Lądowanie na Jowiszu - czy to jest możliwe?

Kategorie: 

Źródło: NASA

Planety skaliste to doskonałe obiekty dla misji lądowych, czego niestety nie można powiedzieć o planetach gazowych. Jowisz, Saturn, Uran i Neptun to ciała niebieskie, które nie posiadają stałej powierzchni. Jednak co by było, gdybyśmy mimo wszystko spróbowali tam wylądować?

 

Jowisz składa się głównie z wodoru i helu. Wylądowanie na tej planecie byłoby niczym lądowanie na chmurach na Ziemi, czyli po prostu niewykonalne. Jednak czy możliwe jest, aby statek kosmiczny wszedł w atmosferę Jowisza i wyleciał z drugiej strony tej planety? Niestety nie.

 

Zacznijmy od początku. Atmosfera gazowego giganta nie zawiera tlenu, więc załoga musiałaby się w niego zaopatrzyć, a także przygotować na drastycznie wysokie temperatury. Już na samym wejściu, pojazd kosmiczny osiągnąłby prędkość około 177000 km/h ze względu na potężne przyciąganie grawitacyjne i po chwili napotkałby na gęściejszą warstwę atmosfery, w którą uderzyłby niczym w ścianę.

 

Po około trzech minutach lotu, załoga pojazdu znalazłaby się na głębokości 250 km. Tam napotkałaby na potężne wiatry wiejące z prędkością ponad 480 km/h. Nieco niżej, na głębokości 370 km ciśnienie jest niemal 100 razy wyższe niż na powierzchni Ziemi. Właśnie na tym poziomie, w 1995 roku uległa zniszczeniu sonda Galileo, która w ten sposób zakończyła swoją misję badawczą.

 

Na głębokości około 700 km ciśnienie jest około 1150 razy wyższe niż na powierzchni Ziemi. Astronauci mogliby przetrwać takie warunki, gdyby ich statek kosmiczny przypominał legendarny batyskaf Trieste. Był to pojazd załogowy, który w 1960 roku jako pierwszy dotarł do najgłębszego punktu na Ziemi - Głębi Challengera, osiągając głębokość niemal 11 km. Jednak na tym poziomie, ze względu na gęstość jowiszowej atmosfery, kosmonauci utraciliby kontakt z Ziemią.

Źródło: NASA

Na głębokości około 4000 km, temperatura wzrasta do ponad 3300 stopni Celsjusza, gdzie nawet wolfram - metal o najwyższej temperaturze topnienia, zacząłby się topić. Astronauci mieliby za sobą przynajmniej 12-godzinny lot, choć nie byliby nawet w połowie swojej podróży.

 

Dopiero na głębokości 21000 km, statek kosmiczny dotarłby do najgłębszej warstwy atmosfery Jowisza, gdzie ciśnienie jest 2 miliony razy wyższe niż na powierzchni Ziemi, a temperatury wyższe niż na powierzchni Słońca. Warunki na tym poziomie powodują powstawanie metalicznego wodoru o gęstości skały. Zatem gdyby statek kosmiczny zanurzał się głębiej to napotykałby na coraz większą siłę wyporu. Ostatecznie siła grawitacji i siła wyporu wyrównałaby się, a astronauci i ich pojazd utknęliby w piekielnych warunkach we wnętrzu Jowisza.

 

Żadna sonda kosmiczna, a co dopiero załoga kosmonautów nie będzie w stanie przetrwać takiego lotu. Dlatego jedynym rozwiązaniem, aby zbadać wnętrze Jowisza, są sondy orbitujące wokół planety.

 

Wiadomość pochodzi z portalu tylkonauka.pl

 

Ocena: 

5
Średnio: 4.5 (2 votes)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Portret użytkownika kolo21

A jeżeli to jest tylko taka

A jeżeli to jest tylko taka zasłonka dla wścibskich ziemian? Rodzaj jakiegoś pola maskującego. Albo Jowisz jest płaski jak naleśnik, ewentualnie to hologram. Może też być refleksem wodnym, bo jest nad nami wszechocean:) Jest zrobiony z czegoś takiego, bez takiego czegoś z takim czymś. Dostanę za to judenobla?

kolo21

Portret użytkownika b@ron

oczywiście że "gazowe

oczywiście że "gazowe olbrzymy" są skaliste i jak niektórzy rozsądni już zauważyli, ma jedynie gęstą atmosferę ... natomiast mam niezłą polewkę, gdzy czytam, że ktoś podaje jakie niby jest ciśnienie bądź temperatura 21000 km "w głąb" jowisza ... nauka odlatuje po całości

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika Eva11

ach ten ,,niedouczony ,, John

ach ten ,,niedouczony ,, John ...nie szanuje jezyka ojczystego ,a juz czytelnikow to wogole ...

to chyba wogole nie jest Polak ,a jakis ...yd ...

a ty jetses tak niedyskretna ,powinnas delikatnie ,a nie sie czepiac wszystkiego ...bo wszystko ci przeszkadza na tym portalu ...

 

cos Ci to przypomina ,madame.....?

Naród, który nie wierzy w wielkość i nie chce ludzi wielkich, kończy się. Trzeba wierzyć w swą wielkość i pragnąć jej. S Wyszyński,

W Polsce bije serce swiata(N. Davies ) a czy Twoje bije dla niej? 

Portret użytkownika BWinG

Najpierw mówią że Jowisz

Najpierw mówią że Jowisz przez milardy lat był i nadal jest "okurzaczem układu słonecznego"  przyciąga komety, meteoryty i cały inny szajs. Po czym jeden zdrugim mądrym twierdzi że nie ma tam żadnych ciał stałych tylko gaz. Też chcę taki odkurzacz bo Zelmer z cenami worków trochę chyba przesadza...

Naród, który nie wierzy w wielkość i nie chce ludzi wielkich, kończy się. Trzeba wierzyć w swą wielkość i pragnąć jej. S Wyszyński,

W Polsce bije serce swiata(N. Davies ) a czy Twoje bije dla niej? 

Portret użytkownika &

Definicja lądowanie

Definicja lądowanie

pochodzi od słowa ląd.

Definicja lądu, ląd to stałe i naturalne miejsce, głównie cenione przez żeglarzy, na którym można stanąć i nie jest oparte na wodzie ani na innej substancji tj. ciecz, gaz.

 

Aby tam "wylądować", a właściwie zawisnąć, należałoby znać wartości ciśnienia odpowiednich sfer planety i regulować ciśnienie na sondzie, która mogłaby działać jak łódź podwodna.

Portret użytkownika komentator

Jakiś debil wymyślił dawno

Jakiś debil wymyślił dawno temu określenie planety gazowe (to coś takiego jak polskie obozy koncentracyjne) i od tego czasu wszyscy to powtarzają jak mantrę.

Nie ma czegoś takiego jak planety gazowe. Jowisz podobnie jak i pozostałe planety Układu Słonecznego jest planetą skalistą. Jednak z powodu swojej grawitacji ma tak gęstą atmosferę, że powierzchnia planety jest nieosiągalna dla dostępnej nam aparatury.

Atmosfera jest mieszaniną wielu gazów (a nie tylko wodoru jak co niektórzy próbują nam wcisnąć).

Jednak znów z powodu grawitacji "ciężkie" gazy sytuują się w jej dolnych warstwach, a w zewnętznych gazy lekkie takie jak wodór i hel. I stąd wzięła się legenda o gazowych olbrzymach.

 

A cała reszta artykułu to dyrdymały wyssane z dużego palucha u nogi.

Strony

Skomentuj