Minister Turystyki Meksyku wzywa do częściowej legalizacji marihuany

Kategorie: 

Flickr (CC BY 2.0)

Meksykański Minister Turystyki nawołuje do zalegalizowania marihuany w dwóch punktach kraju – Cancun i Los Cabos. Motywuje to chęcią zmniejszenia poziomu przemocy w tych najczęściej odwiedzanych przez turystów miejscach.

 

Zdaniem ministra Enrique de la Madrid Cordero, Meksyk powinien zacząć podążać śladem Stanów Zjednoczonych i rozpocząć legalizację marihuany na części z podległych mu obszarów. Minister Turystyki określił jako „absurd” unikanie podjęcia kroków tego typu.

„Nawet jeśli czekałoby nas wiele pracy na terenie całego kraju, to chciałbym zobaczyć, że jesteśmy w stanie tego dokonać na terenie Baja California i Quintana Roo.”

Baja California i Quintana Roo to dwa najniebezpieczniejsze stany Meksyku, które nieraz służą prezydentowi Donaldowi Trumpowi jako czołowy przykład zagrożenia, jakie niesie ze sobą Meksyk. Są to stany, w których toczą się najcięższe wojny narkotykowe, a zapotrzebowanie na nielegalne używki jest na ich terenie ogromne.

De la Madrid sprostował później na Twitterze, że prezentowane przez niego poglądy odzwierciedlają jego prywatny punkt widzenia na sprawę legalizacji marihuany.

 

W pewnym sensie poglądy ministra podziela prezydent Enrique Pena Nieto, który głosi, że Meksyk nie powinien prowadzić innej polityki narkotykowej niż USA. Zaproponował on, aby posiadanie przy sobie uncji marihuany było legalne na terenie całego kraju, niestety idea ta została zablokowana przez Kongres.

„Jest głupim i nielogicznym, że walczymy tutaj przy pomocy strategii, która kosztuje życie obywateli Meksyku, a kilka kroków dalej, magicznie po przekroczeniu granicy marihuana staje się legalna”, powiedział swego czasu prezydent.

W czerwcu 2017 roku Meksyk zalegalizował jedynie medyczną marihuanę, jak i jej posiadanie w celach badawczych.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: Darmor
Portret użytkownika Darmor


Skomentuj