Łazik Perserverence WYLĄDOWAŁ na Marsie! NASA publikuje pierwsze zdjęcia

Kategorie: 

Źródło: NASA

Po prawie siedmiu miesiącach podróży, statek kosmiczny wysłany w ramach misji Mars 2020 znalazł się na orbicie wokół czerwonej planety. Inżynierowie z NASA, nie kryli zadowolenia, gdy 18 lutego w godzinach wieczornych, łazik Perserverence bezpiecznie wylądował na powierzchni planety i znalazł się w okolicy starożytnego jeziora kraterowego Jezera. Transmisja z tego wydarzenia była obserwowana przez ponad 2 miliony osób.

 

 

Wbrew wyrażanym wcześniej obawom, lądowanie przebiegło zgodnie z planem NASA i zakończyło się niekwestionowanym sukcesem. Entuzjazm NASA, był dostrzegalny podczas specjalnej transmisji na żywo, podczas której można było obserwować postępy łazika i samych naukowców z NASA. Wkrótce po udanym ladowaniu, agencja podzieliła się pierwszymi zdjęciami Marsa nadesłanym przez łazik. Jeszcze przed zbliżeniem się maszyny do powierzchni planety, NASA zapowiadała, iż wkrótce po udanym lądowaniu, udostępni nagranie z lądowania łazika. Póki co, przyjdzie nam jeszcze na nie poczekać.

Specjaliści z NASA, przygotowują się do przetestowania podsystemów łazika, co powinno zająć miesiąc lub dwa. Jeśli nie odnotują oni żadnych problemów, łazik uwolni niewlelkiego marsjańskiego drona zwanego Ingenuity Mars, który wzbije się w marsjańskie powietrze. Dzięki eksperymentom z Ingenuity, w przyszłości, eksploracja Czerwonej Planety może nabrać nowego wymiaru. Badacze sugerują, że podobne drony, mogłyby służyć za zwiadowców lub dostarczać przyszłym astronautom dostawy żywności lub narzędzi, gdy ci zbytnio oddalą się z bazy.

 

Po zakończeniu lotów testowych Ingenuity, łazik rozpocznie poszukiwania dowodów istnienia starożytnych mikroorganizmów. Główną misją łazika jest wykrywanie śladów życia i badanie historii Marsa sprzed miliardów lat. Urządzenie stanowi również część misji dostarczania próbek z powierzchni Marsa na Ziemię. Łazik, w określonych punktach będzie wykopywać skały, a następnie inne urządzenie pobierze wspomniane próbki i powróci z nimi na Ziemię. Misja Mars 2020 jest częścią projektu NASA, dotyczącego eksploracji i stworzenia stałej obecności człowieka na Księżycu i Marsie.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: [email protected]
Portret użytkownika M@tis

Komentarze

Portret użytkownika Ulvhedin

Piękne ładowanie łazika na

Piękne ładowanie łazika na powierzchni Marsa. Kadry takie filmowe kolorowe. Mamy ujęcie z powierzchni z lotu ptaka. Kamery na powierzchni Marsa były umieszczone tuż przed lądowanie w locie filmowały drony czy satelity?

Szkoda, że to tylko animacja. Za kolejne sześćdziesiąt lat będą pokazywać podobne animacje, nic ponadto. A nie, za trzy lata wielki reset, znowu skasują programy kosmiczne. I tak sobie żyjemy w tej zbiorowej świadomości...

Życie bezmyślne nie jest warte życia.

To jest strach, twój wróg, kiedyś najlepszy przyjaciel. Pokochaj go jak brata będzie Ci towarzyszył przez całe życie.

 

Portret użytkownika Rafał Reperowski

Jeszcze chciałem dopowiedzie

Jeszcze chciałem dopowiedzie bo zaraz znajdasie tacy, co będaopowiadać, że zdjcia słabe, bo oszczędzają na czyms tam. Ponoc Starlink ma dostarczać internet dla całej kuli ziemskiej, a tutaj łazik nie potrafi wysłać kilku dobrych zdjęćna orbitę. Pewnie boją się, że skończa im sie darmowe minuty.

Portret użytkownika maggi

A ja poproszę jeżeli Nasa

A ja poproszę jeżeli Nasa jest taka życzliwa:

- zdjęcia wschodu i zachodu Słońca na Marsie bo do tej pory nigdzie nie widziałam (przygotowują dopiero projektor ?)

- widoku Słońca w dzien na Marsie (zdjęcie z użyciem filtra) chyba że przez oszczędnośc nie zabrali,

- zdjęcia marsjańskiego nieba w nocy z widokiem gwiazd z Marsa (chybą że na Marsie gwiazd nie widać podobnie jakz Księżyca),

- zdjęcia Ziemi widocznej z Marsa,

- rapportu o temperaturze na powierzchni łazika w dzień i w nocy (planeta jest praktycznie pozbawiona atmosfery i narażona na pełne działanie promieni słonecznych),

- raporu skąd biorą energię na kilkumiesięczne badania, jazdy po terenie, łączność, chłodzenie (lub w razie potrzeby ogrzewanie urządzeń) bo paneli słonecznych o odpowiedniej wydajności na tym łaziku nie widziałam.  Elektrowni na Marsie też.

Jeżeli wykonali już tyle misji i planują kolejne to powinna stać w tej okolicy stacjonarna stacja do łącznosći z Ziemią. Łącznośc na takie odległósći wymaga urządzeń o dużej mocy z właściwymi antenami a tych  też nie widać.  

Może dyżurny grafik Nasra weźmie się do roboty i to w koncu dorysuje a ja nawt podpowiadam co.

 

Portret użytkownika mw

Wszystkie zdjęcia, o które

Wszystkie zdjęcia, o które prosisz, dyżurny grafik NASA tak dobrze ukrył w Internecie, że potrzeba, aż 3 minut żeby je odnaleźć. Dyżurny grafik NASA nie umiał rysować paneli słonecznych, za to bardzo ładnie wyszedł mu radioizotopowy generator termonuklearny, który przetwarza energię cieplną powstałą z rozpadu plutonu-238 na energię elektryczną do ładowania baterii litowo-jonowych.    Stosunkowo łatwo się domyślić jaka jest temperatura na powierzchni łazika na podstawie pomiarów temperatury na powierzchni Marsa przez wcześniejsze misje. W nocy spadają grubo poniżej zera, natomiast w dzień podczas lata w okolicach równika mogą przekraczać 0 stopni C. Do łączności łazika z Ziemią służy Mars Reconnaissance Orbiter, oczywiście narysowany przez dyżurnego grafika. Jak widać nie trzeba nic dorysowywać, bo wszystko działa, więc twoje podpowiedzi są całkowicie zbędne.

Portret użytkownika Silnik

jedni pytają czemu takie

jedni pytają czemu takie słabe zdjęcia, a ja chciałbym wiedzieć jak wgle jest możliwe, żeby zdjęcia dotarły z tak odległej planety od takiego małego łazika do ziemi, już nie wspominając o rużnych kierunkach obrotu i ruchu marsa i ziemi. Proszę niech ktoś mnie oświeci, bo dla mnie przesłanie takiego zdjęcia wydaje się tak absurdalne jak w czasie burzy zestrzelenie z łuku muchy oddalonej o kilometr.

Portret użytkownika Quark

Jak weźmiesz teleskop i

Jak weźmiesz teleskop i skierujesz go na marsa to widać go wystarczająco długo bez poruszania lunetą ? Fale radiowe poruszają się z prędkością światła a jak szybko kręci się ziemia lub mars (?) - pomijalnie wolno . Sygnał radiowy między tymi planetami "leci" kilkanaście minut i nie ma żadnego problemu w tym żeby odpowiednio zaprogramować nadajnik tak by wysyłał dane akurat wtedy gry jest on skierowany ku ziemi. A fale radiowe to nie promień lasera , który trzeba idealnie nakierować na cel ... Dodatkowo nadajnik sondy ma antenę kierunkową a na ziemi odbiera się ten sygnał radioteleskopem o średnicy boiska , to kompensuje stratę mocy sygnału na rozproszenie przy tak dużej odległości.

Strony

Skomentuj