Masowa śmierć grindwali, które zostały wyrzucone na plażę w Nowej Zelandii

Kategorie: 

Źródło: Kadr z Youtube

Nowozelandzkie służby próbują ustalić, co było przyczyną masowej śmierci grindwali, które niespodziewanie pojawiły się na plaży na wyspie Stewart. W miniony weekend, na brzegu znaleziono 145 delfinowatych.

 

Zwierzęta zostały znalezione przez przechodnia, który powiadomił Departament Konserwacji. Jednak gdy służby dotarły na miejsce, połowa grindwali już nie żyła. Reszta ssaków była w bardzo złym stanie. Biorąc również pod uwagę niekorzystną lokalizację i warunki meteorologiczne, zadecydowano o uśpieniu cierpiących zwierząt.

Grindwale leżały na plaży w dwóch grupach, były porozrzucane na długości 2 km. Władze nie mają pewności, kiedy dokładnie delfinowate zostały wyrzucone na brzeg oraz co mogło być przyczyną ich śmierci.

Każdego roku, na wybrzeżach Nowej Zelandii odnotowuje się średnio 85 takich przypadków. Zwykle woda wyrzuca pojedyncze zwierzęta, a wtedy uratowanie ich jest znacznie łatwiejsze. Największa od lat tragedia miała miejsce w lutym bieżącego roku, gdy na brzegu Nowej Zelandii znaleziono aż 650 waleni, z czego 350 zginęło.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Portret użytkownika zorro

Oczywiście pobliska

Oczywiście pobliska ekologiczna fabryka aluminum w Bluff nic nie ma do rzeczy, a farma łososi o przysłowiowy rzut beretem od tego miejsca ma się nadal cudownie i daje "zdrowy" plon i to nie prawda że woda jest struta na przestrzeni wielu mil morskich. Ze względów zdrowotnych nie wolno publiczności zbliżać sie do tych miejsc masowych samobójstw tych ssaków, z wyjątkiem przedstawicieli lokalnych Iwi (plemion Maori). Jeżeli samobuja robi sperm wale - to mają oni wyłączność do wycięcia mu zębów(?)  (czyt. ambergris) w celach rytualnych. Od wielu lat co roku o tej samej porze ssaki wodne walą samobuja na plażach NZ, i jest to pewne  i regularne jak 2+2 =4,  A my oczawiście jesteśmy zaskoczeni i  tak jak  polscy drogowcy co zaskakuje ich coroczna zima... och....

Portret użytkownika Px

W innym artykule jest o

W innym artykule jest o opryskach w celu "dbania o klimat" toksyny podając zatruwają wode i mogą zmuszać do samobójstw.Nawet tak masowych Sad

   Innymi słowy doszliśmy do końca drogi ku samozagładzie.

Skomentuj