Lekarze twierdzą, że antybiotyki przestają działać, drobnoustroje wygrywają

Kategorie: 

źródło: dreamstime.com

Nadużywanie antybiotyków przez współczesną medycynę powoduje, że bardzo szybko wyczerpują się ich możliwości. Drobnoustroje stają się na nie bardziej odporne i zwykłe leczenie często przestaje być skuteczne. Naukowcy twierdzą, że jeśli nie zaczniemy szybko pracować nad nowymi lekami to może dojść nawet do globalnej katastrofy, gdy któryś z nich wymknie się spod kontroli.

 

Wraz z wynalezieniem antybiotyków, długość życia ludzi wzrosła znacząco.  Po prostu przestaliśmy umierać masowo na gruźlicę, grypę czy polio.  Zatem bez dużej przesady można zaryzykować twierdzenie, że antybiotyki spowodowały zwiększenie populacji człowieka na naszej planecie. Teraz naukowcy z całego świata pracują nad nowymi rodzajami antybiotyków, próbując wzmocnić ich działanie. Jednak, jak dotąd bezskutecznie. Bakterie nauczyły się dostosowywać do wszystkiego bardzo szybko.

 

Nie ma w tym nic dziwnego ponieważ każdy organizm w końcu nabiera odporności na antybiotyki i inne substancje, które mają na niego jakiś wpływ. Dlatego poszczególne również wirusy adaptują się ucząc się wytwarzać substancje, które niszczą antybiotyki. W momencie wynalezienia penicyliny była ona powszechnie używana ponieważ ratowała życie wielu ludzi. Był to pierwszy stosowany na taką skalę antybiotyk w świecie, ale teraz nie jest już praktycznie używany, ponieważ nie jest skuteczny wobec nowych patogenów, które obecnie znajdują się w naturze.

 

Jednak na szczęście dostosowują się  nie tylko bakterie, ale również nasza ludzka odporność. Zauważono, że ludzie też stają się z czasem odporni  na pewne infekcje a nawet wirusy.  Proces ten można nazwać wieczną wojna między światem ludzi a światem drobnoustrojów, które trwa od miliardów lat. Do tej pory mieliśmy silnego sprzymierzeńca w tej walce jakim były antybiotyki, miejmy nadzieje, że szala zwycięstwa znowu przechyli się na naszą stroną.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro


Komentarze

Portret użytkownika mariobrodi

Dopiero nie dawno

Dopiero nie dawno dowiedziałęm się że ,alkaloidalne srebro jest najlepszym antybiotykiem ,zabija nie tylko bakterie ale i wirusy a także grzyuby które są w naszej krwi i także nam szkodzą.A co najważniejsze ,nie ma żadnych skutków ubocznuch dla człowieka i do tego bakterie nigdy się na nie nieuodpornią
(jest stosowane od ponad 1000 lat,tylko przez ostatnie 80 jakoś zapomniane).Lekarze dobrze wiedzą że takie cudowne lekarstwo istnieje ,ale siedzą cicho bo bardziej im się opłaca przepisywać "zalecane" antybiotyki.
 

Portret użytkownika racja

nie polecam Ci pić srebra

nie polecam Ci pić srebra koloidalnego, no chyba, że chcesz sie pozbyć nerek. Nanosrebro ziarnistość od5do12nanometra to mozesz sobie pic, nie za dużo... teraz testuje od 2 tygodni - efekt brak kataru, kaszel ustał, skóra zdecydowanie zdrowsza, badanie moczu i krwi z rozmazem po miesiącu stosowania i się przekonam jaki efekt ...
jeżeli chodzi o wirusy na to nie ma lekarstwa, człowiek musi sam zwalczyc wirusa. Antybiotykoodpornośc to zmora Służby Zdrowia na całym świecie, przez lata stosowano antybiotyki czy były potrzebne czy też nie, szprycowano in vitro bakterie antybakteriami i efekt jest taki, że dzisiejsze bakterie wytworzyły systemy odpornościowe, które powodują, że w organiżmie nosiciela też zainfekowanego tworzą otoczki wielocukrowe wokół siebie , czerpiąc materiał wprost z naszego organizmu, albo wręcz posiadają mechanizmy pompowe, które z chwilą gdy antybiotyk został wchłonięty przez bakterię ta jest wstanie zidentyfikowac intruza i wręcz ordynarnie się wyrażając wyżygać z powrotem do organizmu,  zatruwając go toksynami.  Mało tego sama bakteria, nie jest grożna dopóki układ immunologiczny nie jest osłabiony. atak bakteri jest zawsze spowodowany czynnikiem wspomagającym, czyli alergia, infekcja wirusowa, stres. Wtedy taka bakteria zaczyna się namnażać, żywiąc się żelazem z krwi, i czerpiąc siłe z cukrów. Szkody są niewyobrażalne. Enzymy, które bakteria produkuje rozspuszczają tkanki, toksyny przemiany materii zatruwają organizm, organizm broniąc się czerpie składniki z układu krwionosnego, który jest już zatruty, kolejne przeciwciała, które są produkowane przez nasz organizm są już w złej kondycji, nie sa w stanie walczyć z systemem obronnym  bakterii az ta w końcu przechodzi do ataku - SEPSA (posocznica), organizm stara się zwalczyc intruza ostatnią deską ratunku - temperatura, ale niestety bakterie odporne na antybiotyki tworzące otoczki wokół siebie są odporne na temperarute a ich wartości krytyczna to zdecydowanie za wysokoa by organizm człowieka mógł to znieść....następuje obrzęk mózgu, i w ostateczności śmierć...
tyle ponurych informacji a te dobre:
dieta oparta na naszej tradycyjnej kuchni:
kiszonki, surówki, barszcze, zakwasy, kefiry, jogurty,dlaczego, ponieważ zawierają bakterie, które kolonizując nasze jelita wypierają te złe bakterie i wirusy
owoce i jarzyny, gdyż zawierają beta karoten czynnik, który obniża zawartośc azotanów w moczu tym samym eleminuje źródło pokarmu dla wielu groźnych bakterii ( jeść brokuły, marchewke, dynie, bataty, pomidory), witamine C _kwas laskorbinowy, odpowiada za neutralizacje zdolności reprodukcyjnych bakterii i wirusów, generalnie osłąbiając je i wtedy organizm jest w stanie zniszczyć ją sam.
żelazo: ten pierwiastek jako pierwszy sugeruje, że w organiźmie toczy się infekcja, spadek tego pierwiastka może sugerować infekcje baktryjną nawet uśpioną, natomiast samo żelazo odpowiada za powstawanie nowej generacji płytek krwi, które odgrywają kluczową role w transporcie tlenu w organizmie, w szczególności gdy ten zwiększa obroty aby mógł sie obronic
to jest tak jak w hucie, wątroba wielki piec, tam rozpadają się stare płytki krwi, żelazo takie jest już przepracowane(złom) więc aby je zregenerować musi być dostarczona ruda w postaci żelaza z diety, czynnikiem katalizującym proces w naszym organiźmie podobnie jak przy wytapianiu stali jest Wapń oraz Witmina C, i E
Nie jestem lekarzem;-)  a mam doświadczeniem ponieważ walczę z taką bakterią u swego dzidziusia, który został zakażony w naszym polskim szpitalu.
 

Portret użytkownika Końn

Jeden dopisek: to nie ludzie

Jeden dopisek: to nie ludzie nadużywają antybiotyków. 80% ich produkcji jest zużywane w chodowli zwierząt na mięso.  To tam powstają superbakterie które prędzej czy później zabiją miliony. 
Za dodawanie do paszy antybiotyków powinna być kara śmierci. 

Portret użytkownika LEMIESZ,

Za głupotę i

Za głupotę i niedoinformowanie też. Masz świadomość ile istnieje grup antybiotyków? Ile istnieje bakterii? Człowieku- temat rzeka. Podaży antybiotyków w medycynie ludzkiej nikt nie kontroluje. Idziesz do lekarza z katarem i wychodzisz z receptą na antybiotyk. O sepsie słyszałeś kiedyś? Sepsa jest wynikiem tej samowolki lekarzy i zabezpieczaniem się "na wszelki wypadek". Czy któryś lekarz zrobił Ci kiedyś testy bakteriologiczne zanim przepisał Ci antybiotyk? Sprawdził co to za straszna bakteryja i który antybiotyk na nią zadziała? NIE. Dają Ci ogólnodziałające nawet nie biobójcze a chamujące rozwój środki i wysyłają Cię z kwitkiem do apteki. I zadowoleni. I tak wychodowali szczepy antybiotykooporne. Nie porównuj tego z produkcją żywności gdzie temat antybiotyków jest restrykcyjnie kontrolowany- ilości, rodzajów, karencji. 
I co Panie Śmierć Milionów? Kokcydia Cię ubiją? Campylobacter? Yersynia? 80% antybiotyków wiesz skąd się bierze? Po ziemi chodzi 7 mld ludzi. Zestaw to sobie z miliardami świń żyjącymi 6-7 m-cy, miliardami kurczaków żyjących kilka tygodni czy miliardami krów żyjących kilkanaście miesięcy. To są kosmiczne liczby zwierząt przewijających się przez Ziemię w trakcie jednego ludzkiego życia. MAGIA LICZB! 80%? To strasznie mało! W weterynarii nie mamy problemu z sepsą- to o czymś świadczy...

Portret użytkownika jędza

dzieje sie tak, bo dużo

dzieje sie tak, bo dużo lekarzy nie zbada dobrze pacjenta i nie przemyśli leczenia, ale też tak jest, że ludzie z byle katarkiem idądo lekarza i od razu chcą antybiotyk,
znam dwóch lekarzy, którzy przepisanie antybiotyku traktują jako ostatecznośc, sama go nie brałam już od dobrych 5 lat
jedna laryngolog wyleczyła mnie w tydzień z zapalenia ucha, bez antybiotyku, zaaplikowała mi do nosa adrenalinę, która sprawiła, że po pół godziny od podania tego leku przez dwie godziny nie mogłam przestać smarkać, wysmarkałam cały ten syf, który był przyczyna zapalenia, przepisała mi doktor leki ściągające, ułatwiające wydalanie wydzieliny (wszystkie bez recepty) oczywiście przepisała  mi antybiotyk, ale powiedziała, że mam go nie wykupywać od razu, tylko dopiero po 3 dniach, jak nie będe czuła poprawy i właśnie obyło się bez niego

Portret użytkownika Pio'76

  Żenada :/ Na pewno lekarze

 
Żenada :/ Na pewno lekarze tak nie twierdzą. Bakterie to nie wirusy, czego autor nie wie, bo w źródle, na które się powołuje jest mowa WYŁĄCZNIE o bakteriach. Autor natomiast używa określenia wirus i bakteria zamienne.
Takie byki merytoryczne walić. Wstyd!
Co myśleć o innych artykułach tego samego autora?

Portret użytkownika brutal

grype trzeba wyleżeć ,a nie

grype trzeba wyleżeć ,a nie chodzić z nią po ulicach i zarażać innych ,to jest metoda ! ja do lekarza idę jak potrzebuję wolne żeby coś w domu zrobić ,no i zus się dopłaca do remontu czy cuś ,a na chorobę to czosnek ,miód ,cytryna i to ma walczyć z bakteriami a  ja śpię ,2-3 dni i do roboty !!!                        pozdrawiam

Portret użytkownika karola

Po pierwsze: antybiotyki

Po pierwsze: antybiotyki nigdy nie działały i nie będą działały na bakterie, tylko na wirusy. To już kolejny artykuł z takim błędem, w poprzednich osoby komentujące wskazywały na błędy autora, więc dziwię się, że wciąż się one pojawiają. To wręcz kardynalne błędy. 
Po drugie - nie tylko nadmierne zażywanie antybiotyków na choróbska jest szkodliwe dla człowieka. Także karmienie owymi drobiu i reszty trzody - co mądrzejsza się nie daje - np. indyki, ale już kurczaki wsuwają zapaskudzoną farmakologicznie paszę, aż im się łebki trzęsą (a w zasadzie jest ona wprowadzana im prosto do gardeł). 
Zgadzam się z tezami zawartymi w artykule, ale nie mogę tolerować takich durnych błędów na moim ulubionym portalu! 
Pozdrawiam

Portret użytkownika LEMIESZ,

Nie no ręce opadają... zaraz

Nie no ręce opadają... zaraz ktoś wyskoczy, że antybiotyki kurczakom się w odbyt podaje tak by szybko dotarły do mózgu. Czy Ty Lala byłaś kiedyś na jakiejś fermie? Z weterynarzami rozmawiałaś? Z hodowcami? Dno i 10m mułu...
Nawiedzona Zielona...
Wyobraź sobie fermę 10- 20 TYSIĘCY brojlerów i co? Pani na stołeczku każdego brojlera między nogi, rurka w dziób i dawej te antybiotyki łyżką ładować! Raaannnyyy...

Strony

Skomentuj