Mińsk – manewry czy wojna?

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

W wywiadzie opublikowanym przez rosyjskie media w środę, prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko oznajmił, że w razie agresji państw zachodnich na Rosję, Białoruś przystąpi do wojny.

 

„Niech ktokolwiek spróbuje dokonać aktu agresji wobec Rosji poprzez Białoruś, czy w jej pobliżu, nasza silna armia w liczbie od 60 000 do 65 000 ludzi przystąpi do wojny zgodnie z naszą zachodnią strefą odpowiedzialności wynikającą z Traktatu Bezpieczeństwa Zbiorowego i Traktatu o Związku Państw. Rosyjska grupa udzielająca nam wsparcia przyłączy do nas celem odparcia planu agresji z Zachodu. To strefa naszej odpowiedzialności. Jeśli coś podobnego nastąpi z kierunku zachodniego, wschodniego, czy południowego, pośpieszymy z pomocą dla Rosji” – powiedział Aleksander Łukaszenko.

 

W sierpniu Prezydent Białorusi polecił Ministerstwu Obrony pilnie monitorować ruchy wojsk NATO w Polsce, na Litwie i postawić w gotowości żołnierzy na granicy zachodniej w związku z rosnącym napięciem w tym regionie. 19 sierpnia br. białoruski Minister Obrony Wiktor Khrenin wydał rozkaz wzmocnienia grupy Grodno o pociski taktyczne,  wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe i bezzałogowe systemy obrony powietrznej UAV.

 

Jednocześnie w Belgradzie pod naciskiem żądań Unii Europejskiej Minister Obrony Serbii Aleksander Vulin odwołał uczestnictwo serbskich jednostek wojskowych w zapowiadanych na 10-15 września ćwiczeniach na terenie Białorusi. Powstrzymanie się od działań  wojskowych ma obowiązywać przez najbliższe 6 miesięcy. Serbski kontyngent wojskowy przewidywał uczestnictwo w manewrach wrześniowych Bractwa Słowian 2020. Pierwsze trójstronne manewry o tym charakterze odbyły się w Rosji w 2015 r. Serbia była gospodarzem manewrów w 2016 r., kolejne w czerwcu 2017 r. miały miejsce  na Białorusi, a w 2018 r. ponownie w Rosji.

 

Opracowanie: Jola
Na podstawie: TASS.com
Źródło: WolneMedia.net

Ocena: 

5
Średnio: 4.5 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika inzynier magister

szatańskie zboki które jedzą

szatańskie zboki które jedzą kupę wydalaną i piją siki chcąwszystkich pozamykać za mówienie prawdy !!!

Wiceprezydent Warszawy skomentował na Twitterze artykuł, w którym opisano słowa arcybiskupa Marka Jędraszewskiego ostrzegającego przed „ideologią singli”. Paweł Rabiej uznał to za szerzenie nienawiści.Podczas Mszy Świętej w ramach 28. Archidiecezjalnej Pielgrzymki Rodzin w Kalwarii Zebrzydowskiej arcybiskup Marek Jędraszewski przestrzegał wiernych przed „ideologią singli”.Według duchownego „ideologia singli” promuje egoistyczne, samotne życie, którego podstawowym i jedynym celem jest zaspokajanie potrzeb jednostki przy braku nawiązywania głębszych relacji. Punktem wyjścia do kazania był fragment jednego z listów św. Pawła z liturgii słowa, który mówił: „Nikt zaś z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie”.– Nie żyjemy dla siebie i nie umieramy dla siebie, wbrew lansowanym dzisiaj najprzeróżniejszym ideologiom, począwszy od ideologii singli, która każe nam żyć właśnie jako te samotne wyspy. Jeżeli akceptuje się jakieś związki z innymi, to na zasadzie przelotności i nietrwałości, bez jakichkolwiek wzajemnych zobowiązań, by móc pewnego pięknego dnia powiedzieć „dziękuję, kończymy, idziemy sobie osobno dalej przez to życie” – powiedział metropolita krakowski.Słowa arcybiskupa skomentował na Twitterze Paweł Rabiej. Jego zdaniem są one „słowem nienawiści”, które płyną z Krakowa.„Słowo nienawiści na niedzielę z Krakowa – nowa kościelna tradycja”– napisał wiceprezydent Warszawy, szydząc z homilii arcybiskupa.

PRZEGLĄD PRASY: Biała flaga PiSu! Genetyczna szczepionka? Co szykuje nam rząd? | ŁUKSZA

https://www.youtube.com/watch?v=yzOkWlDi9yA

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika Beatka45

Bajka Maćka.K:

Bajka Maćka.K:
"Był sobie kraj w afryce nazywał się urągwaj, a jego naukowcy jak to naukowcy zawsze się mylą
powodują zamieszanie i kłamia, naukowcy są to kapłani tak zwanej nauki zwanej scjentyzmem
czyli ślepym wyznawaniem tego co powiedzą naukowcy podobnie jak kapłani egipscy.
No i był sobie ten kraj, ale od kilkudzesięciu lat mieszkańcy w końcu zaczeli się orietować że coś jest nie tak
i zaczeli nazywać ten kraj urągwaj bo to wszystko co się działo zaczeło powoli urągać zdrowemu
rozsądkowi, dobremu smakowi, przyzwoitości oraz wszystkiemu co jest dobre. Ludzie mieszkali sobie w tym kraju
wybierali sobie co kilka lat ludzi żeby zarządzali krajem w ich imieniu. Ale zapomnieli w sumie po co wybieraja tych ludzi
a ci ludzie którzy zostali wybrani zaczeli się przyzwyczajać do tego że już tam są i postanowili zmienic narrację
i nie mowili że oni tam są żeby zarządzać w imieniu swoich wyborców tylko żeby zarządzać wyborcami.
I tak oto powoli sodówa zaczeła im udeżać do głowy i robili różne dzinw rzeczy. No bo skoro można to dla czego tego nie robić ?
Robili rozmaite rózne rzeczy a naród biedni mieszkańcy tego kraju. I ludzie którzy tam mieszkali ciężko pracowali
jak to ludzie bo kto nie pracuje ten niech nie je, więc pracowali żeby móc zjeść, żeby utrzymać swoje dzieci
żeby jakos funkcjonować. A ci którzy zarządzali krajem widzieli że robią coraz głupsze rzeczy, coraz paskudniejsze,
coraz bardziej plugawe a tymczasem ludzie zajęci zarabianiem pieniędzy ciężką pracą na to żeby utrzymać swoje rodziny
nie podnosili głowy z jednej strony byli zmęczeni, zmeczeni propagandą z drugiej strony byli zmęczeni spłacaniem kredytów
w które zostali wkręceni bo rządzący powiedzieli ludziom że cokolwiek chcą mieć to musza mieć tu i teraz,
że oszczędzanie jest głupie że po co czekać na nowy pług albo na nowy telewizor, po co czekać skoro momzna to miec szybciutko.
A potem płacić za to pieniądze i ludzie tak też robili kupowali cieszyli się przez tydzień czasu a potem kleli w żywy kamień
bo radość już mineła a tu spłacać trzeba. Tak oto ci ludzie byli cały czas uwiązani, przy tym cały czas edukacja bo i edukacja w szkołach
i edukacja przez środki masowego przekazu wpajała im że są mali że nic nie mogą, że ich rolą jest pracować i oddawać daninę
której było coraz więcej, że nie mają dyskutować, że nie maja podskakiwać, że wszystko jest dobrze i tak musi być.
I tak też było że ten lud stłamszony z opuszczonymi głowami harował a bandyci którzy się dorwali do władzy
ograbiali ich ze wszystkiego. Ale żeby tego było mało pomyśleli sobie ci bandyci którzy doszli do władzy i
oszukali ludzi. Pomyśleli tak skoro już mają władzę i udało im się tak mocno tych ludzi stłamsić, tak tych ludzi zgnoić
to idzmy jeszcze dalej zróbmy z nich niewolników, ale tak żeby oni tego nawet nie zauważyli i wymyślili sobie żeby podać
informację że gdzieś w azji panuje straszna inwazja tygrysów, tygrysy zjadają ludzi na potęgę, ludzie patrzą a tu nagle atakuje tygrys
i nie ma ludzi. Stosy nawet nie trupów ale obgryzionych kości muszą się walać wszędzie i pokazali nawet takie zdjęcia w telewizji
temu ludowi że trumny, że rozpacz, dramatyczne sceny, ze tłumy w szpitalach i ludzie ten biedny ludek w to wszystko uwierzył.
W telewizji powiedzieli również że tygrysy się rozprzestrzeniły i krążą teraz po urągwaju i nikt nie wie gdzie te tygrysy są Lol
nikt ich nie widział ale one na pewno są i zagrażają  obywatelom urągwaju. I ci rządzący wymyślili,
no powiedzieli ludziom że z tymi tygrysami to jest tak że to nie są takie zwyczajne tygrysy tylko takie tygrysy skrzyżowane
z piraniami i z nietoperzami. Ale żeby się przed nimi ichronić to trzeba uważać na dwie rzeczy: nie pokazywać
twarzy Smile bo tygrysy bardzo lubią atakować tych którzy mają nos,usta , a poza tym atakują ludzi w grupach  większych
niż jeden, no bo jak już dwie osoby stoja obok siebie w odległości mniejszej niż metr to one wtedy atakują.
Ale jak się duża grupa ludzi zbierze to one te tygrysy rzucają się całymi chmarami i sieją spustoszenie. Więc jedyny sposób na to
żeby nie dać sie zaatakować tygrysom to jest nosić coś na twarzy i nie zblizać sie do siebie w ogule niczego nie dotykać
bo tygrysy to takie są że one wszystko wywęszą , więc wprowadzono nakaz żeby ratować społeczeństwo, wprowadzono
nakaz noszenia masek afrykańskich wszystkim, i dorośli i dzieci i chorzy i zdrowi wszyscy mieli nosić maski żeby się
chronić przed tymi tygrysami. Co więcej postanowiono iść jeszcze dalej żeby chronić przerażone tygrysami społeczeństwo
i zabroniono ludziom wychodzić na ulicę no bo w domu tygrysy nie zaatakują, więc nie wychodzcie na ulicę tak im ustalono.
Ratujmy życie nie wychodzmy z domu, nie podrużujmy, ale jak juz musicie wychodzić to tylko na godzinę dziennie reszta
już jest nie legalna i ludzie to wszystko kupili bo dla czego nie maja ufać i wierzyć swojej władzy którą sami wybrali.
Przecież nie może być tak że władza działa przeciwko swoim ludziom...."

https://www.youtube.com/watch?v=4wOZPtCfT30

 

 

Portret użytkownika inzynier magister

szatńskie NWO ekologiczno

szatńskie NWO ekologiczno lucyferiańskie już w sejmie i zrobią z tego jakoby "prawo" ! Zniszczą rolników ! będziemy jeść sztuczne mięso GMO lucyfera o którym przepowiadał święty chłopiec z Rosji !

Tak zwana „Piątka dla zwierząt” – nowy projekt ustawy autorstwa PiS to poważne zagrożenie dla własności prywatnej. Nie chodzi tylko o radykalnie ograniczaną swobodę działalności przemysłu futrzarskiego, lecz również o niebezpieczeństwo dla zwykłych ludzi, którym zideologizowane często organizacje pro-zwierzęce zarzucą nieprawidłowości.Tak zwana piątka wprowadza zmiany o charakterze iście rewolucyjnym. Chodzi tu między innymi o regulacje dotyczące odbierania zwierzęcia w przypadku zagrożenia jego życia lub zdrowia. Dokona tego organizacja społeczna, której nowe przepisy zapewnią jeszcze możliwość „[…] asysty Policji, straży gminnej […]”. Projektodawcy precyzują, że chodzi również o „przyznanie prawa organizacji społecznej, korzystającej z asysty policjanta, strażnika straży gminnej, do wejścia na teren nieruchomości bez zgody lub pomimo sprzeciwu jej właściciela”.Widzimy tu zatem ogromną zmianę natury ideologicznej. Chodzi bowiem o postawienie praw zwierząt i ich samozwańczych reprezentantów nad prawami właścicieli nieruchomości (i zwierząt). To rewolucja! Chodzi bowiem o odgórną i opartą na użyciu przymusu przemianę obowiązujących praktyk i zwyczajów. Jak bowiem zauważają sami twórcy ustawy „praktyka pokazuje, iż przedstawiciele służb niejednokrotnie odmawiają pomocy przedstawicielom organizacji społecznych, jeżeli właściciel lub opiekun zwierzęcia, odmawia prawa wejścia na posesję lub dobrowolnego wydania zwierzęcia”.

Warto również zauważyć, że mamy tu do czynienia z udzieleniem przysługującego policji uprawnienia pewnym organizacjom – uzyskującym prawa nadzwyczajnej kasty. Nie chodzi bowiem tylko o to, że policja ma reagować na donos organizacji pro-zwierzęcej (czy kogokolwiek innego) i wchodzić na teren nieruchomości. Chodzi o to, że na teren ten wchodzić może również „uprawniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt”. Policjant staje się wręcz chłopcem na posyłki tego przedstawiciela.

Oprócz rewolucyjnego charakteru zmian i nadania nieuzasadnionych przywilejów przedstawicielom pewnych organizacji dochodzi również do naruszenia zasady własności prywatnej. Tej oczywiście nie należy absolutyzować. Wszak już bowiem święty Tomasz z Akwinu zwracał uwagę, że w przypadku zagrożenia śmiercią można tymczasowo skorzystać z czyjegoś mienia. Wówczas jednak dochodzi do konfliktu własności prywatnej i życia ludzkiego. W tym zaś mamy konflikt między własnością prywatną a życiem czy zdrowiem zwierzęcia.Otwartą kwestią pozostaje też potencjał do nadużywania tej ustawy. Kto bowiem zagwarantuje, że przeczuleni prozwierzęcy aktywiści nie będą traktować mieszczących się w normie praktyk jako znęcanie się, zagrożenie dla życia czy zdrowia zwierzęcia? Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, to zyskają oni potężną zachętę do samozwańczego kontrolowania sąsiadów i nie tylko i do donoszenia na nich na policję. Wszystko w ramach realizowania misji statutowej."

Gosowałem na konfederację więc rozgłaxaajcie ten skandal żeby konfederacja miała więcej głosów od rolników ! Jeśli siębędziemy modlić i do Ducha Świętego jak i do Chrystusa Pana to się obronimy !!!

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Strony

Skomentuj