Mimo zamachów terrorystycznych, Hiszpania wciąż domaga się przyjmowania islamskich uchodźców

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Ostatni zamach w Barcelonie stał się kolejną dobrą okazją, aby przedstawiać islamskich tzw. uchodźców w możliwie jak najlepszym świetle przy jednoczesnym wyśmiewaniu krytyków polityki otwartych drzwi, która przyczynia się do islamizacji naszego kontynentu. Kraje Europy Zachodniej, Unia Europejska oraz środowiska lewicowe zdają się nie zwracać uwagi na zagrożenia wynikające z przyjmowania imigrantów i zamiast tego szukają rasistów i "islamofobów" wśród Europejczyków.

 

Nawiązując jeszcze do niedawnego ataku w Hiszpanii, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych potwierdziło, że urodzony w Maroku 22-letni Younes Abouyaaqoub był kierowcą furgonetki, którą wjechał w tłum ludzi zabijając 14 osób. Jednym z celów islamskich terrorystów miał być znajdujący się w centrum miasta secesyjny kościół Sagrada Família. Jak ustaliła policja, do zamachu planowano wykorzystać 120 butli z gazem, które dżihadyści zgromadzili w jednym z domów w Alcanar, około 200 kilometrów od Barcelony. Przypadkowa eksplozja ładunku wybuchowego sprawiła, że terroryści najwyraźniej zrezygnowali ze swoich zamiarów.

Younes Abouyaaqoub, po przejechaniu wielu ludzi na deptaku La Rambla zdołał uciec z miejsca zdarzenia. Wciąż trwają jego poszukiwania. Obecnie nikt nie ukrywa, że morderca mógł uciec do Francji, dlatego sugeruje się rozpoczęcie poszukiwań nie tylko w Hiszpanii, ale także w pozostałych krajach europejskich.

 

Wiele osób pamięta, jak jeszcze kilka miesięcy temu na ulicach Barcelony odbywały się wielkie marsze, na których wręcz domagano się przyjmowania imigrantów. Na popularności zyskały hasła namalowane na murach typu: "Turyści wynocha, uchodźcy mile widziani", oraz "Turysto jesteś terrorystą". Okazuje się, że nawet tuż po zamachu ludzie wyszli na ulice i wzywali rząd, aby kontynuował pomoc dla islamskich przyjezdnych. W tym samym czasie odbywała się kontrdemonstracja tzw. rasistów i neonazistów, lecz liczba lewicowców była zdecydowanie większa.

Jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, rządy krajów zachodnioeuropejskich, sprzyjające władzy media oraz Unia Europejska starają się za wszelką cenę wybielić islam i tzw. uchodźców, a jednocześnie głoszą, że zamachy terrorystyczne przeprowadzane przez muzułmanów nie mają nic wspólnego z kryzysem migracyjnym. Islamofile już zapomnieli jak tzw. Państwo Islamskie zapowiadało wprost, że dżihadyści będą przybywać do Europy przebrani za uchodźców wojennych. Jak widać zrealizowali swoje groźby, ale unijna propaganda trwa w najlepsze. W dniu zamachu w Barcelonie, Komisja Europejska opublikowała film poprawiający wizerunek uchodźców, których przedstawia się jako ludzi pracowitych, z pasją, tzw. ubogacaczy kulturowych, potrzebnych do utrzymania obecnego systemu emerytalnego.

Również w Polsce próbuje się poprawiać wizerunek imigrantów i wmawiać, że terroryzm nie jest wielkim zagrożeniem. Publicysta Sławomir Sierakowski popisał się ostatnio stwierdzeniem, że grypa oraz wypadki samochodowe wciąż pochłaniają więcej ofiar niż islamskie zamachy terrorystyczne. Porównywanie śmierci w wyniku choroby lub wypadku drogowego do morderstw popełnianych z zimną krwią w imię swojego Boga nigdy nie powinno mieć miejsca. Jednocześnie środowiska lewicowe kompletnie ignorują fakt, że Polska wciąż pozostaje wolna od zamachów i bezpieczna, w przeciwieństwie do krajów otwartych na tzw. uchodźców.

Najczęstsze reakcje na ataki islamistów polegają na rysowaniu kredą po ulicach, zamieszczaniu smutnych obrazków na portalach społecznościowych, zapalaniu świeczek w miejscach zbrodni, fałszywy płacz polityków, którzy zafundowali multi-kulti; podświetlanie budynków w kolorze flagi danego państwa, programy typu "przytul terrorystę", a następnie przyjmowanie kolejnych islamskich migrantów i nazywanie rasistą każdego, kto ostrzega przed kolejnym potencjalnym zamachem. Procedury te powtarzane będą tak długo, aż Europejczycy staną się mniejszością na własnym kontynencie - potem będzie już za późno na jakąkolwiek reakcję.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (3 votes)


Komentarze

Portret użytkownika Rodak

Tzw. elity hiszpańskie i

Tzw. elity hiszpańskie i europejskie domagaja się większej ilości migrantów-najeźdźców, ale nie ze względu na gospodarki tych krajów, a ze względu na cheć zmiksowania społeczeństw Europy dla łatwiejszego rządzenia, bo same ukryja sie za kordonem wojska, oilicjhi i suzb specjalnych, a wcale nie przejmują się zwykłymi ludźmi, dla których oni są zakałą i trzeba ich sprowokowac do walki z obcymi. Zapominają, że oni sami mimo ukrycia nie sa bezpieczni i pierwsi pojda na rzeź.

Portret użytkownika yamato

To teraz hasło to powinno

To teraz hasło to powinno zostać przerobione na "Islamski "turysto" - jesteś terrorystą" (ciekawe czy ktoś w Barcelonie na to wpadnie?). A panu Sierakowskiemu trzeba kupić kredki - niech maluje na chodnikach hasła protestu przeciw grypie (może to coś pomoże ? i wirusy pójdą sobie gdzieś - może z w/w panem)

Portret użytkownika Adrem

A za chwilę będą drzeć ryja,

A za chwilę będą drzeć ryja, że ich jest za dużo i trzeba rozlokować po całej Europie.

Poza tym, czy istnieje osoba z ustami  o imieniu Hiszpania, która czegoś tam się domaga ?

Wskazać udzi o konkretnych nazwiskach, co się tych uchodźców domagają.

 

Portret użytkownika Winford

Jasne !!!! To nie naród

Jasne !!!! To nie naród hiszpański chce przyjmowania imigrantów tylko rzady państw,które zostały wybrane przez zydomasońskich antychrystów !!! w celu zasiania zniszczenia i wprowadzenia NWO !!!! Rzady sa sowicie oplacane przez zydofinansjere swiatowa !!!!

Skomentuj