Martwe ryby w jeziorach i stawach w USA

Kategorie: 

www.vseneprostotak.ru

Martwe ryby pływają w stawach i zbiornikach wodnych prawie w całym stanie Connecticut. Jednym z miejsc występowania ryb jest zbiornik wodny .

 

Powstał on w 1860 i do tej pory był uważany za malownicze i spokojne miejsce. Nate Vierzbikcki, mieszkaniec z okolicy mówi:

"Zbiornik znajduje się z tyłu mojego podwórka. Kiedy jestem w domu, to zazwyczaj w wolnym czasie chodzę połowić ryby i powygrzewać się na Słońcu. Jednak dzisiaj spojrzałem i o zgrozo! "- Vierzbicki kontynuuje: „Zobaczyłem duże nagromadzenie śniętych ryb. Śnięte ryby zdarzały się już w przeszłości ale teraz ryby gromadziły się po 40 cm grubości, jedna na drugiej – to był straszny widok”

Zgony ryb rozpoczęły się gdy stopniał śnieg. Urzędnicy z lokalnego wydziału ochrony środowiska tłumaczą masowość zjawiska brakiem tlenu w wodzie po srogiej zimie. Twierdzą, że nie jest to nic nadzwyczajnego.

 "Cała ta masa ryb częściowo się rozkłada co wytwarza smród nie do zniesienia" - mówi Vierzbicki.

Urzędnicy do spraw Ochrony Środowiska poinformowali, że śmierć ryb obserwuje się także w 36 stawach i jeziorach na terenie USA. Mieszkańcy pytają co robić z tą masą zdechłych zwierząt. Władze sugerują kompostowanie ryb i stosowanie potem, jako nawozów.

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro

loading...


Komentarze

Portret użytkownika BrAcKi

Wulkaniczne gazy, opary które

Wulkaniczne gazy, opary które przedostają się do wody może odgrywają tu jakąś rolę? Wzmożona aktywność sejsmiczna, pękanie ziemi, osunięcia..., ale jak to ma się do ptaków? Czy byłaby możliwość dotarcia podziemnych gazów wulkanicznych na wysokość ich przelotu?
Kto wie może jądro ziemi szykuje nam porządną erupcję a teraz mamy do czynienia z czkawką na skalę globalną?

Portret użytkownika iwanezp

Nie do końca wyjaśnienie

Nie do końca wyjaśnienie urzędników jest logicznem już mówię dlaczego. Artykół ukazał się 8.04.11r więc jak można wnioskować do zdarzenia doszło jakoś w tym dniu bądź dzień lub dwa wcześniej, a mamy kwiecień, lody już dawno za nami i gdyby te ryby się udusiły to już dawno byłby ten artykół a ukazał się dopieo teraz. Jednak trzeba było by się temu przyjżeć bliżej i dowiedzieć np. czy ten człowiek który się wypowiada nie łowił tam w zimie, a wydaje mi się że to robił bo sam pisze że to u niego w ogródku i to lubi, a jak łowił to były przeręble i ryby miały tlen.

Portret użytkownika navajo88

Tak jak zawsze urzendasy

Tak jak zawsze urzendasy zadziwiają swą mondrością ,a nikt nie zauważa że zaczął się proses wymierania na ziemi !!! i wiem że zaraz znajdą się ludzie kturzy zaczną wyśmiewąc się z tej teorii ,ale widać że ćwiat jest już tak porombany że żadne znaki ostrzegawcze już do ludzi nie przemawiają  J.M.H

Portret użytkownika kaziopiwosz

Być może przypadek powyższy

Być może przypadek powyższy nie jest niczym nadzwyczajnym - zasugerowana przez urzędników odpowiedź wydaje się logiczna i najprostsza z możliwych. Najczęściej to najprostsze odpowiedzi są trafne. Zastanawia mnie jednak inna rzecz, mianowicie czy wymieranie ryb w zbiornikach wodnych może być połączone w jakiś sposób ze znikaniem pszczół? Jeżeli chodzi o pszczoły, zasugerowano że być może odpowiedzialne są chemikalia w nawozach sztucznych. Co, jeśli takie samo wyjaśnienie dotyczy innych przypadków wymierania? Czy nie znaczy to, że ludzkość właśnie strzeliła sobie w drugie kolano?

Im więcej widzę, tym mniej wiem.

Skomentuj