Magnetyczny szlam robot może znaleźć szerokie zastosowanie w medycynie

Kategorie: 

Źródło: kadr z YouTube

Naukowcy stworzyli mobilną maź magnetyczną, która może owijać się wokół małych obiektów, samonaprawiać się i bardzo silnie odkształcać, aby ściskać i poruszać się w wąskich przestrzeniach. Szlam, kontrolowany przez magnesy, jest również dobrym przewodnikiem elektryczności i może być używany do łączenia elektrod.

 

W mediach społecznościowych tę ciemną plamę magnetyczną porównywano do Flubbera, tytułowej substancji z filmu science fiction z 1997 roku, i nazwano „magnetycznym gównem", niesamowitym i trochę przerażającym. Profesor Li Zhang z Chińskiego Uniwersytetu w Hongkongu, jeden z twórców szlamu, podkreślił, że substancja jest prawdziwym badaniem naukowym, a nie żartem primaaprilisowym, pomimo lekko skorelowanego z 1 kwietnia terminu jej przedstawienia światu.

 

Szlam zawiera cząstki magnetyczne, dzięki czemu można nim manipulować, aby poruszać się, obracać lub tworzyć kształty O i C, gdy zostaną na niego przyłożone zewnętrzne magnesy. Badanie opublikowane w recenzowanym czasopiśmie Advanced Functional Materials nazwało urządzenie „magnetycznym robotem szlamowym”.

 

Ostatecznym celem jest wdrożenie tego jako robota, ale w tej chwili szlam nie ma autonomii. Nadal trwają badania podstawowe i naukowcy starają się zrozumieć jego właściwości materiałowe. Śluz ma „właściwości lepkosprężyste”, co oznacza, że ​​czasami zachowuje się jak ciało stałe, czasami jak ciecz. Wykonany jest z mieszaniny polimeru zwanego polialkoholem winylowym, boraksu, który jest szeroko stosowany w produktach czyszczących, oraz cząstek magnesu neodymowego.

 

Tworzenie szlamu magnetycznego przypomina mieszanie wody ze skrobią ziemniaczaną w domu. Po zmieszaniu tych dwóch substancji powstaje ooblec - ciecz nienewtonowska, której lepkość zmienia się pod wpływem siły. Kiedy dotykasz go bardzo szybko, zachowuje się jak ciało stałe. Kiedy dotykasz go delikatnie i powoli, zachowuje się jak płyn.

 

Chociaż zespół nie planuje w najbliższym czasie testowania go w środowisku medycznym, naukowcy sugerują, że śluz może być korzystny dla układu trawiennego, na przykład zmniejszając uszkodzenia spowodowane małą, połkniętą baterią. Aby uniknąć wycieku toksycznych elektrolitów, możemy użyć takiego robota do enkapsulacji śluzu, aby utworzyć pewnego rodzaju obojętną powłokę.

 

Jednak cząsteczki magnetyczne w śluzie są same w sobie toksyczne. Naukowcy pokryli szlam warstwą krzemionki - głównego składnika piasku - tworząc hipotetyczną warstwę ochronną. Zdaniem twórców tej technologii, jej bezpieczeństwo będzie w dużej mierze zależeć od tego, jak długo będziesz trzymać szlam je w swoim ciele.

Ocena: 

4
Średnio: 4 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Q

Jak szlam czyli błoto może

Jak szlam czyli błoto może się samo-naprawiać ? Kurde .. co to za pierdoły ? A połknięcie pastylkowej bateryjki nikomu nie zaszkodzi bo nie zdąży. Soki trawienne nie są w stanie naruszyć (strawić) metalowej obudowy pokrytej niklem i taka bateryjka spokojnie sobie dotrwa do końca podróży co może oznajmić brzęknięciem w "wielkie porcelanowe ucho".

Takie magnetyczne "cóś" to może owinęło by się wokół połkniętego magnesu ale napewno nie wokół baterii czy choćby monety. I na takie duperele wydawane są publiczne pieniądze z naszych podatków , żeby studenciaki miały się czym bawić .. 
To tak samo jak z obecną "filmoteką" . Kiedyś żeby otrzymać fundusze na nakręcenie filmu to trzeba było mieć dobry scenariusz oraz pomysł na coś ciekawego i wartościowego a dziś byle łajza z kamerą robi byle gniota i już ma "film" i już on jest "filmowiec".. same zapchajdziury .. tak samo jest z tymi "naukowcami" od magnetycznego błota.

Portret użytkownika Q

Jakbyś się zastanowił to byś

Jakbyś się zastanowił to byś wiedział. Więcej ludzi poumierało bo znacznie mniej ich poszło do lekarza gdyż albo siedzieli na kwarantannie albo się bali pójść , żeby ich na covid nie zapisali. Szpitale były pozamykane dla "zwykłych" chorych a lekarze przyjmowali zdalnie .. a na odległość to sobie pogadać ze znajomym można a nie się leczyć. Wielu też ludzi zwlekało z wizytą (z tych w.w powodów) i czekali do ostatniego momentu ... który dla niektórych był naprawdę ostatni. Przecież ci ludzie nie umarli od "srovida" tylko na pospolite schorzenia zbyt późno leczone albo wogóle nie. Ilu ludzi musiało czekać godzinami na korytarzu (nawet jak ich karetka na sygnale przywiozła) bo testy trzeba zrobić.

Portret użytkownika drako_tr

Oczywiście masz rację,

Oczywiście masz rację, zamknięcie służby zdrowia, przed naprawdę potrzebującymi pomocy ludźmi, czy też celowe doprowadzenie do śmierci niewłaściwym leczeniem, zebrało swoje żniwo, ok. 200.000 nadmiarowych zgonów!!! ... pamiętaj jednak, że służba śmierci już działa, a pomór nie ustaje i nie ustanie, aż umrą najbardziej odporni, czyli dzieci... a za to można podziękować już tylko szprycom, bo to one pomalutku wyłączają system odpornościowy.

Portret użytkownika Q

Na to wszystko i tak trzeba

Na to wszystko i tak trzeba patrzeć z "przymrużeniem oka" bo zalewają nas zewsząt wszelkiego rodzaju informacje (o wojnie też) ale nie wiadomo które są prawdziwe a które fałszywe lub tylko "przerysowane". Panikę covid-ową co prawda już odwołano ale efekt "kuli śnieżnej" wciąż się utrzymuje i zanim wszystko wróci do normy to te "koło zamachowe" w postaci tych wszystkich którym się pogorszyło z braku badań czy zwlekania , musi się zatrzymać a na to trzeba czasu - bo po odblokowaniu dostępu do przychodni czy szpitali nastąpiła kumulacja pacjentów i wydłużenie kolejek. Ja mam na to taki sposób , nic co mnie bezpośrednio nie dotyczy nie włączam do mojego "programu" - poco się przejmować czymś na co nie ma się wpływu ? We wszystkim da się znaleźć jakieś dobre strony , bo szczepili się głównie ci co w to uwierzyli , a umarli bądź umrą ci którzy byli i tak "wątłego zdrowia" , więc ... nie nasz kłopot. Głupków nie ma co żałować a i po chorowitych płakać nie ma czemu. Ludzi u nas na ziemi mnogo - i tak jest ich za dużo . Ogólnie najbardziej przemawia do mnie argument , że przy tak wielkiej liczbie zaszczepionych te NOP-y (także w postaci zgonów) poprostu stały się bardziej widoczne - ot statystyka. 

Strony

Skomentuj