Korea Północna zmieniła czas lokalny aby przypodobać się Korei Południowej

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Jeszcze w tym roku wydawało się, że Korea Północna jest bliska wojny z Koreą Południową, tymczasem doszło do zaskakującego porozumienia między oboma zwaśnionymi Koreami i zamiast eskalacji nagle mamy uspokojenie sytuacji. W ramach gestów przyjaźni reżim Kim Dżong Una zmienił nawet czas lokalny przesuwając go o pół godziny do przodu.

 

Zmiana miała miejsce w zeszły weekend. Od tego momentu obie Koree znajdują się w tej samej strefie czasowej. Warto jednak wspomnieć, że dziwaczna zmiana czasu została dokonana w Korei Północnej w 2015 roku, zatem wytrzymała zaledwie 3 lata i to co stało się w sobotę o północy to raczej powrót do normalności niż jakaś rewolucyjna zmiana.

 

Podobno Kim Dzong Un, po przejściu linii demarkacyjnej i spojrzeniu na ścianę na której wisiały dwa zegary przedstawiające czas według Seulu i według Pyongyangu, stwierdził, że ten widok "rozdziera jego sercę". A ponieważ jest dyktatorem to zdecydował, żeby wszyscy na rozkaz przestawili swoje zegarki.

Normalizacja stosunków między państwami zamieszkiwanymi przez ten podzielony naród daje szanse na jakieś postępy w wypracowaniu pokoju, który nadal nie został zawarty między zwaśnionymi krajami. Wszyscy zastanawiają się jak daleko na ustępstwa pójdzie reżim Kimów. Mówi się o denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego, ale trudno w to uwierzyć biorąc pod uwagę pogróżki USA w stosunku do Pyongyangu.

 

Jednak potrzeba rozpętania wojny w Iranie, wyrażana zarówno przez Izrael jak i Arabię Saudyjską, oznacza, że USA być może będzie chciała zamrozić na chwilę rozwijany konflikt w Azji i mocarstwo amerykańskie skupi się na robieniu zamieszania na Bliskim Wschodzie. To właśnie takie drugie dno może mieć zaskakujący dla wielu osób przełom w relacjach między oboma Koreami.

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (3 votes)



Komentarze

Portret użytkownika inzynier magister

w temacie wojny to "zdaniem

w temacie wojny to "zdaniem wojskowego Amerykanie również przygotowują się do starcia z Rosjanami – starcia lądowego, o czym świadczą podejmowane przez nich działania. – To widać po tym, co kupują, co produkują, jak się szkolą, na co wydają pieniądze, jaką prowadzą politykę – podkreślił. Dodał, że wszystko wskazuje na to, że do takiego starcia dojdzie w centrum Europy.– Do podobnego starcia przygotowują się Chiny, Japonia i Indie. Różnica polega na tym, że te trzy azjatyckie kraje przygotowują się do starcia z USA na morzach i oceanach. Widać to również po zakupionych przez nich sprzętach. Proszę zwrócić uwagę: Chińczycy nigdy nie posiadali okrętów, a dzisiaj sami tworzą lotniskowce, niszczyciele i okręty łodzie podwodne. Dlaczego neutralnym Chinom potrzebny jest tego typu sprzęt? – zapytał wykładowca.– Gdyby doszło do wojny Rosji z NATO, którego członkiem jest Polska, to miałaby ona miejsce w Europie, a dokładnie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej – zakończył prof. gen. Pacek. http://www.pch24.pl/gen--boguslaw-pacek--gdyby-doszlo-do-wojny-rosji-z-nato--to-mialaby-miejsce-na-terytorium-polski,60122,i.html#ixzz5EumKLimm

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Portret użytkownika rocafella

Pamiętajcie o matrixie, to

Pamiętajcie o matrixie, to jest tylko taki film który ma wasz umysł nakierować na myśli które mają moc sprawczą.

 

dlatego zapamiętaj młody Junaku dwie podstawowe sprawy i codziennie gdy się budzisz i idziesz spać sobie przypominaj

1. Wszystko co cie otacza to film

2. Myśli mają moc sprawczą (w religii zwie się to modlitwą)

Portret użytkownika aonesto

Coś tu jest jednak nie tak.

Coś tu jest jednak nie tak.

Wierzycie w spotkanie Trump -Kim?

Bajki dla mediów głownego ścieku.

Coś się szykuje i....

Zaraz będzie jedna wiara jedno NWO, albo coś do nas leci i zaraz wyląduje. Zwierają szeregi.

 

 

Portret użytkownika Negan

Kto wie, może Kim

Kto wie, może Kim rzeczywiście chce wyprowadzić Koreę Płn. z drogi zamordyzmu. Od razu nasuwa się jednak pytanie dlaczego tego nie zrobił od zaraz po objęciu rządów? Moim zdaniem jeśli ma naprawdę dobre intencje i chce przeobrazić Koreę w normalny kraj to powód jest jeden, nie mógł zrobić tego od tak bo by go beton siedzący w strukturach ich władzy zasztyletował niczym Cezara gdyby od początku chciał grać w otwarte karty i nie zamierzał przywdziać maski. Musiałby gdyby chciał skierować swój kraj na lepsze tory początkowo stać na straży starego systemu dla niepoznaki by międzyczasie przeprowadzić czystki wśród ludzi mogących być zawalidrogami w procesie zmiany kursu, to jasne. Mam nadzieję, że tak właśnie jest i ciemiężony naród odetchnie wreszcie wolnością.

Darmowy hosting zdjęć i obrazków

Portret użytkownika Angelus

Sądzę, że wyciągnięta do

Sądzę, że wyciągnięta do zgody ręka Kima, to wspólny wybieg z Chinami, dla odwrócenia USA od tamtej części Ziemi i ściągnięcia sił USA od starcia ich z Rosją o Syrię i Ukrainę. Chiny liczą w tym wypadku na wykrwawienie się tych dwóch potęg i wydźwignięcie siebie jako jedynego hegemona na świecie. A po tym wspólnie z Koreą dobiją bandytę zza oceanu i niedźwiedzia za jednym zamachem...

Portret użytkownika UPAdlina

Negan, uspokojenie sytuacji

Negan, uspokojenie sytuacji na Płw. Koreańskim jest w interesie Rosji, Chin i współpracującego z nimi Trumpa. Natomiast jest to porażka uSSmańskiego deep state, który w dużej mierze żyje z niekończących się wojen, zamieszek, rewolucji i zaogniania sytuacji na całej planecie.

Jeżeli Kim nie przestraszył się uSSmana, gdy ten był naprawdę silny, to przestraszyłby się dziś, gdy ten wyraźnie słabnie, a kolejni dotychczasowi "sojusznicy" robią na niego zlewkę? Kim niedawno był straszony uSSmańskimi lotniskowcami, które rzekomo płynęły w stronę Płw. Koreańskiego i co? Wystrzeliwał swoje rakietki olewając straszenie uSSmanów. A teraz nagle się wystraszył? Gdyby tak było to i Rosja wystraszyłaby sie "potęgi" uSSmanów w Syrii i Chiny także. Jednak tak się nie dzieje, a dedolaryzacja świata postępuje nieubłaganie. 

PS: Każda deeskalacja konfliktów na całym globie jest na rekę Rosji i Chinom, a jednocześnie jest sprzeczna z interesem uSSmańskiego deep state, z którym delikatnie walczy Trump. Delikatnie, bo to delikatna gra. To, co się dzieje w Koreach jest więc uzgodnione między Rosją, Chinami, Kimem i Trumpem. 

"Przeciwstawiać się zbliżeniu Polaków i Rosjan, podsycać ich wrogość do siebie, pamiętając, że sojusz rosyjsko-polski jest zagrożeniem dla Ukrainy" Fragm.uchwały OUN z 22.VI.1990

Portret użytkownika Angelus

A nie jest to tak, że Chiny

A nie jest to tak, że Chiny zrozumiały, iż harcownicy pod Syrią dążą desperacko do wojny z Rosją i chcą tej sytuacji pomóc? Jeśli dojdzie do wojny NATO z Rosją o Syrię i Ukrainę, wykrwawienie się tych tych zawodników wyniesie Chiny na światowego hegemona. Wtedy Kim dobije bandytę zza oceanu a Chiny Rosję... i niejako spełni się przepowiednia, że żólta rasa  zaleje cały świat...

Portret użytkownika Negan

Trump napewno nie jest

Trump napewno nie jest przeciwko tak zwanemu deep state ponieważ od momentu wygranych przez niego wyborów nie ma juz nikogo obok niego z jego wcześniejszych współpracowników, bodajże za wyjątkiem wiceprezydenta Mike'a Pence'a. W zastępstwie za nich do administracji prezydenta zostali włączeni ludzie np. z Goldman Sachs. Chyba to mówi najdobitniej iż chwycili go za jaja, chociaż śmiem wątpić czy kiedykolwiek był przeciwko nim, raczej tylko na pokaz w gębie by głupi lud po raz kolejny naiwnie uwierzył, że nareszcie w wyborach startuje człowiek jaki reprezentuje interesy zwykłych ludzi a nie korporacji. Poza tym jeszcze kwestia podejścia do żydów a chyba nikt nie wątpi iż stanowią oni trzon deep state, przecież on zrobi dla nich wszystko. Wystarczy wspomnieć sytuacje bez precedensu czyli uznanie Jerozolimy stolicą Izraela, Iran pewnie też niedługo dla nich zaatakuje i pośle na pewną śmierć dzieci innych ludzi. Gdyby Trump był nie po drodze interesów deep state to ci nie mieliby nawet skrupółów by go wyeliminować niczym Kennedy'ego. Jest stary, powiedzieli by ludziom iż miał zawał serca. Teraz są takie trucizny, że nawet sekcja zwłok by niczego nie wykazała. Tu są za gigantyczne pięniądze by mogli pozwolić sobie by na fotel przezydenta wskoczyłby ktokolwiek bez ich błogosławieństwa.

Zgadzam się co do tego, że zażegnanie konfliktu z Koreą jest obecnie na rękę USA gdyż przygotowują się do wojny z Iranem a w obecnej sytuacji są już mocno osłabieni w porównaniu do lat 90 tych ubiegłego wieku gdy byli hegemonem więc prowadzenie działań wojennych na dwóch frontach i to tak odległych od siebie jest już ponad ich siły, zwłaszcza jeśli muszą się przy okazji liczyć z tym iż w tak dogodnej sytuacji Rosja może uderzyć na kraje frontowe NATO w Europie środkowo wschodniej by pokazać , że gwarancje bezpieczeństwa NATO to mżonka.

Natomiast co do tego, że deeskalacja konfliktów na całym świecie jest w interesie Chinom i Rosji to już się absolutnie nie zgadzam. Przecież podczas gdy amerykanie tłukli się w Iraku i ganiali za talibami w Afganistanie bądź za jakimiś beduinami w Somalii Chiny poza wszelką uwagą rosły w siłę ekonomicznie bo wzrok amerykanów był skierowany gdzie indziej anieżeli na konkurenta jaki im wyrasta i to konkurenta jakiego nie mieli jeszcze nigdy bo ZSRR miało słabe podwaliny swojej potęgi, to zawsze był kolos na glinianych nogach i to właśnie dlatego podczas II WŚ USA zdecydowali się na sojusz z nimi przeciwko Niemcom a nie odwrotnie bo wiedzieli , że prędzej czy później ZSRR upadnie pod ciężarem swojego chorego modelu gospodarczego i nawet nie trzeba wszczynać wojny by ich pokonać. Co innego Chiny jakie śpią na forsie i ponad to mają wielki wpływ na handel światowy, to rywal równorzędny ustępujący im jedynie militarnie i jeszcze nieznacznie ale jednak również  na polu technologicznym choć ten dystans maleje z roku na rok w dość dużym tempie.

Wojna  na ten przykład z Iranem choć nie pod drodze z chińskim interesom ponieważ to jest rynek pozyskiwania przez nich ropy to bardzo opłaca się Rosji. Amerykanie się wykrwawią, najprawdopodobniej potencjalna wojna z Iranem skończy się dla nich gorzej niż Wietnam, to jeszcze ceny ropy poszybują w kosmos, sprawiając iż Rosja znowu będzie miała nadwyższki budżetowe i odbije sobie tym sankcje i wczśniejsze zmowy cenowe na rynku ropy mające uderzyć w podstawy jej potęgi. Już nawet nie wspominam ile broni sprzedadzą Iranowi w tej sytuacji.

Darmowy hosting zdjęć i obrazków

Portret użytkownika Arya

https://zmianynaziemi.pl

Negan ciekawa ta Twoja wypowiedź. Ja sugeruję spojrzeć na to z trochę innej strony. Nie patrzmy na poszczególne państwa, ale na to kto zrobi na tym biznes. To, że Ameryka jest dziś słaba to jedno, a to że na tym, że jest słaba ktoś zarobi to drugie. Wojna to jest zawsze dobry biznes, ale "byznesmyny" co za tym wszystkim stoją prawdopodobnie mają w czterech literach kto wygra wojnę, dla nich liczy się tylko zysk. 

Wszyscy zmierzamy w tym samym kierunku-z powrotem do Źródła.

Strony

Skomentuj