Londyńczycy walczą z ULEZ: rosnący sprzeciw wobec kamer monitorujących

Kategorie: 

Źródło: kadr z X

Londyn, miasto pełne kontrastów, staje w obliczu nowego wyzwania, które dzieli jego mieszkańców niczym miecz. Rozszerzenie strefy Ultra Low Emission Zone (ULEZ), mającej na celu poprawę jakości powietrza, wywołało burzliwą reakcję części społeczeństwa, prowadząc do eskalacji konfliktu na ulicach. Grupy aktywistów, określane mianem "Blade Runners", podjęły się desperackiej walki z systemem ULEZ, sabotując sieć kamer monitorujących niszcząc je metodycznie.

 

Przecinanie kabli, malowanie obiektywów, a nawet całkowite usuwanie urządzeń - to tylko niektóre z metod stosowanych przez tych anonimowych bojowników. Ich działania, choć kontrowersyjne, zyskują uznanie wśród części mieszkańców, którzy widzą w nich bohaterów broniących się przed niesprawiedliwymi regulacjami.

 

Incydenty te nie tylko generują znaczące koszty dla władz miejskich, ale także podważają skuteczność samego programu ULEZ. Wprowadzony, aby zmniejszyć zanieczyszczenie powietrza, rozszerzenie strefy miało objąć dodatkowe obszary, umożliwiając pięciu milionom londyńczyków oddychanie czystszym powietrzem. Jednak akty sprzeciwu społęcznego stawiają pod znakiem zapytania realizację tych celów.

Sytuacja stawia przed władzami miejskimi trudne wyzwanie. Z jednej strony muszą one zwiększyć zabezpieczenia kamer ULEZ i skutecznie egzekwować przepisy, z drugiej zaś unikać dalszego zaogniania konfliktu społecznego. Transport for London (TfL) podejmuje działania, takie jak montaż kamer w metalowych skrzynkach i zwiększenie liczby patroli policyjnych, ale wydaje się, że problem narasta.

 

Burmistrz Londynu, Sadiq Khan, stoi na stanowisku, że rozszerzenie ULEZ jest niezbędne dla zdrowia publicznego i poprawy jakości powietrza. Podkreśla, że decyzja ta była trudna, ale konieczna dla ochrony mieszkańców. Jednak przeciwnicy ULEZ, organizując protesty i blokując ruch na M25, dają wyraz swojemu niezadowoleniu, twierdząc, że program ten nieuczciwie obciąża kierowców i lokalne biznesy.

 

Londyn, miasto pełne sprzeczności, staje przed dylematem: jak pogodzić potrzebę ochrony środowiska z oczekiwaniami i obawami społeczeństwa? Czy uda się znaleźć kompromis, który zadowoli wszystkie strony? Czy też konflikt ten będzie eskalował, stawiając pod znakiem zapytania przyszłość inicjatyw mających na celu poprawę jakości powietrza w stolicy Wielkiej Brytanii?

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika BG-OG

Kurcze, niedługo nawet

Kurcze, niedługo nawet "pierdnąć" nie będzie można bez mandatu ;-)))) A "beknąć" to już w ogóle, bo metan..... Tabletki już na "wstrzymanie" są. Tylko jak zmuśić wszystkich do ich brania, rozmyślają "tęgie " głowy korporacji .

Portret użytkownika maracash

Już niebawem, Warszawiacy

Już niebawem, Warszawiacy będą mieli swoje "ULEZ", gdyż marioneta Klausa Schwaba, prezydent Warszawy, Rafał Czosnkowski, wprowadza bliźniaczy system, z tą różnicą, że on się nazywa Strefa Czystego Transportu (SCT) Biggrin . W artykule ,całkowicie pominięto fakt, że kamery ULEZ mają zadanie "wyłapywać", po numerach rejestracyjnych pojazdy, które nie mogą wjeżdżać do stref i automatycznie karać ich posiadaczy, opłatą dzienną, w wysokości 12,50 GBP (podobne działanie, jak przy fotoradarach). Czyli, w skrócie, co zrobiono najpierw? Wykluczono posiadzaczy starszych, wysokoemisyjnych, samochodów z możliwości ich użytkowania, pisząc bezprawne "prawo". Jakie wykonano kolejne kroki? Zaplanowano rozszerzenie strefy ULEZ, czyli powielono ten sam, stary, totalitarny schemat działania, co za każdym razem, gdy sataniści, układają ludziom życie - identyczny schemat dotyczył plandemii covid 19 - wykluczano ludzi nie przyjmujących preparatów i rozszerzano zakres działania "prawa". Również dokładnie ten sam schemat, dotyczy dociepleń budynków ETS i ETS2 (prawne wywindowanie norm emisji budynków, których właściciel będzie zobowiązany do remontu, w celu osiągnięcia zeroemisyjności. Dla "niepokornych" zostaje "kara", w postaci, pozostawienia nieruchomości, która niespełnia norm i tym samym, nie można jej sprzedać, czyli staje się, praktycznie, bezwartościowa). 

Jakie mamy wnioski? A takie, że globalna mafia chazarska, w toku osiągnięcia swoich celów, najpierw uchwala i piszę "prawo", później je "rozszerza", a za niestosowanie się do nowego "prawa", ludzie są karani finansowo lub nawet wykluczani społecznie. Jakie propagandowe hasła, praktycznie zawsze, przyświecają tym projektom? Bezpieczeństwo i zdrowie. Jaki jest sposób, na takie zapędy? Sprzeciw społeczny i całkowite olewanie tego bezprawia, które dla niepoznaki, nazywają prawem (nieposłuszeństwo obywatelskie). Cała siła tego satanistycznego systemu, pochodzi od ludzi, którzy to, dają mu mandat, do działania. 

*** W czasie, gdy większość szukała pieniędzy, my szukaliśmy prawdy ***

Portret użytkownika syriues

No właśnie, to mu im dajemy

No właśnie, to mu im dajemy siłę przetrwania w ich działaniu. 

Pomyślcie sobie, że ta piaskownica jest zrabowanych przez nich i oni myślą, ze sa jej właścicielami. Wy stoicie i grzecznie czekacie na nowe reguły i myślicie ze zaraz się zmienia i będziecie znow mogli się bawić  w niej.No ale niestety, nie w tych spodenkach,nie z tymi oczyma,nie ten kolor skóry. 

A jedynym wyjściem z tej sytuacji jest to,żeby zabrać dyktaturze pole działania i jego narzędzia. 

Wolność jest tak blisko.

Praktycznie rzecz biorąc, to tylko potwierdzi że rzady są nieudolne i wymagają reperacji. Będzie postawiona glupia bezinteligencja na piedestał i karza hej przemówić i dostanie swój obraz.

Wyznawcy czy nie wyznawcy.Okreslcie się,bo Bog nie przyjdzie do was i za was nie wybierze.Maci3 szanse jedynie być narzędziem w rękach globalistów [satanistow]lub w imie wolnosci I prawdziwego życia. 

Pieniądze nie są nam potrzebne,są tylko wyidealizowaną iluzja ,która Służy globalistom tylko i wyłącznie. Nie łudźcie się nawet że to ma cos wspólnego z wami.

Tak samo jak te wojny,żaden rząd was nie obroni.karza wam się jedynie zabijać,jak nie beda niewypłacalni.Np taka Ukrainą,spichlerz świata powoli popada w ruinę.

Nikt nie mowi o żywności,że się ja unicestwia.Mowia o jakichś probówkach i jedzeniu z drukarki.

Szaleństwo satanistow nie zna granic.To my musimy ich unicestwić, nie oni nas.Jezeli bedzie odwrotnie, to niestety popadnięcie w większą niewole i doslownie zamienicie się w obrzydlistwo, chodzące zombie sterowane przez glupia bezinteligencje.czas na nas

 

Skomentuj