Marksiści doprowadzili do zniknięcia z polskiego parlamentu postkomunistów

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Ostatnie wybory parlamentarne w Polsce okazały się sukcesem dla formacji politycznych udających prawicę z lewicowymi hasłami na sztandarach. Niewątpliwie sensacją jest zatopienie w wyborach postkomunistów, czyli przedstawicieli SLD, czego dokonał świadomie lub nie lider marksistowskiej partii Razem.

 

Niejaki Adrian Zandberg został okrzyknięty zwycięzcą jedynej debaty przedwyborczej jaka została zorganizowana w tej kampanii. Opowiadając zupełne brednie będące miksem poglądów Karola Marksa i Mao Tse Tunga, przekonał prawie cztery procent głosujących w ostatnią niedzielę. Niewiele mniej niż jedyna prawicowa partia w tych wyborach, czyli Partia KORWiN.

 

Dodatkowo smaczku dodaje fakt, że jak donosi były już niestety poseł Przemysław Wipler, pan Zandberg był kiedyś partnerem życiowym liderki postkomunistów - Barbary Nowackiej, zresztą nadal pracuje na jej prywatnej uczelni. Nie jest więc dużą przesadą stwierdzenie, że świadomie czy nie, ale Zandberg doprowadził do tego, że to on zyskał przychylność mediów i pokaźną dotację budżetową z której będzie mógł propagować niebezpieczne poglądy wyznawane w przeszłości przez zbrodniarzy odpowiedzialnych za śmierć milionów ludzi w erze komunizmu. Jego była partnerka stała się niestety femme fatal polskiej lewicy firmując porażkę jedynie o pół procenta pod progiem.

 

Złośliwcy kolportują już żarty w stylu: co to jest równanie Zandberga? 7,56 (wynik ZL) + 3,64 (wynik RAZEM) = 0. Jeśli chodzi o liczbę parlamentarnych mandatów to rzeczywiście, ale jeśli chodzi o finansowanie to obaj przegrani zainkasują odpowiednio po 6 i po 3 miliony złotych rocznie, co powinno umożliwić im dostatnią egzystencję poza Sejmem.

 

Bardzo smutne jest to, że swojej reprezentacji w parlamencie nie będzie miało środowisko wolnościowe. Dostał się co prawda były kandydat na prezydenta z formacji KNP, Jacek Wilk, ale udało się to dzięki podczepieniu się pod ruch Kukiza i wszedł on z kompromitującą liczbą głosów - tylko nieco ponad 2400. Jest też paru zwolenników narodowego socjalizmu z Ruchu Narodowego, co trzeba uznać za sukces tego środowiska. Jest to też bolesne dla redaktora Adama Michnika z Gazety Wyborczej, który publicznie obiecywał, że jeśli RN wprowadzi do Sejmu posłów to on wyjeżdża do Izraela.

 

Niestety udała się również "Operacja Ryszard" i  do parlamentu dostała się mutacja PO, czyli formacja .Nowoczesna, Ryszarda Petru. Były asystent Balcerowicza, naganiający Polaków na kredyty hipoteczne denominowane we frankach szwajcarskich znalazł posłuch wśród tych, którzy przeważnie z tego powodu są niemal niewolnikami banków na dziesięciolecia z perspektywą stale rosnącego zadłużenia. Sam Petru przyznaje, że przewalutował swój kredyt na złotówki, dlatego gdy podczas wieczoru wyborczego powiedział, że dziękuję za kredyt zaufania złośliwi dodali, a teraz go przewalutuje.

 

Wypada też powiedzieć kilka słów o dwóch głównych obecnie partiach okragłostołowych. Zdecydowane zwycięstwo PiS jest dobre o tyle, że partia ta znana jest z tego, że chętnie oddaje pieniądze obywatelom. Przykładem są obniżki podatków z lat 2005 -  2007. Jednak to już nie ten sam PiS co wtedy, bo znaczna część tych polityków zginęła w Smoleńsku. Pozostaje mieć nadzieję, że obecna ekipa nie pogrąży się w etatyzmie i socjalizmie.

 

O odchodzących rządzących aż nie chce się pisać, tak bardzo się uświnili podczas minionych dwóch kadencji. Na dodatek robili wszystko to o co oskarżali konkurentów, czyli podsłuchiwali, podnosili podatki, podejmowali niekorzystne dla Polski decyzje, w dwóch dziwnych katastrofach lotniczych za ich rządów straciliśmy więcej generałów niż w II wojnie światowej. To dobrze, że ta polska Wielka Smuta ma szansę się zakończyć.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro

loading...


Komentarze

Portret użytkownika Konfederacja Słowiańska

Socjalizm komunistyczny typu

Socjalizm komunistyczny typu trockistowskiego nie jest wcale lepszy od socjalizmu komunistycznego typu stalinowskiego (sowieckiego), pisał w 1983 r. ks. Michał Poradowski, w czasie II wojny szef Służby Duszpasterskiej Narodowych Sił Zbrojnych:
"W interesie Polski nie leży, aby w Polsce lub w innych krajach, a więc także i w Rosji, dochodzili do władzy trockiści, gdyż trockizm jest nam najbardziej wrogim ruchem komunistycznym. Z punktu widzenia polskich interesów, stalinizm jest mniej groźny niż trockizm, gdyż stalinizm jest w gruncie rzeczy podporządkowywaniem rewolucji bolszewickiej (der Weltoktober) interesom Rosji, a przez to samo, jest to już osłabianie międzynarodowej rewolucji komunistycznej, która pragnie zniszczenia wszystkich kultur opartych na wierze w Boga. Nadto trzeba pamiętać, że trockistom przede wszystkim chodzi o zniszczenie tego wszystkiego, co polskie, historyczne, narodowe, chrześcijańskie, a nawet chodzi im o nasze zniszczenie, lub co najmniej osłabienie biologiczne, czyli o wymordowanie samej ludności polskiej. A to właśnie mogliby osiągnąć, doprowadzając do interwencji wojska sowieckiego w Polsce (zrobić drugi Afganistan), lub do gwałtownego starcia między ludem a aparatem rządowym, czyli do czegoś w rodzaju polskiej wojny domowej."
Ks. Poradowski twierdził, że
"Dla trockistów celem strategicznym jest zaprowadzenie na całym świecie Międzynarodowej Federacji Państw Komunistycznych (trockistowskich), przez światową rewolucję komunistyczną. Konkretnie i praktycznie droga do tego ma prowadzić przez rozciąganie na wszystkie kraje bolszewickiej rewolucji, der Weltoktober, gdyż trockiści uważają, że jest ona pierwszą realizacją historyczną marksistowskiej rewolucji światowej, die Weltrevolution, tak jak to robili Lenin i Trocki. Wszystko ma służyć temu najwyższemu celowi: każdy ferment, każdy nowy proces zmian społecznych powinien być kanalizowany w taki sposób, aby służył temu celowi. Natomiast cele taktyczne zależą od okoliczności. Cele te są liczne, a wśród nich jednym z najważniejszych jest dla trockistów odzyskanie władzy w Rosji." (Ks. M. Poradowski, Aktualizacja marksizmu przez trockizm, Wyd. Wers, Poznań 1998.)
Zob.: A ty maszeruj, maszeruj, głośno krzycz http://owp.neon24.pl/post/82289,a-ty-maszeruj-maszeruj-glosno-krzycz
W tekście tym podkreśla się fakt, że w l. 80-tych trockiści w Polsce musieli przycichnąć, a potem nawet deklarowali odejście od trockizmu i "nawrócenie się" na liberalizm, gdyż
"Tak zwana druga „Solidarność” miała więc utorowaną drogę do „okrągłego stołu” nie przez amerykańskich i europejskich zwolenników socjalizmu komunistycznego, związanych nadal, czy sympatyzujących z trockistowską IV Międzynarodówką, lecz przez rządy Reagana i jego następcy George’a H. Busha, prowadzące do zwycięstwa najstarszego z socjalizmów – socjalizmu liberalnego, i opierające się w dużej mierze na neokonserwatywnych twórcach i zwolennikach „międzynarodówki” nowego typu: prosyjonistyczno-judeochrześcijańskiej. Do tego faktu, niosącego przecież skutki ustrojowe, musieli się, chcąc-nie chcąc, dostosować także uczestnicy „okrągłego stołu” – co nie od dzisiaj jest krzykliwie krytykowane przez podnoszących głowy (wskutek upadku neokonserwatyzmu) trockistów."
A kim byli amerykańscy neokonserwatyści? - Byli eks-trockistami:
"Jak pisał prof. Pogonowski, „ideologię neokonserwatyzmu stworzyli żydowscy trockiści, nawróceni na radykalny syjonizm w Nowym Jorku w czasie schyłku komunizmu.” Podobno większość tzw. neocons „znajdowała się w młodości na skrajnej lewicy, należąc do Amerykańskiej Partii Socjalistycznej Normana Thomasa, która swym radykalizmem dystansowała partie europejskie należące do Międzynarodówki Socjalistycznej, albo wprost związana była z ruchem trockistowskim; sam „ojciec” n.[eokonserwatyzmu] – [Irving] Kristol i jego żona byli od 1940 członkami IV Międzynarodówki". (Tamże)
Tak więc, patrząc na wyczyny owych "neokonserwatystów", przypomina się przysłowie: "Niedaleko pada jabłko od jabłoni."
A zwycięstwo popierającej ich w Polsce partii wcale nie cieszy.

Portret użytkownika StaszekS

Korwinn Mikke to agent Rosji.

Korwinn Mikke to agent Rosji. Ma zadanie dbanie o rozwalanie prawicy, szczególnie gdy jest powiązana z kościołem. Wygrała partia konserwatywna, a każda tego typu partia dba o dzietność kraju. Bo to jest podstawa do jego rozwoju. Więc skończmy oskarżanie o socjalizm. bo więszość to piszący nie wie jak odn wyglądał bo w nim nie żyła, bo jest za młoda.

Portret użytkownika Maximus Rex Angelus

Życzyłem Korwinowi co

Życzyłem Korwinowi co najmniej wejścia do Parlamentu właśnie ze wzgledu na jego nastawienie do polityki polsko-rosyjskiej.
Obecna wygrana doktrynalnie antyrosyjska partia/partie pchają Polskę na rzeź, tylko po to by dokonać aktu judeizacji lub germanizacji kraju nad Wisłą. Kościół jest za, bo to tez germańsko-żydowskie ścierwo palancie...
po to ten kłamliwy KK został stworzony za cesarzy rzymskich...

Portret użytkownika tomasz26

dziwie się ludziom ze nie

dziwie się ludziom ze nie chce im się wykopać sejmów o senatorowych na bruk mowie o całości .. nie będzie sejmu i senatu to nie znaczy ze stare zniknie ale będzie znacznie łatwiej zwyczajnie na poziomie samorządów kontrolować.... ludzie uwierzą ze można żyć bez żydowskiego buta na twarzy ..

Strony

Skomentuj