Korea Południowa będzie testować zwierzęta na obecność COVID-19

Kategorie: 

Źródło: Pixabay.com

Kilka tygodni temu, w Korei Południowej potwierdzono pierwszy przypadek zakażenia się koronawirusem u kota. Teraz władze postanowiły wprowadzić testy dla zwierząt, a w przypadku pozytywnego wyniku, zakażone zwierzę zostanie poddane kwarantannie.

 

Park Yoo-mi, urzędniczka ds. kontroli chorób zapowiedziała, że wszystkie psy i koty w Seulu, jeśli będą wykazywać objawy to zostaną przebadane na obecność COVID-19. Do objawów zaliczono między innymi wymioty i trudności w oddychaniu.

 

Jeśli test potwierdzi obecność COVID-19, zwierzę zostanie poddane kwarantannie w domu. Według Park Yoo-mi, izolacja zakażonych zwierząt nie będzie konieczna, ponieważ nie ma dowodów na to, że COVID-19 może rozprzestrzeniać się między ludźmi i zwierzętami. Jednak jeśli właściciel psa lub kota będzie przebywał w szpitalu lub jeśli sprawowanie opieki nad zwierzęciem nie będzie możliwe z innych powodów to zakażone zwierzę zostanie poddane kwarantannie w ośrodku miejskim.

W zeszłym miesiącu potwierdzono zakażenie koronawirusem u kota w mieście Jinju. Podejrzewa się, że kot zaraził się od właścicieli, u których również stwierdzono obecność COVID-19. Zdaniem ekspertów, przenoszenie wirusa z psów lub kotów na ludzi jest bardzo mało prawdopodobne, lecz badania wykazały, że koty mogą przenosić koronawirusa na inne koty.

 

Na całym świecie potwierdzono dotychczas obecność koronawirusa wśród kilku zwierząt. Przypadki te są bardzo rzadkie. Jednak władze Korei Południowej zalecają mieszkańcom, aby ich psy i koty zachowały co najmniej dwa metry odległości od ludzi i innych zwierząt.

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu


Komentarze

Portret użytkownika ​euklides

Szkoda, że Korea Południowa

Szkoda, że Korea Południowa nie będzie testować polityków na obecność mózgu. Mogła by to zrobić razem z Polską i udowodnić innym krainom, że polityk podobnie jak każdy inndy wirus nie ma mózgu, a pozbycie się go gwarantuje powrót do zdrowia i rozkwit kulturalno-gospodarczy.

technicznie rzecz ujmując, w pewnym sensie abstrahując; w sumie nie, aczkolwiek mnoga była suma dłuższych wąsów u tamtego suma

Skomentuj