Marsz lewaków z USA podąża w kierunku socjalistycznego raju, za jaki uważają Wenezuelę

Kategorie: 

Źródło: babylonbee.com

Wędrowna karawana lewicowców, pragnących dostać się do socjalistycznego raju, za jaki uweażają Wenezuelę, opuściła Stany Zjednoczone i rozpoczęła marsz przez Meksyk. Migranci będą domagać się tam azylu, aby doświadczyć lepszego życia, jakie ich zdaniem oferuje socjalizm.

Migranci twierdzą, że opuszczają Amerykę z powodu wysokich standardów życia, silnej gospodarki i rekordowej liczby zatrudnionych. Lewicowcy mają nadzieję na lepszy żywot w bardziej sprawiedliwym, socjalistycznym systemie Wenezueli.

 

Jeden z uczestników marszu przyznał, że państwo ze stolicą w Caracas jest wspaniałe, ponieważ każdy obywatel ma taką samą ilość dóbr i żywności. Wenezuela jest postrzegana przez socjalistów jako prawdziwy raj, gdyż "każdy zarabia miliony, a niewiele osób pracuje". 

 

Motywacje uchodźców są zróżnicowane, ale większość z nich chce po prostu doświadczyć, co socjalizm ma do zaoferowania i oderwać się od amerykańskiego kapitalizmu. Organizatorzy marszu zdementowali pogłoski, jakoby zostali sfinansowani przez Berniego Sandersa, twierdząc, że karawana była spontanicznym pospolitym ruszeniem.

 

W obecnym tempie oczekuje się, że marsz zdoła dotrzeć do Wenezueli, zanim uczestnikom skończą się zapasy żywności.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: ZychMan
Portret użytkownika ZychMan

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl od ponad 2 lat. Specjalista z zakresu Internetu i tematyki naukowej. Nie stroni również od bieżących tematów politycznych.



Komentarze

Portret użytkownika Odważniak

Jedyne prawo, jakie powinno

Jedyne prawo, jakie powinno obowiązywać jest prawem naturalnym. Jestem za prawem posiadania broni i obrony własnego domu. System anarchistyczno-kapitalistyczny z podstawowymi zapisami praw wlasnosci i dziedziczenia na podstawie pracą zdobytych dóbr. Wtedy, jako ludzkość mamy szanse na rozwój inteligencji, zamiast łajdactwa, bo złodziei  wyeliminowałoby się oo kolei. Żadnych więzień, policji, sądów, normalnie, prawo do samoobrony w razie napadu. Może wyedy odrodziłby się honor.

 

Co do karawany - dojdą, zgłodnieją i po tygodniu wrócą samolotem, ot co.

Portret użytkownika Jaskiniowiec

Byłem Wenezueli w styczniu i

Byłem Wenezueli w styczniu i powiem tak: JEST GORZEJ NiZ NA KUBIE W 1996r, 3 lata po odejściu Zwiazku Radzieckiego. Kupiłem w sklepie, malutki soczek owocowy 200ml, jego cena 70.000 Boliwarów to rownowartość 70.000 litrów benzyny. Tak tak, wcale nie żartuje-WIELKA CYSTERNA BENZYNY. 
Litr benzyny w Wenezueli kosztuje 1 Boliwar czyli około 30 razy mniej niż litr wody mineralnej. Żeby było śmieszniej benzynę w Wenezueli importuje się z Chin w zamian za ropę która dostarcza się chińczykom za 1/3 ceny rynkowej. To jest obłęd ekonomiczny, jeśli wogole jeszcze można to coś nazwać ekonomią. Ludzie nie maja co jeść. :/
Postawa Kolumbijczyków wobec sytuacji masowej migracji pokazuje jak bliskie i powiązane są ze sobą te kraje, często łącza ich rodziny, mimo to w wielu przypadkach Wenezuelczycy jada dalej na południe w stronę Ekwadoru, Peru i Chile. - macie tu cytat pewnego podróżnika . Dołączył jeszcze film na razie powyższe wystarczy 

Portret użytkownika Lommo

Ale ten obłęd ekonomiczny w

Ale ten obłęd ekonomiczny w wymianie handlowej Wenezuela/ Chiny to istnieje tam od dawna , dokładnie od okresu międzywojennego w XX wieku i zainstalowania dyktatora namaszczonego przez USA. I tak jak widać z gospodarką wenezuelską już zostało. Wenezuela była bardzo zamożnym krajem w momencie wystrzelenia światowych cen ropy po 1973 , wtedy wiele biednych naftowych krajów się jak to mówi wyżarło. Wówczas było sporo inwestycji we własny przemysł i w miejsca pracy w sektorze publicznym. Nawet w Polsce co prawda nie naftowym kraju istaniały wtedy koncepcje które udało się wprowdzić w Wenezueli czyli przeniesienia całej ludności wiejskiej do miast. Tam się to udało wprowdzić w życie i jest co jest czyli w momencie gdy państwu zabrakło na wypłaty dla sfery budżetówej i na dopłacanie do nierentownych zakładów przemysłowych większość ludności nie ma z czego żyć. Nie da się wykluczyć że w krajach gdzie ekonomia trzyma się tylko na rosnącym długu , a drobne rolnictwo też dogorywa lub nawet nie istnieje , to może się w przypadku krachu swiatowego systemu finansowego potoczyć całkiem podobnie.

Portret użytkownika Jaskiniowiec

Żyje między Wenezuelczykami,

Żyje między Wenezuelczykami, którzy opuścili swój kraj. Z tego co mi wiadomo nie ma tam średniej klasy, jest za to przepaść pomiędzy tymi którzy jako tako kombinują ze sprzedaży ropy i cała resta która najnormalniej zdych z głodu. To dzięki sankcjom USA wszelkiego rodzaju blokadom dzieją się tragedie ludzkie o których chyba nie maxie pojęcia a artykuł można rozpatrywać jako sponsorowana grę. Gdyby było inaczej, szef Chin nie wysyłał by statku szpitalnego i nie słyszal bym od znajomych o tych wszystkich tragediach 

Strony

Skomentuj