Koronawirus wywołuje chorobę dotykającą wszystkie narządy

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Lekarze w Rosji obecnie traktują COVID-19 nie jako infekcję dróg oddechowych, która atakuje tkankę płuc, ale raczej jako układowe zapalenie naczyń. Wynika to z faktu, że wirus atakuje śródbłonek naczyniowy we wszystkich narządach, ale przez płuca proces ten jest najłatwiejszy do rozpoznania.

 

Natalia Kostina, główna niezależna pulmonolog z regionu Woroneża, opowiedziała o tym RIA „Woroneż”. „Te zmiany, które widzimy w tkance płucnej, zwykle znajdują się wszędzie - w nerkach, wątrobie i na skórze. Dlatego to, co widzimy w tkance płucnej, nie jest zapaleniem płuc. To raczej objawy zapalenia nabłonka - zmiany naczyniowe, uszkodzenia ściany naczyniowej” - powiedziała Kostina.

 

Według niej przebieg zakażenia koronawirusem nie kończy się po wypisie pacjenta. Niektóre osoby mogą chorować nawet od sześciu do ośmiu miesięcy. W tym przypadku faza ostra trwa średnio do czterech tygodni po wypisie, po czym mogą pojawić się powikłania. Następnie od czterech do dwunastu tygodni następuje faza podostra. Podczas tych dwóch etapów można zaobserwować zarówno regresję, jak i progresję objawów.

 

Trzy miesiące po pojawieniu się pierwszych objawów COVID-19 zaczyna się „czysty” postkowid, który we wszystkich swoich objawach był podobny do układowego zapalenia naczyń. Mogą mu towarzyszyć bardzo różne objawy, w tym neurologiczne i ze strony przewodu pokarmowego.

 

Jednocześnie pacjenci, którzy przeszli intensywną terapię w tym okresie, jednocześnie doświadczają zespołu poresuscytacyjnego. Wcześniej zachodni naukowcy odkryli związek między COVID-19 a uszkodzeniem naczyń krwionośnych mózgu w wyniku zapalenia.

 

Naukowcy przeanalizowali skany MRI mózgów zmarłych pacjentów z koronawirusem i zauważyli wiele drobnych uszkodzeń tkanki nerwowej na nich, które zwykle pojawiają się z powodu udaru lub zapalenia mózgu. Okazało się, że naczynia włosowate zapadły się z powodu dużej aktywności układu odpornościowego, uderzając nie tylko w wirusa, ale także w zdrowe naczynia krwionośne, w których powstały „dziury”, w które przedostały się skrzepy krwi i mikroglej.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: tallinn
Portret użytkownika tallinn

Legendarny redaktor portali zmianynaziemi.pl oraz innemedium.pl znany ze swojego niekonwencjonalnego podejścia do poszukiwania tematów kontrowersyjnych i tajemniczych. Dodatkowo jest on wydawcą portali estonczycy.pl oraz tylkoprzyroda.pl gdzie realizuje swoje pasje związane z eksploracją wiadomości ze świata zwierząt


Komentarze

Portret użytkownika S

No proszę, a ostatnie zdanie

No proszę, a ostatnie zdanie to chyba o szczepionkach jest? Tak właśnie działają te eksperymentalne preparaty. Powodują bardzo mocną reakcję obronną organizmu i tu mamy to wielkie  Hura i "sukces" nałukofców, mediów i rządów. Bajer jest taki, że szczepionka zatrzymuje również proces STOP dla produkcji antyciał. W efekcie organizm bez przerwy je produkuje, co prowadzi wreszcie do tego, że antyciała zaczną atakować zdrowe komórki, a to prowadzi w konsekwencji do zgonu. O proszę, tu mądrzejsi ode mnie to ładnie tłumaczą (dotyczy 2 rodzajów szczepionek)

https://ourtube.co.uk/watch/rvEBa7W3JsvW7FO

https://ourtube.co.uk/watch/5QGWE5vSUORaxam

 

Dyskusja to wymiana argumentów i własnych poglądów. Możesz się z nimi zgadzać lub nie. Ale jeżeli potrafisz tylko bluzgać, wyzywać i siać zamęt, rozważ karierę w Antifie. Bo tu jej nie zrobisz Wink

Portret użytkownika klik

Dla różnej maści "fachowców".

Dla różnej maści "fachowców". Czym innym jest problem z wirusem SARS-CoV-2 a czym innym problem ze "szczepionkami". Nawet miszczu Korwin stwierdził, że Covid-19 istnieje kiedy mu syn zachorował. Różni mendrcy zmieniają zdanie jak ich złapie czego najlepszym dowodem są wypowiedzi Dziambora sprzed paru miesięcy gdy zachorował: "Jak kto ma Covid to ma problem" i "Nigdy nie twierdziliśmy, że wirusa nie ma". He, he, he... a słynne wiosenne "sieci 5G" albo to zaszczepieni we Włoszech staruszkowie umierają? No i na co leczył się Winnicki amantadyną?

Portret użytkownika Ni.Mądry.alek

A w dupie mam korwina albo

A w dupie mam korwina albo jakiś dzambur, albo winicki przecież to są celebryci, politycy, aktorzyny. To tak jakbyś człowieku wpuścił lisa do kurnika i uwierzył że kur nie podusi bo tak ci powiedział. Polaku potrzeba słuchać a bynajmniej zwrócić uwagę na to co mówia lekarze specjaliści z całego świata. Ale nie tylko tych z telewizji bo to o kant dupy.

Portret użytkownika drako_tr

No i na co leczył się

No i na co leczył się Winnicki amantadyną? - na grypę, tak jak wszyscy inni, którzy rzekomo "złapali" tego nieuchwytnego i przebiegłego kowida ... tak przebiegłego, że nawet nie zdołano go w całości wyizolować.

" Czym innym jest problem z wirusem SARS-CoV-2 a czym innym problem ze "szczepionkami"...nie, te sprawy ściśle są ze sobą powiązane, po to wygenerowano w świadomościach ludzi śmiercionośnego i przerażającego kowida, by wyszczepic ich jak bydło, gdy już będą odpowiednio osłabieni...strachem...i dobrowolnie poddadzą się eksperymentowi medycznemu, bez zbędnych pytań.

Portret użytkownika klik

@Drako it

@Drako it

Nie masz pojęcia o grypie w takim razie. Mam dosyć znajomych co na Covid-19 chorowali i to ostro, i każde z nich twierdzi: to nie jest grypa. To że część objawów jest podobnych do grypy to nic dziwnego skoro część genomu wirusa SARS-CoV-2 to grypopodobny SARS. Ale reszta to już nie RNA tego grypowego SARS-a. Coś znacznie gorszego. Oficjalna informacja to ta, że 75% to SARS i jak powiedzieli naukowcy: "nie wiemy czym jest pozostałe 25%". A nieoficjalna... W lutym 2020 dwóch naukowców chińskich stwierdziło, że "wirus SARS-CoV-2 przy ataku komórek ludzkich posługuje się mechanizmem takim samym jak u wirusów HIV i Eboli". To oczywiście jedno z doniesień, takich nieoficjalnych...

A czym innym są "szczepionki" z tego względu, że to nie one wywołują Covid-19. Natomiast nie podważałem twierdzeń o ich szkodliwości i nie  twierdziłem, że nie ma związku pomiędzy "szczeionkami" a samym Covidem. To zresztą zrozumiałe: "szczepionki" nie byłyby potrzebne gdyby nie było zagrożenia. I to, że to zagrożenie zaplanowano, wywołano nie zmienia faktu, że jest ono realne. Ale jest to do opanowania. Natomiast skutków "szczepień" nie da się odwrócić. Się idiotom wydaje, że jak zakwestionują istnienie Covid-19 to rozwiążą problem "szczepionek". Kwestionują dopóki sami nie zachorują.

Portret użytkownika drako_tr

@ klik

@ klik

Takie straszenie o zachorowaniu słyszę od ponad roku ...ale jakoś kurwa nie zachorowałem, jak i nie zachorował nikt z mojej rodziny ani ze znajomych, więc przestań powtarzać swoją debilną mantrę, bo jest nudna i oklepana.

Gdybyś potrafił logicznie myśleć, już dawno temu byś wiedział, że gdyby istniał naprawdę śmiertelny i groźny wirus, umarłoby już 30%-50% ludzkości...jednak nie umarło...ale spokojnie... umrą, tylko po szczepieniu.

Zanim zabroniono stosowania odpowiednich lekarstw, wymyślony kowid był skutecznie leczony lekami stosowanymi w leczeniu grypy typu A, oczywiście nie wysnujesz logicznego wniosku, bo tego nie potrafisz, zatem ci napiszę:

...zakazano stosowania skutecznych i sprawdzonych leków przeciwwirusowych, bo działały zgodnie z ich przeznaczeniem, zwalczały grypę, nie dopuszczając do jej rozwoju i powikłań, a pacjent dochodził do pełni sił, w kilka dni.

A teraz zobacz, jak zabijano ludzi i nadal zabija, w imię fałszywej epidemii i fałszywego kowida...i pamiętaj, że to nie koniec...teraz śmieć czeka w strzykawce.

„Na oddziałach opieki intensywnej, chorych zabijaliśmy”

A wszystko zaczyna się od testów i na testach kończy.

Dr.Hałat epidemiolog, były wiceminister zdrowia i Dr. Basiukiewicz w Warto Rozmawiać! Cała prawda...

Tak więc twoja bajeczka o znajomych ostro chorujących na kowid, właśnie legła w gruzach, bo nie wyizolowano w całości, odpowiedzialnego za nią wirusa...zatem skoro nie ma wirusa, nie ma też choroby...ale nie spodziewam się, że to ogarniesz.

 

Strony

Skomentuj