Ludzie stworzyli niebezpieczną, odporną na leki pleśń

Kategorie: 

Źródło: Pixabay.com

Brytyjscy naukowcy odkryli, że pleśń, która jest odporna na leki i jest powszechna w glebie i powietrzu, zaraża ludzi z obniżoną odpornością. Naukowcy uważają, że zrównoważony rozwój wiąże się z czynnikami antropogenicznymi. Wyniki prac opublikowano w czasopiśmie Nature Microbiology.

Biolodzy z Imperial College London zebrali 218 próbek pleśni Aspergillus fumigatus w latach 2005 - 2017 w różnych częściach Wielkiej Brytanii. Około 70% próbek pochodziło od pacjentów leczonych na aspergilozę, a resztę ze środowiska, w tym z gleby, roślin i powietrza.

 

Badanie wykazało, że szczepy lekooporne są powszechne w środowisku. Biolodzy wyodrębnili DNA z próbek pleśni i zsekwencjonowali je, aby ustalić, czy nastąpiła wymiana materiału genetycznego w opornych zarodnikach występujących w środowisku i u pacjentów. Analiza wykazała, że co najmniej sześciu pacjentów zaraziło się lekoopornym grzybem ze środowiska, a nie od innych pacjentów.

 

Coraz częściej obserwowane w klinice przypadki aspergilozy są oporne na azole pierwszego rzutu. Nie byliśmy jednak pewni, w jaki sposób pacjenci otrzymują te infekcje, czy rozwijają się w płucach podczas leczenia infekcji, czy też zarodniki pleśni, które ich zarażają, są z natury oporne na leki. Nasze badanie pokazuje, że obie drogi zakażenia są możliwe i potwierdza obawy, że oporne zarodniki pleśni powszechne w środowisku mogą przedostać się do płuc ludzi i zarażać je, powodując trudniejszą do wyleczenia chorobę. Tak twierdzi Joanna Rhodes, współautorka badania z Centrum globalnej analizy chorób zakaźnych w Imperial College London.

 

Aspergillus fumigatus to pleśń powszechna w środowisku, która może powodować chorobę grzybiczą. Wdychane zarodniki są łatwo usuwane ze zdrowych płuc, natomiast u osób z chorobami układu oddechowego lub osłabionym układem odpornościowym grzyb rozprzestrzenia się w płucach, powodując aspergilozę.

 

Biolodzy uważają, że odporność grzyba w środowisku rozwinęła się dzięki powszechnemu stosowaniu fungicydów azolowych w rolnictwie. Substancje te są wykorzystywane do zwalczania chorób roślin, a także działają jako leki do leczenia infekcji grzybiczych u ludzi. Naukowcy podkreślają, że dzięki zastosowaniu fungicydów pleśń nabiera odporności na leki jeszcze zanim dostanie się do organizmu człowieka.

 

„Zrozumienie gorących punktów środowiskowych i genetycznych podstaw ewoluującej oporności grzybów na leki wymaga pilnej uwagi, ponieważ oporność zagraża naszej zdolności do zapobiegania i leczenia tej choroby” – mówi Matthew Fisher, współautor badania w Imperial School of Public Health.

 

Naukowcy podkreślają, że problem z opornością pleśni na leki staje się coraz bardziej dotkliwy, ponieważ stale rośnie liczba osób, które otrzymały przeszczepy narządów, komórki macierzyste, przepisane leki immunosupresyjne, a także pacjentów z osłabionymi płucami po zapaleniu płuc.

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (2 votes)
Opublikował: tallinn
Portret użytkownika tallinn

Legendarny redaktor portali zmianynaziemi.pl oraz innemedium.pl znany ze swojego niekonwencjonalnego podejścia do poszukiwania tematów kontrowersyjnych i tajemniczych. Dodatkowo jest on wydawcą portali estonczycy.pl oraz tylkoprzyroda.pl gdzie realizuje swoje pasje związane z eksploracją wiadomości ze świata zwierząt


Komentarze

Portret użytkownika Michał

Ci wielcy "naukowcy" od

Ci wielcy "naukowcy" od których zaczyna się prawie kazdy nius na ZnZ - nie odkryli za to, że najbardziej niebezpieczne gówno w postaci smiercionek - już wielbiciele radia i telewizji w sosie internetowym przyjęli i zegar tyka. Właśnie dla tych co przeżyli mija ~ rok z haczykiem. Za klika miesięcy ZnZ nie nadąży już publikować wypocin "naukowców". Będzie nieustający reportaż z frontu funeralnego...

Portret użytkownika Q

Czynniki chorobotwórcze też

Czynniki chorobotwórcze też mają swoje zadanie do wykonania , bo w pewnym zakresie są "zbrojnym ramieniem" ewolucji naturalnej - przyczyniając się do eliminowania "gorszego sortu" genetycznie słabszych osobników. Naszym zadaniem jako ludzkości jest praca na rzecz uczynienia ludzkiego gatunku silniejszym czyli lepszym a nie sterylizacja środowiska by niedojdy , kaleki i ułomy mogły przetrwać przekazując swoje geny potomkom. Żyjemy dziś stawiając opór covid-om , grypom ptasim i wszystkiemu innemu bo naszych przodków dżuma i czarna ospa przecisnęła przez dość gęste "sito" , skazując na śmierć mniej odpornych na te bakcyle - połowa ówcesnej populacji przeżyła tą zarazę , a gdyby jej wogóle nie było to być może i nas by nie było bo zabiłby nas byle "katar" - tak jak indian z dżungli. A bez pleśni , nie mielibyśmy penicyliny ani nawet (śmierdzącego) sera żółtego.

Portret użytkownika axell69

Legendarny redaktor ?? co za

Legendarny redaktor ?? co za ironia ,  jak można  być legendarnym z tak  zfajdanym  łbem ? - tego nie wie nikt po za legendą  wsobną . Nadaje  znów na swoim poziomie legendarno zidiociałym   i tak trzymaj naszo  legendo  , daleko zajdziesz  wewspól  z  tymi naukowcami .

Portret użytkownika Kwazar

Gdyby taki "lek" istniał, to

Gdyby taki "lek" istniał, to byłoby to  bardzo żle a jednak nie jest. Plesń ma się nadal od bardzo, bardzo dawna, dobrze i jeszcze nikt, nie wymyślił nic na pleśń i całe szczeście.Bo to będzie koniec pleśni i pieśni o człowieku i życia człekokowieka na niej tak samo jak pleśni,pieśni i wirusów z bakteriami Lol Przetrwają tylko NAJŚILNIEJSI i godni do życia na Ziemi (może jednak AMEBY ?) . Innymi słowy banalna NIE analna NUDA ! Ameby mają nadal największe szanse na życie wieczne na Ziemi I tak ma być ! 

Portret użytkownika spokoluz

Na leki , które zostały

Na leki , które zostały opracowne przez człowieka uodparniają się nie tylko pleśnie. Pleśnie nie są w stanie uodpornić się tylko na ziołowe leki , pochodzenia naturalnego - tego jednak człowiek nie jest w stanie w warunkach sztucznych odtworzyć , zsyntetyzować i opatentować.

słowian dobrej woli jest więcej -słowiański wiec , słowiański zew , słowiański duch , słowiańska krew !

Skomentuj