Lekarze uciekają z Polski. Kto będzie leczył Polaków po pandemii COVID-19?

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Polski system opieki zdrowotnej był niewydolny na długo przed wybuchem „koronapaniki”. Teraz sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana. Rząd starał się zachęcać podwyżkami do aktywnej walki o zdrowie i życie obywateli, ale wielu lekarzy ma dość i zapowiada, że gdy to wszystko się skończy, wyjadą do pracy za granicę albo w ogóle zrezygnują z zawodu.

Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej (NRL) prof. Andrzej Matyja, poinformował, że w pierwszym kwartale 2021 roku, lekarze pobrali prawie 200 zaświadczeń potrzebnych do otrzymania zatrudnienia za granicą.

Jak zapewnia, nigdy w historii nie było takiej liczby w ciągu kwartału.

Lekarze nie chcą pracować w Polsce, bo zapowiadane przez kolejne rządy radykalne reformy, w teorii usprawniające system opieki medycznej, albo zatrzymują się na etapie planowania, albo nie osiągają zamierzonych rezultatów.

I choć bardzo wielu lekarzy zarabia kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie, to nadal dla części z nich, to za mało, aby chcieć wykonywać obowiązki w swojej ojczyźnie. Przypomina to trochę żale sędzi Gersdorf, według której za 10 tysięcy złotych miesięcznie, dobrze można żyć tylko na prowincji.

Wydaje się, że niektórzy nadal nie rozumieją, że mamy kryzys gospodarczy i wielu ludzi nie ma nawet 1/50 tego, co miesięcznie zarabia przeciętny lekarz.

Zdaniem Matyji, potrzeba jeszcze większych nakładów na służbę zdrowia, czytaj jeszcze większych podwyżek, może takich dochodzących do pensji prezesów państwowych spółek, żeby ci wielcy ludzie polskiej nauki zostali u nas i leczyli według najwyższych znanych sobie standardów.

Problemem jest też system kształcenia medyków, który również kuleje. Na ten moment niedobór lekarzy w Polsce sięga 20-50 tysięcy. Jeśli część z nich opuści kraj, a na ich miejsce nie przyjdą następni, dojdzie do „katastrofy”.

Obecnie pacjenci „niecovidowi” są zaniedbywani, a ich leczenie ma się nijak do powagi ich chorób. Rząd jednak nadal woli realizować „Wielki Reset” i ulegać szantażowi tych, dla których pandemia jest po prostu dobrym biznesem.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika Uther Lightbringer

Służba zdrowia od dawna jest

Służba zdrowia od dawna jest fikcją. "Plandemia" jeszcze bardziej to obnażyła. Część lekarzy nie posiada wiedzy, jeśli chodzi o swoją specjaliizację. traktue pacjentów jak "zło konieczne". Do tego jeszcze okazali się oni ludźmi sprzedajnymi i nie wywiwązują się ze swoich obowiązków. Coś czuję, że rząd zacznie masowo sprowadzać lekarzy z Ukrainy, Białorusi, Mołdawii i innych krajów.

Portret użytkownika StrasznaPrawda

Biorąc pod uwagę, że podczas

Biorąc pod uwagę, że podczas fałszywej pandemii najlepsi wyciągali około 100 tysięcy złotych to spokojnie niejeden stał się milionerem przez ten czas także teraz szczury będą uciekać. To są właśnie tacy ludzie gdzie dzisiaj im wyższe wykształcenie tym człowiek jest głupszy widać to zwłaszcza po tych wszystkich profesorkach którzy są często naprawdę głupsi od dziecka w gimnazjum.

Portret użytkownika Wiedźmin-Dermatolog

Szanowna redakcjo ZnZ.

Szanowna redakcjo ZnZ.

Stare numery nigdy nie umierają?

A gdzie podział się artykuł "Spowiedź ratownika"?

Zbyt kontrowersyjny temat, czy komentarze? Z artem o adrenochromie było podobnie. Czy tym razem, szanowna redakcja, też przywróci, po upomnieniu dotyczącym etyki dziennikarskiej?

Portret użytkownika Quark

A czemu tu się dziwić ?? Kto

A czemu tu się dziwić ?? Kto , jak duży procent lekarzy wykonuje ten zawód z powołania - z potrzeby niesienia pomocy ?? A ilu zostało felczerem tylko dlatego , że tatuś z mamusią chcieli by ich dziecko zostało "kimś" ... lekarzem , prawnikiem , dyrektorem itp. Prawdziwy lekarz nie robi tego dla pieniędzy i "prestiżu" ale bo taką ma naturę i potrzebę . Prawdziwy lekarz leczy a nie tylko przepisuje preparaty rekomendowane przez firmy je produkujące - swoim pacjentom , których tak naprawdę ma gdzieś. Często prawdziwi lekarze wyjeżdżają na tkz: "misje" choćby w Afryce bo kochają to robić czyli pomagać chorym ludziom. Ideałem i wzorem do naśladowania (jego moralnej postawy) jest główna postać w filmie : "Znachor".

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika Czesio i muchy

Mnie to sie wydaje , że ci

Mnie to sie wydaje , że ci co chcą spierdolić za miedze to boją się o swoje zdrowie i życie , bo jak w końcu dotrze do narodu , że ta cała epidemia to kłamstwo a przez działania lekarzy zmarło mnóstwo ludzi którzy normalnie by przechoroeali grypę i żyli by dalej , to może się zdarzyć że lekarski i pielęgniarski trup będzie się słał gęsto. Ja już ostrze widły na gnoja w kitlu.

Portret użytkownika zwykły Kowalski

Niestety z tymi lekarzami to

Niestety z tymi lekarzami to trochę błędne koło jest, prawda są i tacy co im ciągle mało ale tak to w większości zawodów, ale i z tego co słyszałem powody są też i inne a to nie ma sprzętu a to nie ma ludzi żeby obsady na dyżury zrobić, odpowiedzialność i chyba tu jest problem bo albo leczysz dużo byle jak albo mało a dobrze, w dodatku tam jest dużo papierologi co też zajmuje czas , rodziny pacjentów dzwonią non stop, i ja np. wiele razy się nie dodzwoniłem..  wydaje mi się że powinna być specjalna osoba na oddział do rozmów z rodzinami na temat pacjentów i mniej papierów do wypełnienia i to już by był krok w ta lepsza stronę

Strony

Skomentuj