Ministerstwo Obrony Narodowej potwierdza, że Polska będzie się starała o broń jądrową

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Obserwując rozwój sytuacji międzynarodowej można stwierdzić ponad wszelką wątpliwość, że robi się coraz niebezpieczniej. Polska jako członek NATO jest bezpośrednio zagrożona gdyby doszło do konfliktu Sojuszu Północnoatlantyckiego z Rosją. W tej sytuacji oczywistością jest konieczność uzbrojenia naszej ojczyzny, najlepiej w broń jądrową. Wygląda na to, że nasz MON zdaje sobie z tego sprawę bo rozpoczęły się starania o pozyskanie takiej broni.

 

To bardzo dobra decyzja, aby próbować pozyskać broń jądrową. Aby osiągnąć ten cel możliwe są dwie drogi. Pierwsza, trudniejsza, zakłada zbudowanie własnej bomby atomowej. Jednak na to potrzeba czasu, a na dodatek konieczne byłoby jeszcze opracowanie metod jej przenoszenia. Niewątpliwie jednak atak na kraj dysponujący bronią nuklearną nie zostałby dokonany z taką łatwością jak na praktycznie rozbrojoną Polskę po 8 latach nierządów ludzi, których osiągnięcia można porównać do tych, które były skutkiem działań członków konfederacji targowickiej.

 

Dość wspomnieć, że za rządów PO w dwóch dziwnych katastrofach lotniczych (Mirosławiec i Smoleńsk), zginęło więcej generałów wojska polskiego niż w czasie II wojny światowej. Oprócz tego nasza armia została zredukowana do 150 tysięcy żołnierzy, a ponad połowa z nich to oficerowie. Gdyby doszło do wojny to może udałoby nam się rzucić do walki kilkadziesiąt tysięcy prawdziwych żołnierzy. Obrona kraju mogłaby się dla nas skończyć zanim by się zaczęła i gdyby się tak stało, klęska wrześniowa wydawałaby nam się czymś chwalebnym.

 

Niestety nie da się szybko naprawić tego co pozostało po poprzednikach, dlatego plany pozyskania broni jądrowej wydają się najrozsądniejszą z opcji, które mogą w skuteczny sposób odstraszyć ewentualnych agresorów. Polskie F16 po drobnych modyfikacjach byłyby w stanie przenosić amerykańskie bomby B-61, które w ramach programu Nuclear Sharing znajdują się w specjalnych amerykańskich bazach.

Program udostępniania przez USA broni jądrowej sojusznikom polega na tym, że broń atomowa stacjonuje w amerykańskich bazach na terytoriach państw członkowskich i w razie wojny jest użyczana ich siłom zbrojnym (decyzja o użyciu broni nie jest jednak możliwa bez zgody Waszyngtonu). Biorą w nim udział m.in. Niemcy i na ich terytorium znajduje się kilkadziesiąt amerykańskich taktycznych bomb atomowych B-61. Rząd w Berlinie, nie odczuwając już zagrożenia, najchętniej pozbyłby się tego uzbrojenia. Tak się składa, że polskie F-16 po niewielkiej modernizacji mogłyby przenosić te bomby.

 

Obecna władza planuje skorzystanie z tego programu, aby odstraszać Rosję, która podobno kieruje się zasadą, że lepiej nie tykać państwa, które posiada na swoim terytorium broń jądrową. Trzeba tylko pamiętać, że te bomby będą bezużyteczne bez kodów aktywacyjnych, które posiadają Amerykanie. Oznacza to, że ewentualny atak z ich wykorzystaniem wymaga uzgodnienia z Waszyngtonem.

 

Z tego powodu oczywiste jest, że oprócz uczestnictwa w programie Nuclear Sharing, co należy traktować jako cel krótkoterminowy, Polska powinna natychmiast uruchomić tajny program atomowy, który pozwoli w najbliższych latach, na stworzenie w pełni polskiej bomby jądrowej. Próbował tego dokonać Edward Gierek, ale nie skończyło się to powodzeniem, a wręcz narobiło mu kłopotów w Moskwie, które wtedy pełniła funkcję podobną do tej jaką dzisiaj pełni Bruksela.

Z pewnością Polska dysponuje potencjałem naukowym, dzięki któremu stworzenie bomby atomowej nie powinno być wielkim problemem. Miejmy nadzieje, że nowa władza w kraju nad Wisłą, będzie na tyle odważna, aby spróbować to osiągnąć. Wszak Izrael, nie patrząc na nikogo, stworzył własną broń jądrową i obecnie posiada 100 głowic gotowych do użytku i nikt nie śmie pisnąć słowa, że jest to nielegalne w myśl prawa międzynarodowego, bo ostatecznie czy Polska jest gorszym krajem od tego położonego w Palestynie?

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Portret użytkownika Mojeimię44

Najprostszą metodą na

Najprostszą metodą na całkowitą zmianę Polski i Polaków jest przejście z ustroju demonów na ustrój archaniołów czyli demokrację należy zmienić na archekracje. To jest bardzo proste a co na tym zyskamy? Będziemy tworzyć bogactwo społeczne poprzez rozwój duchowo technologiczny a nie jak do tej pory materialno technologiczny. Wierzcie mi różnica jest ogromna jak między czarnym a białym. Archekracja daje zrównoważony rozwój duchowo technologiczny wszystkim obywatelom a nie jak w wypadku demokracji i technokracji nielicznym daje rozwój materialno technologiczny. Oczywiście w archekracji nie znika pojęcie materializmu ponieważ wszyscy jesteśmy ludźmi i mamy potrzeby materialne takie jak domy i samochody ale droga do osiągnięcia tych dóbr nie jest oparta o pasożytnictwo a o symbioze. Zachodnia cywilizacja upada dlatego że jest oparta o pasożytnictwo gdzie jedne klasy społeczne dorabiaja się na innych klasach. Widać to na przykładzie imigracji. Gdzie bogate kraje sprowadzają do siebie obcokrajowców żeby ci na nich tyrali. Czyli dzielą gatunek ludzki na nadludzi i ludzi.archekracja robi z wszystkich nadludzi ponieważ tylko w ten sposób następuje zrównoważony rozwój. A jak to robi? Poprzez wprowadzanie spółek pracowniczych, spółdzielni i spółek skarbu państwa z zysków których podział następuje na wszystkich obywateli kraju. Więc daje każdemu dodatkowe zyski oprócz wypłat za pracę. Oczywiście nie likwiduje prywatnej inicjatywy ale robi się dla niej konkurencją poprzez tol że cale społeczeństwo staje się podmiotem gospodarczym prowadzącym działalność gospodarczą w której udziałowcem jest skarb państwa. Każdy obywatel mając pomysł na działalność gospodarczą będzie mógł starać się oo bezlimitowa i bezwrotna dotacje pod warunkiem tego ze 49% udziału w zyskach przejmie skarb państwa. Jednostki nie mający pieniędzy a mający wspaniałe pomysły będą je mogły zrealizować. Dziś są bez szans. Biedni w końcu będą mogli odbić się a korporacje zyskają konkurencję. Polecam archekracje. przepraszam llza błędy ale pisze z telefonu w pospiechu. Demokracja daje nam kryzys gospodarczy, moralny, duchowy, społeczny o którym jest wszędzie głośno. Komunizm daje nam utopię gospodarczą, moralną, duchową, społeczną. Archekracja daje nam dobrobyt gospodarczy, moralny, duchowy, społeczny. Sukces jednej osoby staje się sukcesem całego społeczeństwa. Z wynalazków korzystają wszyscy oczywiście płacąc za wynalazek ale ludzi na to będzie stać. Dlaczego? Kupując wynalazek 49% idzie do skarbu państwa a ten przeznacza pieniądze na kolejne wynalazki a pozostałą część zysków przeznacza na dofinansowanie obywateli by ci mogli kupować kolejny wynalazek. Dziś zyski korporacji są trzymane na kontach jednostek więc nie pracują. Dodatkowo zarabiają leżąc na kontach bogatych ludzi od 3 do 6%. To że mimo leżą na kontach a zarabiają zawdzięczają temu że inni biorą kredyty oprocentowane od 10 do 15%. To wszystko powoduje że pogłębia się różnica między bogatymi a biednymi. Będąc w obiegu pieniądze obracają z rąk do rąk przez co na rynku jest ich więcej. Archekracja to przyszłość ludzkości która z ludzi tworzy synów i córki człowieczeństwa a nie jak dziś bestie i demony. Polska stanie się poprzez przejście na archekracje bardzo bogatym krajem w bardzo szybkim czasie bez masakrycznych różnic w budrzetach gospodarstw. Oczywiscie różnice między bogatymi i biednym będą ale w skali minimalnej bo tak jak pisalem archekracja rozwija dobrobyt duchowy i moralny poprzez specjalny proces nauczania i uświadomienia społeczeństwa. Demokracja a w szczegolnosci ukryty w niej kapitalizm doprowadza do depresji i bezradnosci społecznej. Przez co ludzie nawet nie mają ochoty brać udziału w wyborach. O to właśnie chodzi ww demokracji by z ludzi zrobić bezradne istoty nie mające siły się nawet buntować. Czy to jest prawdziwa wolność? Tu już sami odpowiedzcie sobie na pytanie.
Miuosh czyli Miłosz umarły poeta opowie wam jak jest
https://www.youtube.com/watch?v=6-3kVg2eZ3A
https://www.youtube.com/watch?v=qek34DzC3x0

Portret użytkownika Anuradha

Dlaczego większość Polaków

Dlaczego większość Polaków zwrócona jest na Zachód, który wykorzystuje nas Polaków, nasz kraj i zamydla oczy jakąś wątpliwą propagandą na temat niebezpieczeństwa ze strony Rosji? Największe niebezpieczeństwo może nadejść właśnie od tzw. przyjaciół z Zach., a posiadanie broni jądrowej, obojętnie jakiego pochodzenia wcale nie daje gwarancji na to, że nikt nas nie zaatakuje. Gdyby doszło do takiego konfliktu, to NATO wystawi nas jako pierwesze, bo cała polityka Zachodu sprowadza sie do unicestwienia Polski. Gospodarczo juz prawie się im udało. Teraz jeszcze "haczyk" militarny i maja nas na talerzu. Właśnie nie mając broni jądrowej jesteśmy bardziej bezpieczni, choćby dlatego, że nikt nas nie będzie prowokować do jej użycia.

Portret użytkownika InS

Jeśli B-61 zostaną ulokowane

Jeśli B-61 zostaną ulokowane na naszym terenie, to z całą pewnością staniemy się ofiarą naszych pseudo sprzymierzeńców...

Wystarczy że sami zdetonują niniejsze głowice na naszym terenie, a winą obarczą rzekomy atak Rosjan...

Gdyż kto w obliczu takich wydarzeń, kwestionował by wszech mocnych, wszech obecnych i wszech wiedzących sprzymierzeńców, którzy lśnią nieskazitelnością NWO, A Rząd Stanów Zjednoczonych i Bundestag, dostaną swą ogólną światową i do cna wyniszczającą nas wojenkę, Na której jak to na każdej wojnie, w jakimkolwiek zakątku świata, zarobią Bilderbergowie....

Teren naszego kraju zostanie rozorany, wyludniony i podzielony w imię wpływów oraz interesów globalnej dominacji nad światem...

Skoro USA dla politycznych korzyści poświęca własnych obywateli, to jak obejdą się z nami ???

Polska jak i inne kraje, stanie się ofiarą zapędów depopulacyjnych, na rzecz przyszłego Nowego Rządu Światowego...
A jedyną realną formą obrony naszego kraju to wojna partyzancka, gdyż to co obecnie nazywamy Armią Polską, nie było by w stanie stawić czoła żadnemu przeciwnikowi...
Za równo pod względem liczebności, uzbrojenia jak i doświadczenia bojowego...
Jeśli ktoś z polaków łudzi się iż nasi "sprzymierzeńcy" wesprą nas w godzinie próby, to jest większym dzieckiem niż te co wieżą w Mikołaja i Króliczka...

Bo jedyne prezenciki jakie dostaniemy od w/w Mikołaja i Króliczka w takiej sytuacji to, pała, ołów, głód, śmierć i nieszczęście ...
Ot cała smutna prawda...
Pozdrawiam...


 

Portret użytkownika ole

bo znaja historie i

bo znaja historie i statystycznie w kazdej Polskiej powtarzam Polskiej nie zamieszkalej w Polsce rodzinie ktos zostal zamordowany przez sowiectow czy to w czasie jednej wojny czy drugiej czy innego powstania 

Portret użytkownika U_P_Adlina

gdybyśmy mieszkali obok

gdybyśmy mieszkali obok usmanów, to pewnie w każdej polskiej rodzinie też znalazł by się ktos zamordowany przez nich na przestrzeni lat. Analogicznie, pewnie w niewielu rodzinach meksykańskich można znaleźć kogoś zamordowanego przez sowietów. Po drugie sowieci z żydo-bolszewickiej ZSRR nie reprezentują narodu rosyjskiego

"Przeciwstawiać się zbliżeniu Polaków i Rosjan, podsycać ich wrogość do siebie, pamiętając, że sojusz rosyjsko-polski jest zagrożeniem dla Ukrainy" Fragm.uchwały OUN z 22.VI.1990

Strony

Skomentuj