Ludzie zniszczyli zwłoki 21-metrowego wieloryba wyrzucone na chilijskim wybrzeżu

Kategorie: 

Źródło: https://twitter.com

W Punta Arenas w Chile nad brzegami Cieśniny Magellana odkryto 21-metrowy zwłoki płetwala błękitnego. Przyczyny śmierci olbrzymiego ssaka morskiego, który uważany jest za największe zwierzę na planecie, nie są jeszcze znane. Przyjmuje się, że wieloryb mógł być chory lub mocno poraniony przez śrubę jakiegoś statku lub większej łodzi - naukowcy nadal badają te hipotezy. Tymczasem wokół truchła wybuchł wielki skandal.

 

Jakby na ironię losu, w przeddzień Światowego Dnia Wielorybów, obchodzonego 19 lutego, w sieciach społecznościowych pojawiły się zdjęcia pokazujące, jak ludzie wspinają się i fotografują na tle martwego zwierzęcia. Ponadto na jednej z płetw ktoś nagryzmolił „graffiti" z tekstem „Ana, kocham cię".

 

Działacze Greenpeace takie pastwienie się nad martwym ssakiem nazywają skandalicznym i niezdrowym, informuje portal Cooperativa.cl. Chilijska Narodowa Służba ds. Rybołówstwa i Akwakultury (Sernapesca) cytuje na Twitterze słowa Mahatmie Gandhiego, który uważał, że „wielkość i postęp moralny narodu można mierzyć na podstawie tego, jak ten naród odnosi się do zwierząt".

 

Według oceanografów, wieloryb tej wielkości jest po raz pierwszy widziany w tym obszarze Cieśniny Magellana. Aż do początku XX wieku płetwale występowały praktycznie w całym oceanie, ale z powodu agresywnego wielorybnictwa w połowie ubiegłego wieku populacja, która osiągnęła 200-300 tysięcy sztuk, stanęła na granicy wymarcia. W 1966 r. polowania na wieloryby zostały całkowicie zakazane. Według Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody, dziś na świecie żyje od 10 do 25 tysięcy tych ssaków.

 

W 2004 r. rząd chilijski uruchomił długoterminowy projekt krajowy Alfaguara, poświęcony badaniom i ochronie wielorybów i innych rzadkich zwierząt u wybrzeży kraju.

Ocena: 

4
Średnio: 4 (3 votes)

Komentarze

Skomentuj