Kurdowie oskarżają Rosję i USA o zdradę

Kategorie: 

Źródło: Flickr/Kurdishstruggle/CC BY 2.0

Syryjscy Kurdowie po raz drugi doświadczają agresji zbrojnej ze strony sąsiedniej Turcji, która postrzega ich za terrorystów. Wojna z ISIS sprawiła, że Kurdowie stali się silniejsi, są obecnie lepiej wyposażeni i oczywiście kontrolują znacznie większe terytoria niż przedtem. Jednak teraz przyszło im bronić się przed najazdem Turków i wygląda na to, że zostali właśnie opuszczeni przez "sojuszników".

 

Jeszcze zanim Turcja rozpoczęła kolejną ofensywę, w regionie Afrin w północno-zachodniej części muhafazy Aleppo stacjonowały rosyjskie wojska. Pojawiały się również doniesienia, że Rosjanie budują tam bazę wojskową. Jednak dziś nie ma to już kompletnie żadnego znaczenia, ponieważ gdy tylko tureckie siły zbrojne zaczęły atakować Kurdów okazało się, że Rosjanie się wycofali. Wtedy Kurdowie zaczęli otwarcie mówić o zdradzie i cichym przyzwoleniu na agresję ze strony Turcji. Sipan Hemo, dowódca generalny Powszechnych Jednostek Ochrony (YPG) powiedział wprost, że Rosja nagle zerwała z nimi wszelkie porozumienia i "sprzedała ich".

 

Jednak niedługo potem zaczęły pojawiać się dwuznaczne wypowiedzi władz Stanów Zjednoczonych. Oczywiste jest, że Amerykanie przez bardzo długi czas szkolili i dozbrajali Kurdów, co mocno nie podoba się Turcji. USA starają się za wszelką cenę uniknąć wejścia w otwarty konflikt z potężnym członkiem NATO. Turcja od dawna domaga się, aby Amerykanie przestali dozbrajać Kurdów. Ci z kolei mają nadzieję, że Stany Zjednoczone staną po ich stronie - najwyraźniej przeliczyli się.

Turcja atakuje region Afrin, a władze USA wyrażają swoje "głębokie zaniepokojenie", lecz nic poza tym. Kurdowie są w stanie bronić się przed tureckim najeźdźcą tylko przez pewien okres czasu - na dłuższą metę, bez pomocy z zewnątrz, nie mają szans na przetrwanie. Co więcej, Turcja już teraz zapowiada atak na miasto Manbidż, które dziś jest strzeżone przez amerykańskie i rosyjskie wojska. Tylko na jak długo? Kurdowie przekonują się, że "sojusznicy" powoli wbijają im nóż w plecy.

 

W obliczu nadchodzącej porażki, Kurdowie z Afrin wystosowali oświadczenie, w którym domagają się pomocy ze strony rządu Syrii. W rzeczywistości jest to jedyna strona konfliktu, na którą Kurdowie mogą jeszcze liczyć. Prezydent Baszar al-Assad może udzielić im pomocy, aby wyrzucić Turków ze swojego kraju zanim umocnią się na północy. Wstawianie się za Kurdami z pewnością nie jest w interesie Rosji, która nawiązuje silną współpracę militarno-gospodarczą z Turcją. Z kolei Stany Zjednoczone są w trudnej sytuacji, ponieważ obecności wojsk amerykańskich w tym regionie nie popiera żadne państwo, z wyjątkiem Izraela. Oczywiście tylko czas pokaże, jak rozwinie się ta sytuacja.

 

Źródła:

http://ekurd.net/russia-betrayed-syrian-kurds-afrin-2018-01-22

https://www.nytimes.com/2018/01/21/world/middleeast/turkey-syria-kurds.html

https://ahvalnews.com/afrin/kurds-syrias-afrin-say-they-feel-betrayed-us-inaction-new-yorker

http://www.smh.com.au/world/turkeys-attack-on-kurds-in-afrin-is-a-betrayal-of-the-us-20180...

https://www.reuters.com/article/us-mideast-crisis-syria-turkey-afrin/kurdish-run-afrin-reg...

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

"Przeciwstawiać się zbliżeniu Polaków i Rosjan, podsycać ich wrogość do siebie, pamiętając, że sojusz rosyjsko-polski jest zagrożeniem dla Ukrainy" Fragm.uchwały OUN z 22.VI.1990

Portret użytkownika ono mat opeja

Zrobiono z nich marionetki,

Zrobiono z nich marionetki, jak z innymi pomniejszymi, starymi nacjami. Mieso armatnie. Niech sie sami najpierw wytluka, a potem postawimy im zasluzone nagrobki. U nich w domu... zabranym przez systemy imperialne, wsparte ekonomia, wolna, polityka, w i mieludu, dominacja, "w imie zasad". Nastepuje genocyd etniczny, w celu ujednolicenia "kultury". Ktos miesza te kultury, az osiagnie jednolita papke wszystkiego i niczego. Ludzi bez tozsamosci, bez wlasnego ja.

I tu jest miejsce na nowa religie.

 

Skomentuj