Mimo rekordowej imigracji, depopulacja Japonii postępuje w coraz szybszym tempie

Kategorie: 

Źródło: Pixabay

Japonia jest jednym z najszybciej starzejących się społeczeństw na świecie. Władze doskonale zdają sobie z tego sprawę, lecz mimo podjętych działań, sytuacja nie poprawia się. Co więcej, choć kraj zaczyna otwierać się na imigrantów, całkowita liczba obywateli wciąż spada i to coraz szybciej.

 

Jak wynika z najnowszych danych, opublikowanych przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, liczba rdzennej ludności spadła w zeszłym roku o ponad 430 tysięcy. Spadek ten został częściowo skompensowany napływem ponad 161 tysięcy imigrantów, lecz nie zmienia to faktu, że Japonia wyludnia się w coraz szybszym tempie.

 

Obecnie Kraj Kwitnącej Wiśni zamieszkuje 126,4 miliona ludzi. Japonia regularnie odnotowuje spadki liczby ludności od 2010 roku, kiedy to kraj posiadał populację na poziomie 128 milionów. Naturalny spadek liczby ludności w Japonii należy do najszybszych na świecie.

Akihiko Matsutani, profesor ekonomii stosowanej na instytucie GRIPS (National Graduate Institute for Policy Studies) twierdzi, że populacja Japonii kurczy się w szybkim tempie nie tylko przez niski wskaźnik urodzeń, ale też przez wzrost liczby zgonów. Przed II Wojną Światową, Japonia doświadczyła wyżu demograficznego. Ludzie, którzy urodzili się w tamtych latach, są obecnie w wieku starczym.

 

Spadek liczby populacji uderza szczególnie w regiony wiejskie ze względu na wysoki wskaźnik migracji do miast. W północnych prefekturach, takich jak Aomori i Akita, populacja spada o ponad 1% w skali roku.

Akihiko Matsutani twierdzi, że tempo zgonów będzie stale rosło i osiągnie szczyt w okolicach 2030 roku, co przyspieszy spadek liczby ludności. Potem populacja będzie się kurczyć z powodu niskiego wskaźnika urodzeń, ale tempo spadku przestanie przyspieszać. Narodowy Instytut Badań nad Ludnością i Zabezpieczeniem Społecznym przewiduje, że w 2050 roku, Japonia będzie tracić około 900 tysięcy ludzi rocznie. To zdecydowanie mniej niż w okresie od stycznia do października 2018 roku, gdy w całym kraju zmarło ponad 1,36 miliona mieszkańców, lecz zgodnie z długoterminowymi prognozami, za sto lat populacja Japonii wyniesie zaledwie 50 milionów ludzi.

 

Rząd już od pewnego czasu łagodzi przepisy migracyjne. W 2018 roku, populacja obcokrajowców osiągnęła rekordowy poziom 2,2 miliona ludzi. Specjaliści twierdzą, że Japonia musi przystać na imigrację, aby złagodzić skutki niskiego wskaźnika urodzeń.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Portret użytkownika hebel

Za dużo korporacji i

Za dużo korporacji i panującego tam stosunku do ludzi. Za dużo kamer wszędzie i za dużo baranów patrzących przez te kamery i dalekoidące wnioski wyciągajcych bo co taki wymyśli za tą kamerą? Co takiego kto mi powie?

Dlatego wszystkiego soę odechciewa daleko bardziej niż można sobie wyobrazić. Jepońce i tak odporne są na takie coś.

 

Portret użytkownika rocafella

"GRIPS twierdzi, że populacja

"GRIPS twierdzi, że populacja Japonii kurczy się w szybkim tempie nie tylko przez niski wskaźnik urodzeń, ale też przez wzrost liczby zgonów"

No i dlaczego mnie nie spytali? Ja już dawno o tym wiedziałem że liczba ludności spada przez liczbę zgonów.

Nawet przy niskim wskaźniku urodzeń a braku zgonów populacja nadal rosnąć będzie.

Przełomowe odkrycie GRIPSu Smile

Portret użytkownika Jony5

Przecie japonia

Przecie japonia powierzchniowo to druga polska a tam ludzi jest 3x tyle co u nas wiec normalne że liczebność ich spada, wystarczy spojrzeć na ich miasta są przeludnione na ulicach pełno ludzi. Ludzie się nie płodzą bo niema do tego warunków za mało miejsca. A miasta budują wszędzie tak żeby jeden drugiemu przeszkadzał.

Portret użytkownika stop migracji

Na tak małą powierzchnię

Na tak małą powierzchnię kraju jaką ma Japonia , to te 125 mln. to i tak STANOWCZO za dużo ! Bo niby po co komu duża liczba ludności ?? Czemu to ma służyć ?. Jedynie system konsumpcyjno-produkcyjny oczekuje stałego wzrostu populacji aby się nie zawalił .. a jak wszyscy wiemy to też jest "piramida" ,której końca nie widać . Tak więc gdy już osiągnęliśmy odpowiednio wysoki rozwój technologiczny ,który nie wymaga już ogromnej liczby rąk do pracy ,to teraz czas na redukcję populacji do takiego poziomu aby nie degradować dalej naszej planety i jej zasobów rabunkową eksploatacją . Sądzę ,że  "stężenie homosapiens-ów"  w liczbie 1 osobnika na 1 km2 powinno być celem ostatecznym każdego kraju.Bo przecież nie chodzi oto by się gnieździć w blokowiskach jeden nad drugim po 100 pieter (!) , lecz by cieszyć się przestrzenią ,czystą i nieskrępowaną przyrodą oraz ciszą dla każdego. Zwyczajnie należy odstąpić od utrzymywania przy życiu za wszelką cenę każdego starca czy niedojdy niezdolnej do samodzielnego życia .Pozwólmy działać naturalnemu cyklowi życia i śmierci a gdy jako ogół ludzkości porzucimy jeszcze zgubny nałóg bezmyślnego bogacenia się i gromadzenia dóbr ,wtedy nastanie pokuj i szczęście . 

Portret użytkownika Max 1983

Jutro możesz ulec wypadkowi i

Jutro możesz ulec wypadkowi i stać sie niedojdą niezdolną do samodzielnego życia.Ciekawe czy wtedy "Adolf"dalej będziesz taki chętny to unicestwiania każdej takiej osoby.

Gdyby nie ten fragment to całkiem dobry wpis.Też uważam że to ciągłe dążenie by ludzi było co raz więcej jest chore ,już człowiek na człowieku nie mal leży, a tu ciągła propaganda różne "pińcet"by było nas jak najwięcej.

Co do Japończyków sprawa jest trochę głebsza.Oni mają fioła na punkcie pracy i technologii.Co dziesiąty Japończyk po 30 roku życia nie miał żadnego doświadczenia seksualnego...i nie chce mieć.Ostatnio widziałem o tym materiał w tv.Wolą roboty  i inne co raz to nowoczesniejsze zabawki imitujące kontakt z prawdziwym człowiekiem czy zwierzęciem.

Trwam na tej planecie tylko dlatego że wierzę iż zobacze jej koniec .To będzie ostatnia i zarazem najpiękniejsza rzecz jaką zobaczę.

Strony

Skomentuj