolge wyszukać.

https://www.wykop.pl/link/4425879/usa-wczesniak-zmarl-bo-rodzice-leczyli-go-modlitwa/

Jeszcze jedni geniusze od modlitwy.Jakby mi się chciało poszukać to w necie takich przypadków są setki.Zreszta przecież regularnie do Polski przyjeżdza szaman z afryki jak mu tam Boszabora(jakoś tak)i cały stadin narodowy zapełnia ,a to jest ta sama półka....ten ponoć nawet zmarłych przywraca do życia.Jestem pewien że masa ludzi na jego występy chodząca (i płacąca za bilety)wierzy że to większa szansa na wyzdrowienie niż wizyta u lekarza.

Ja lekarzy nie chwale ,sporo miałem momentów w życiu że gdyby dostęp do broni był powszechny to już bym siedział za zabicie gnoja, ale zakładam że miałem pecha i mój przypadek sam w sobie jest specyficzny.Ale uważam że każdy normalny człowiek który usłyszy że jest poważnie chory zwlaszcza śmiertlenie powinien korzystać z medycyny konwencjonalnej, w żadnym razie jej nie odrzucać, a co najwyżej wspomagać się innymi sposobami ,bo one zwykle nie moga zaszkodzić więc próbowac można.

Gdyby Bóg był doskonały i nieomylny ,to po świecie by nie chodziło tylu kretynów.

Strony

Skomentuj