Korea Południowa zamknęła największą w kraju ubojnię psów

Kategorie: 

Źródło: Pixabay.com

Korea Południowa najwyraźniej przymierza się do wprowadzenia całkowitego zakazu zabijania psów celem pozyskania mięsa do spożycia. Z kraju dobiegają do nas bardzo pozytywne wieści – największa ubojnia psów została właśnie zamknięta.

 

Kompleks rzeźni Taepyeong-dong, który znajduje się na południe od Seulu, jest w trakcie demontażu. Likwidacja obiektu zostanie ukończona już w sobotę, a na jego miejscu pojawi się park publiczny. Kompleks Taepyeong-dong był głównym dostawcą psiego mięsa dla restauracji w całej Korei Południowej.

 

Obrońcy praw zwierząt od dawna walczyli o zamknięcie rzeźni. Psy były tam przetrzymywane w fatalnych warunkach, były traktowane z okrucieństwem, bite, a nawet rażone prądem.

W Korei Południowej, każdego roku uśmierca się około milion psów do celów kulinarnych, lecz w ostatnich latach, konsumpcja psiego mięsa wyraźnie spadła. Tamtejsze społeczeństwo coraz bardziej oddala się od tej tradycji.

 

Najwięcej zwolenników psiego mięsa jest w Chinach, gdzie każdego roku w mieście Yulin organizuje się tzw. Festiwal Psiego Mięsa. Organizacje praw człowieka na całym świecie od lat naciskają na władze Chin, aby zakończyły ten brutalny proceder, w którym psy i koty traktowane są z wyjątkowym okrucieństwem zanim trafią na talerz.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (3 votes)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu



Komentarze

Portret użytkownika Medium

Tak sobie myślę, że karma i

Tak sobie myślę, że karma i psów dotyczy. Jeden ma szczęście przyjść na świat w kulturze europejskiej, a inny pecha urodzić się na Dalekim Wschodzie.

A psy człowiekowi oddane niesłychanie, nieraz widziało się efekty przywiązania do grobowej deski. Słyszałam też, że jakiś wrażliwy piesek po długotrwałej nieobecności swego pana przy jego powrocie do domu dostał śmiertelnego zawału.

I postanowiłem sobie poznać
mądrość i wiedzę, szaleństwo i głupotę.
Poznałem, że również i to jest pogonią za wiatrem,
bo w wielkiej mądrości - wiele utrapienia,
a kto przysparza wiedzy - przysparza i cierpień.

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Lubie bardzo pieski i kotki.

Lubie bardzo pieski i kotki. Zwłaszcza pieski, które przegryzają mi pas bezpieczeństwa, jak je na 5 minut muszę zostawić w samochodzie.. I to nie pasażera, czy z tyłu ale właśnie mój. Równie ukochany piesek sra sąsiadowi pod ogórki i pomidory, najlepsze gatunki oraz ulobione miejsce to piekny krzak lubczyku. Uwielbiam swojąulubioną kotke, która jak śpię osika mnie po szyję, bo pancio nie słyszał jak go budziła, że chce wybiec popolować na myszki o 3 nad ranem...... Zwierzaczki kochane moje wy...! Iście ludzkie uczucia i myśli w tych moich kochanych zwierzaczkach...

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

mam pecha do roszczeniowych

mam pecha do roszczeniowych żon, dzieci i zwierzaczków,,, Kuźwa !! Przyklejają sie do mnie jak mendy różne nieudaczniki...

 Jedną tylko mam istotkę szlachetną koło siebie.. Moją wnusię...Dba o mnie i zawsze częstuje tym co dostaje... Karmi mnie i podaje herbatkę do popicia.. I mówi "dziadziusiu kochany" albo "tato"...

 Moja zazdrosna córka- zdrajczyni rzekła mi: "mnie tak nie kochałeś"... Odparłem: cóż... "Być może nie było czego w tobie kochać..."  Okrutna odpowiedź, czyż nie? Rozdzieliła mnie z wnusią na 3 miesiące... To było dopiero okrutne i dla dziecka i dla mnie...a ja głupi myślałem, że ona mi jedna została... dobre dziecko...

Strony

Skomentuj