Korea Północna zwiększa produkcję metaamfetaminy w związku ze stratami ekonomicznymi z powodu sankcji

Kategorie: 

Źródło: Internet

Według regionalnych źródeł firmy w Korei Północnej zwiększają produkcję metaamfetaminy w związku z nałożonymi na nią sankcjami gospodarczymi. To, czego nie jest w stanie zarobić w sposób legalny z powodu sankcji na handel surowcami naturalnymi, państwo Kima planuje odrobić na czarnym rynku.

Handel narkotykami od lat pozostaje sposobem KRL na zarabianie pieniędzy, zaraz obok ataków hakerskich na banki i wykradania pieniędzy. Produkowane przez reżim substancje są kluczowe dla przetrwania niejednego, narkotykowego rynku, oraz przynoszą krocie zysku.

„Północnokoreańskie firmy państwowe oraz kupcy niecierpliwie oczekiwali otwarcia rynku odkąd sankcje zaczęły być boleśnie odczuwalne na początku tego roku. Teraz wszelakie okna wymiany gospodarczej zamknęły się ostatecznie, razem z brakiem możliwości eksportu węgla z powodu przeprowadzania testów rakietowych. W efekcie podjęto decyzję o przestawieniu niemalże całego przemysłu na produkcję narkotyków, a handlu na przemyt, tak, aby znaleźć sposób na nadrobienie strat,” zdradziło źródło znajdujące się w KRL dla DailyNK.

„Podstawowy składnik produktu (kwas fenyloocytowy) jest przemycany z Chin, a następnie sprzedawany producentom w Korei Północnej, którzy wytwarzają „lód,”” - dodało źródło.

Następnie metaamfetamina jest rozprowadzana po rynku krajowym, jak i międzynarodowym przez podmioty niepaństwowe, które postanowiły współpracować z KRL i zostały do tego wybrane.

 

Inne źródło dodaje, że urzędnicy państwowi używają łańcucha dostaw narkotykowych jako okazji do przyjmowania łapówek. Nielegalne zaangażowanie na rynkach narkotykowych jest wyjątkowo atrakcyjne dla reżimu koreańskiego. Sankcje prawie całkowicie odcięły to państwo od dostępu do legalnego rynku.

 

Ostatnio, 15 sierpnia, ONZ jednomyślnie przyjęło rezolucję 2371, która głosi, że KRL „nie będzie dostarczać, sprzedawać ani przenosić węgla, żelaza, rud żelaza, owoców morza i ołowiu do innych krajów." Powyższym rozporządzeniem kierował strach, że reżim wykorzysta pieniądze z handlu do rozwijania swojego, już i tak zaawansowanego, programu nuklearnego. Było to kilka dni po deklaracji Kim Dzon Una o planach dokonania ataku atomowego na „serce USA.”

 

Dokładne informacje na temat handlu narkotykami w KRL są ciężkie do zdobycia, głównie ze względu na zamknięty, wręcz hermetyczny charakter państwa. O zaangażowaniu Kimów w handel, jak i produkcję, nielegalnymi substancjami od niemal dekady donoszą jednak przecieki wewnątrzpaństwowe, jak i źródła wywiadowcze innych krajów.

 

Ogromne ilości metaamfetaminy pochodzącej z Korei nieraz były przechwytywane w najróżniejszych państwach. Jedną z najgłośniejszych spraw było aresztowanie w 2013 roku pięciu ludzi, którzy przemycali do USA aż 100 kilogramów tego towaru. Przed aresztowaniem, w sekretnym nagraniu, jeden z mężczyzn ujawnił, że KRL spaliło wszystkie laboratoria mety w celu udowodnienia amerykanom, że już nie odpowiadają za jej produkcję. W rzeczywistości jednak Koreańczycy jedynie przenieśli je w inne miejsca.

 

Metaamfetamina w Korei Północnej jest wytwarzana nie tylko na rynek międzynarodowy, zaopatruje również poletko krajowe. Stosowanie narkotyku jest powszechne na terenie całego państwa Kim Dzong Una, ma to prawdopodobnie ogromne konsekwencje zdrowotne dla obywateli Północy ze względu na brak jakichkolwiek mechanizmów ograniczających przyjmowanie metaamfetaminy.

„Korea Północna nie posiada już sposobu na walkę z uzależnieniem od narkotyków, większość obywateli po prostu i tak ich używa, niezależnie od tego jak wpływają na ich psychikę czy zdrowie fizyczne.”

Sankcje sprawiają tylko, że Korea Północna staje się coraz bardziej zaangażowana w handel na czarnym rynku, co czyni ją niebezpieczną na zupełnie innych frontach niż dotychczas.

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)
Opublikował: Darmor
Portret użytkownika Darmor


Komentarze

Skomentuj