Liczba zgonów w 2020 r. nie wzrosła

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Statystyka jest nauką dosyć skomplikowaną, a jak widać – korzystanie z niej jest jeszcze bardziej skomplikowane. Media i politycy bombardują nas danymi i wykresami, które w żaden sposób nie odzwierciedlają rzeczywistości. Są to wyrywkowe dane zachorowań, podejrzeń zachorowań, zakażeń, zgonów (przeważnie na choroby współistniejące), procentowe wzrosty lub spadki – wszystko umieszczone wycinkowo na jednym wykresie, z którego trudno się połapać, o co chodzi.

Przypomina to słynne przemówienia Gomułki: „w bieżącym kwartale ilość trzody chlewnej wzrosła o X procent w porównaniu do tego samego kwartału roku ubiegłego”. Są co prawda dostępne statystyki, dające istotny obraz sytuacji, ale komu chce się w nich grzebać, kompilować je na przestrzeni lat, i tworzyć program komputerowy, obrazujący rzeczywisty stan rzeczy. Z ciekawości podjąłem właśnie taką próbę, opartą na oficjalnych danych zgonów publikowanych przez GUS w miesięczniku „Biutetyn Statystyczny”.

Łatwo jest manipulować statystyką, szczególnie w wypadku testów (często niekonkluzywnych), zgonów spowodowanych chorobami współistniejącymi, zakażeniami bezobjawowymi, itp. Ale ogólna statystyka zgonów potrafi obronić się przed podobnymi manipulacjami, czego dowodem jest wykres przedstawiony poniżej. Wykresu pokazują ilość zgonów (w tysiącach) w Polsce od stycznia 2009 r. do sierpnia 2020 r.

 

Jak widać, epidemia „koronawirusa” nie spowodowała najmniejszego nawet wzrostu śmiertelności, a co więcej, w bieżącym roku mamy mniej zgonów, niż w ostatnich kilku latach. Jak pogodzić ten stan rzeczy z histeryczną polityką rządu, rujnującą gospodarkę krajową, kneblującą swych obywateli i wzmagającą ogólnonarodowy terror?

 

 

Autorstwo: Krzysztof Edmund Wojciechowicz

Żródło: wolnemedia.net

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika Jose

Mój wój prowadzi zakład

Mój wój prowadzi zakład pogrzebowy. Do sierpnia b.r. liczba pochówków adekwatnie do lat poprzednich spadła o około 50%. No chyba że wszyscy w okolicy już poumierali i nie ma kogo chować. Podobnie sprawa wygląda w innych zakładach. Przecież ci ludzie w branży się znają, więc przekazują sobie taki informacje. Do tego są producenci trumien i tych wszystkich gadżetów. 

Jednak medialne pranie mózgów przyniosło rezultaty (do tego chlorowana woda, aspartam i samodzielne myślenie staje się prawdziwym wyzwaniem). Mimo tych wszystkich danych, odwrotu WHO od fatalistyczne retoryki, coraz większej fali protestów wśród lekarzy ludzie nadal są zafiksowani. Odnoszę wrażenie, że gdyby teraz Pan Szumowski z Premierem publicznie oświadczyli, że nie ma tak na prawdę zagrożenia, duża część ludzi kazała by im "spie%#lać" bo zaraza jest i koniec. 

Portret użytkownika dino

Mnie ciekawią Chiny? Czy lecą

Mnie ciekawią Chiny? Czy lecą w kulki i nie podają danych, czy faktycznie żadnej pandemi nie ma? Żyje tam 140000000 ludzi i choruje tam dziennie do 20 osób.

Znam cztery osoby które mają pozytywny test i faktycznie nie czują smaku i węchu. Ale, ogólnie objawy jak przy grypie.

Portret użytkownika Myaki

Przeciez jak masz kichawe

Przeciez jak masz kichawe zawaloną podczas przeziębienia, to smak i węch baj baj na parę dni.

Czasem się zastanawiam czy niektórzy ludzie "roboty" pamiętają co robili przed godziną, śmiem stwierdzić, że nie.  Więc jak tu pamiętać, że podczas przeziębienia spada odczuwanie węchu i smaku. 

Eh.. Szkoda strzepic ryja

Portret użytkownika Kruk63

Wyjaśnienie tego paradoksu

Wyjaśnienie tego paradoksu jest stosunkowo proste. Współczesna medycyna już od jakiegoś czasu wcale nie służy zdrowiu ludzi, tylko zyskom korporacji farmaceutycznych. Dlatego częściowe zawieszenie działalności medycznej, paradoksalnie służy poprawie zdrowia szarego człowieka. Był już taki przypadek w przeszłości, kiedy miesięczny (albo nawet dłuższy) strajk lekarzy w Izraelu, odbił się 20% spadkiem śmiertelności w tym kraju.

Portret użytkownika Rumor

Zgadzam się z autorem

Zgadzam się z autorem wykresów, bo tak rzeczywiście jest. Powodów jest kilka (m.in. spadek użycia leków i spadek liczby zabiegów; ale też spadek ruchliwości obywateli i wypadków, itp).

Czytający ten wykres muszą jednak zrozumieć inną sprawę: ten wirus został zaprojektowany do prowadzenia długotrwałej i wyniszczającej wojny z użyciem tzw "długiego Covid" czyli komplikacji poinfekcyjnych. Ten wirus ma w sobie genotyp HIV (czyli jest samomaskujacy /bezobjawoowść/ i długoprzetrwały) - vide badania Hindusów i dr Luca Montegniac.

Dlatego tu nie idzie o śmiertelność, ale o skutki (pozornie niewidocznego) zakażenia. Te skutki w długim okresie dadzą koncernom niebotyczne zyski i pozwolą rządom całkowicie zawładnąć umysłami ludzi. Demokracja właśnie dogorywa.

Portret użytkownika inzynier magister

cała ta pandemia to smuchany

cała ta pandemia to sztucznie dmuchany balon i fałszywa flaga ! oczywiście wirus jest i są jakieś zachoroania ale to nie jest tak jak media to pokazują i jak nam rządowe NWO wmawia o masowych zakażeniach !! przez to że wykonują plan NWO zniszczą Polskę i zadłużą nas na biliony dolarów ! A może taki jest plan, a potem będzie łatwiej wyssać z nas 447 ?! Niech nas ochrania Bóg Jezus Chrystus i Jego aniołowie !

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Strony

Skomentuj