Lekarze ostrzegają tych, którzy zaszczepili się tylko po to, by w końcu jechać na wakacje…

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

W polskim społeczeństwie jest grupa osób, która przyjęła szczepionki na COVID-19, by w końcu móc wyjechać na zagraniczne wczasy, po ponad roku obostrzeń. Lekarze nie mają jednak dla takich osób dobrych informacji…

Osoby, które przechorowały COVID-19, a także wszyscy, którzy przyjęli szczepionkę, muszą bardzo ostrożnie podejść do kwestii opalania. Ich skóra może być bowiem mniej odporna na działalnie Słońca.

 

Stan skóry u osoby zaszczepionej wymaga jak największej ochrony. Brak ostrożności w tej kwestii, może skutkować wzrostem liczby nowotworów. Co ciekawe brak dosepu Słońca do skóry też grozi powaznymi schorzeniami w tym nowotworami, bo ograniczamy wtedy dostęp do produkcji witaminy D w naszym organizmie. Może być ona kluczowa w zwalczaniu zakażeń, w tym koronawirusowych.

 

Według włoskich lekarzy, ozdrowieńcy i zaszczepieni muszą odczekać kilka tygodni, zanim zaczną w trakcie swoich urlopów korzystać z promieni słonecznych. Niezbędne są także kremy ochronne i opalanie stopniowe, a nie leżenie na plaży przez pół dnia.

 

Kwestia ta dotyczy szczególnie kobiet, które lubią korzystać ze Słońca gdziekolwiek się znajdują. Liczba osób, które już się zaszczepiły jest wielka, więc ryzyko jest spore. Jeśli więc ktoś chce wrócić z wakacji zdrowy, niech lepiej korzysta z parków leśnych.

Ocena: 

4
Średnio: 4 (4 votes)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika Kwazar

Wiadomo Lekarze to lekarz i 

Wiadomo Lekarze to lekarz i  dlatego "Lekarze nie mają jednak dla takich osób dobrych informacji…" Pomijam już lekarzy co mają i pytam naiwnie A w ogóle są jeszcze jakies dobre informacje? No to może z innego źródła a raczej bagienka Smile Zaczynamy ( nie czytaj dalej bo będzie tak samo i nudno... ...."Ostróda. Nie żyje 18-latka" "Nie żyje Krystyna Chojnowska-Liskiewicz" "Policja publikuje zdjęcie. Rozpoznajesz ją?" ...Nie ale co to zmienia ? "Wyrzuciła nagie dzieci. "Stan krytyczny" "Dziecko zmarło. Lekarka z Kartuz skazana" "Wymowne zdjęcie z G7. G. Thunberg wściekła" To jest ważne ? Obecnie chyba tak ? "Objaw to ostrzeżenie. Pacjenci z ciężkim przebiegiem COVID są w grupie ryzyka powikłań zakrzepowo-zatorowych" " Skandal na cmentarzu. Starszy mężczyzna obmacał 9-latkę na oczach jej matki"  ...Może mi to wszystko ktoś objaśnić, bo wymiękam i schodzę do schronu ?   :)  Quarfa, wy też tak macie że pytacie CO SIĘ QUARFA DZIEJE ? 

Portret użytkownika Wungiel

Powiem Ci tyle - nigdy za

Powiem Ci tyle - nigdy za mojego niedługiego życia nie widziałem takich podziałów między ludźmi, jak teraz. Co kiedyś nadawało z jednej domeny, dzisiaj się polaryzuje do granic możliwości. Moim zdaniem, to dobrze. Szubrawcy, ludzie mali, kłamliwi i zakompleksieni odsłaniają swoje oblicza.

Portret użytkownika Wungiel

Powiem Ci tak. U mnie w pracy

Powiem Ci tak. U mnie w pracy (korpo) wszycy się dziabnęli. Byli tacy, co do których podejrzewałem, że może mają choćby jakiś cień refleksji, ale jednak... teraz opowiadają dowcipy, że poprawił im się zasięg LTE no i w ogóle. O kilku naprawdę miałem zdanie takie, że to rozsądni funfle, a wyszło jak wyszło. Zostałem ja jeden, sam samiuśki. Szef wie o moim sceptycyźmie (sam oczywiście pierwszy pobiegł po szczypawkę i nigdy nie miał nawet cienia wątpliwości, że ta cała srajdemia to kit) i wyczuwam taki lekko protekcjonalno-sarkastyczny ton z jego strony coraz częściej. No ale póki mnie nie wylewają, to mogę z tym żyć, gorszych szefów miałem, więc to mnie nie boli. No ale ogólnie poziom ludzi mnie załamał - a właściwie to, że jeżeli nawet poruszany jest temat szkodliwości tych szczepień, to padają argumenty w rodzaju, że "ja wolę tę szczepionkę co daje podłączenie do bluetooth". Konkretów o białku kolcowym, o rewertazie, o hiperstymulacji układu odpornościowego, itd. itp. - nic, zero, nul.

Co gorsza dziabnęli się też teściowie. No ale to ludzie takiego gatunku, że jak kiedyś opowiadałem, jak konającego motocyklistę wozili od oddziału do oddziału i nigdzie nie chcieli go przyjąć, bo covid-srovid, to skwitowali to tak, że "dobrze, bo się dzięki temu nie zaraził". No, tylko, że biedak zmarł. Jprdl, jeszcze mi to ciśnienie podnosi, wtedy to naprawdę, myślałem, że wezmę coś ciężkiego i... no ale nie ważne. W takich środowiskach jak się nie szczepisz, to jesteś czubem. Zaraz w ogóle będzie gadka, że cały ten wirus to twoja wina, bo się nie zaszczepiłeś i roznosisz.

Ale ja powiem tyle - wolę zdychać z głodu włócząc się gdzieś po lasach niż się dać... Kolego - nie szczep się nigdy przenigdy. Kup se lepiej czarnoprochowca, póki jeszcze można. Ja jestem pewien, że niebawem - może za rok, może szybciej, może ciut więcej, powiedzą mi w pracy "do widzenia", bo się nie szczepię, kasa się skończy no i trzeba będzie zostać outsiderem po całości. Ale wolę tak niż przykładać się do tego ludobójstwa.

Strony

Skomentuj