Ktoś kupił za 15 tysięcy euro rzeźbę, która nie istnieje. Czy sztuka dotarła do granicy absurdu?

Kategorie: 

Źródło: Internet

Artyści wpadli już na wiele niedorzecznych pomysłów, które miały w założeniu być gwarantem rozgłosu i fortuny. Niektóre z koncepcji trudno w ogóle porównywać z artyzmem dawnych mistrzów, ale performance jest ostatnio ważniejszy niż samo dzieło. Z takiego właśnie założenia wyszedł pewien włoski „geniusz”.

Salvatore Garau, chcąc stać się pierwszoplanową postacią awangardy XXI-wiecznej sztuki bez sztuki, postanowił zrobić rzeźbę, której… postanowił nie robić.

Sztuka w tym wypadku miała polegać na… zaniechaniu jakiejkolwiek sztuki.

Rzeźba, która istnieje, choć nie istnieje, została nazwana „Ja jestem”.

Jeszcze bardziej kuriozalne jest to, że „dzieło” to, zostało kupione za 15 tysięcy euro. Tak, tyle kosztuje „nic”. Garau wręczył nabywcy jedynie certyfikat poświadczający, że nabył rzeźbę jego autorstwa, której fizycznie nie ma.

Włoski artysta zasugerował jednak, że miejsce dla „rzeźby” powinno być dobrze wyeksponowane.

Zdaniem Garau, w pustce jest jednak  jakaś tam „energia”. Nie zmienia to jednak faktu, że wzbił no nowy poziom powiedzenie: „jak zarobić, ale się nie narobić”.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika Alien1974

.............................

......................................... Czym jest 25 tysięcy euro za rzeźbę, której nie ma, skoro Kościół Kat...olicki od 2 tysiący lat zarabia miliardy pieniędzy oferując raj po śmierci, którego nikt z ludzi kościoła nie widział.

PS

Z okazji boskiego ciała data dla przypomnienia:

proces Franco de Franco z dnia 2 czerwca 1611 rok

Portret użytkownika axell69

Niewidzialna  rzecz   została

Niewidzialna  rzecz   została sprzedana -  a wszyscy już   zapomnieli  jak pewien krawiec szył  niewidzialne  szaty dla  Króla w pewnej bajce ??

Zresztą   to  nic   nowego  , twórcy  artów   kupują  niewidzialne  dobra za wpływy z  widzialnych  reklam .

Kozera   przeskoczył    z wirtualnej  rzeczywistości   do  realnego poziomu  FM sTallinnGrad  tym  artem .

PILNE! Linkuj ciekawe artykuły znz u siebie na koncie społecznościowym. Zwiększaj zasięg. 

Portret użytkownika Szedim.Vont

To jest teorja spiskowa , co

To jest teorja spiskowa , co ty bredzisz? ja na uniwersytecie byłem szkolony, i człowienu nigdy a takich bzdurach nie słyszałem. Duży! telewizor mam i patrzę co tam nam pokazują. Człowieku ja jestem obeznany z teoriami spiskowymy. Był wspaniały materiał telewizyjny i tam było wszystko wyjaśnione , kurna nałukowo barany.

Portret użytkownika Marta.Kubek

Zobacz jak ciebie

Zobacz jak ciebie zminusowaliśmy, myśmy do szkoły chodziły, i telewizyjne seriale od dziecka oglądałyśmy. Fejsbuka my mamy , a co, kurna se myślisz. My nie afrykanki ale z europy polinianki. My nowoczesne kobiety  jesteśmy jak damy dupsztyla to chciały my byśmy swojego dziecioka zabić, bo po co nam nowoczesnym kobietom ten cholerny kłopot z pieluchami. My wolimy te nowe sprawy , lgbt i tak dalej. No i co leon ? poddajesz się ?

Portret użytkownika Maryjan_66

Bo sztuką nie jest nie robić

Bo sztuką nie jest nie robić nic ale zrobić NIC. A to kolosalana różnica. Pierwsze to niedziałanie, głównie ze wzgledu na brak wiary w siebie i przekonaniu, że to co się zrobi nie będzie miało wiekszego sensu, wartości. To po prostu wyuczona bezradność objawiajaca się nudą, alkoholizmem i głupawą rozrywką (niekoniecznie tanią). W drugim przypadku mamy do czynienia z zaangazowaniem całej swej energii twórczej w uczynienie coś, co dla laika nie jest widoczne, niemniej w tym czymś skompresowana jest ogromna dawka energii twórczej artysty. NIC ma wtedy swoja ogromna wartośc, której dureń nie uchwyci, bo nie zobaczy, wiec co ma chwytać. Natomiast człowiek widzacy to dzieło, nie przejdzie koło niego obojętnie, zatrzyma sie, zbada, bedzie chciał dotknac, zanurzyć sie w nim, co bardziej wrazliwi moze i orgazm przezyją. I czasem widzimy takiego np gościa na ulicy co patrzy w niebo albo scianę czy krzaki i robi sobie dobrze. To artysta, on widzi!! No ale postronni czy policja zazwyczaj tego nie rozumieją..
Też parę podobnych dzieł stworzyłem, wystawiłem nawet na allegro - ale te durne wyszukiwarki nie były w stanie tego znaleźć, cookolwiek by nie wpisywać. Niemniej nawet dwie rzeczy udało sie sprzedać po dobrej cenie, tylko nabywcy chyba nie zrozumieli  co nabyli po otwarciu pudełka, wiec trzeba było transakcje anulować. Szkoda prądu na ignorantów. No więc w końcu resztę produktów zdjąłem - w sumie takie rzeczy nie powinny byc wyceniane, bo pieniadz nie jest w stanie ich wartości odzwierciedlić.

Strony

Skomentuj