Korea Północna wprowadza stan wojenny, grozi inwazją na południowego sąsiada

Kategorie: 

Źródło: Geni/Wikimedia Commons/GFDL CC-BY-SA
Coraz więcej wskazuje na to, że w najbliższym czasie może wybuchnąć wielka wojna na Półwyspie Koreańskim. Sytuacja dawno nie była tak napięta. Po wczorajszej wymianie ognia, Korea Północna wprowadziła stan wojenny wzdłuż granicy ze swoim południowym sąsiadem i domaga się zakończenia akcji propagandowej, którą Korea Południowa wznowiła po 11 latach przerwy.

 

Kim Dzong Un wezwał północnokoreańskich żołnierzy, którzy stacjonują przy granicy, aby byli gotowi do działań zbrojnych. Wczoraj postawił ultimatum - jeśli Korea Południowa nie wstrzyma nadawnia propagandy w ciągu 48 godzin to dojdzie do wojny. Wojska obu państw postawione są w gotowości bojowej a znaczne pogorszenie relacji ma miejsce w trakcie manewrów wojskowych Korei Południowej i USA.

 

Co ciekawe, Korea Północna nie przyznaje się zarówno do podłożenia min, które eksplodowały na granicy po stronie jej sąsiada, jak i do wczorajszego odpalenia rakiety, która spadła w regionie Yeoncheon. W państwowej telewizji podano, że Korea Południowa sfabrykowała atak a ostrzał artyleryjski ma charakter prowokacyjny.

 

Stany Zjednoczone obserwują sytuację i zapowiedziały, że będą bronić swojego sojusznika. W Korei Południowej stacjonuje obecnie ponad 28 tysięcy amerykańskich żołnierzy. Korea Północna wiele razy groziła wojną i miejmy nadzieję że nie zrealizuje swoich gróźb.

 

 

Źródło: http://www.theguardian.com/world/2015/aug/21/kim-jong-un-puts-troops-on-war-footing-after-two-koreas-exchange-artillery-fire

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: John Moll
Portret użytkownika John Moll

Redaktor współpracujący z portalem zmianynaziemi.pl niemal od samego początku jego istnienia. Specjalizuje się w wiadomościach naukowych oraz w problematyce Bliskiego Wschodu


Komentarze

Portret użytkownika achiles

TU DOWIECIE SIĘ O PRAWDZIWYCH

TU DOWIECIE SIĘ O PRAWDZIWYCH PRZYCZYNACH KONFLIKTU OBU KOREI :

Gospodarka Korei Północnej pędzi naprzód

Pozostawiając na boku lata wojny i powojenny, trzyletni okres odbudowy, Korea Północna od lat 1940 do połowy lat 1960-tych rozwijała się w szybszym tempie aniżeli południe.  Pod wrażeniem tego tempa rozwoju był Ernesto Guevara, który złożył wizytę w Phenianie w 1965 roku. Po niej oświadczył, iż Korea Północna powinna być modelem, do którego Kuba powinna dążyć. 

W dekadzie, która nastąpiła po Wojnie Koreańskiej, przemysł północy rozwijał się w tempie 25% rocznie a od 1965 do 1978 w tempie 14%. Cześć administracji USA była głęboko zaniepokojona tym, że Korea Południowa zostaje daleko w tyle, stawiając neokolonialny, prawicowy i prokapitalistyczny projekt pod znakiem zapytania. Do 1980 roku stolica Korei Północnej, Phenian, był jednym z najlepiej zarządzanych i najwydajniejszych miast w Azji. Seul, z drugiej strony, stał się rozległym labiryntem zakładów wyzyskujących robotników, przy których „Dante czy Engels bledną” a krajobraz którego dopełniała powiększająca się populacja bezdomnych. 

Aby mieć możliwość przedstawienia systemu gospodarczego południa jako lepszego niż północy Waszyngton pospieszył z ułatwieniem RK wdrożenia energicznego programu planowania przemysłowego za zasłoną ceł, taryf i subsydiów i w tym samym czasie zaoferował przedsiębiorstwom południowokoreańskim dostęp do światowych rynków. W ramach planu wpompowano w ten kraj miliony dolarów. Japonia przekazała Korei Południowej 800 milionów dolarów jako kompensację za 35 lat kolonializmu. W tym samym czasie wielkość eksportu z RK wynosiła jedynie 200 milionów dolarów. Jako rekompensatę za wysłanie do walki i na śmierć 50 tysięcy żołnierzy – walczących po stronie amerykańskiej najemników - do Wietnamu, USA przekazała rządowi RK w latach 1965-1970 zapłatę rzędu 1 miliarda dolarów. Była to suma równa 8% południowokoreańskiego PNB. Południowokoreańskie firmy inżynieryjne otrzymały kontrakty dla wojsk USA a Wietnam pochłonął niemal całość południowego eksportu stali (nota bene - wyprodukowanej przez piece zbudowane z funduszy przekazanych przez Japonię).
CZYTAJ WIĘCEJ I CAŁOŚĆ: 
http://kompol.org/start/Zrozumiec_KRLD.html

Portret użytkownika xxx123

Głupooty piszesz. O ile

Głupooty piszesz. O ile wkurzają mnie działania amerykańskie i mam mocne przekonanie, co do ich długów i wpływu na np. politykę USA i ich "pęd do wojny". To z drugiej strony nie wierzę w twoje "prawdy" o Koreii Północnej. Jest to państwo totalitarne; gdyby było tak piękne jak piszesz, to:

1) Nie byłoby uciekinierów z KRLD - jakoś są

2) Minimum część mówiłaby, trochę innym językiem o swojej starej ojczyźnie

3) Mógłbyś znaleźć w różnych źródłach krytykę (choćby lekką) KRLD od części mieszkańców - nigdy nie jest tak, że 100% społeczeństwa podoba się wszystko. Nawet jeśli chodziło by o głupoty w stylu różnych gustów...

4) Można kupić sobie / znaleźć w sieci zdjęcia satelitarne. KRLD jest nocą lepiej zaciemniona niż morza dookoła - pewnie napiszesz, że dlatego, że o 22.00 w tym "raju" wszyscy chodzą spać, aby rano w pracy uszczęśliwiać wielkiego Kima...

Dalszego elaboratu nie chcę mi się pisać. Nie lubię jak ktoś nagina fakty, aby pasowały do jego teorii... Podejrzewam, że gdybym to samo napisał w KRLD (jeśli już miałbym dostęp do sieci) to godzinę później miałbym wizytę "smutnych panów". W takiej Polsce piszę, że USA są bankrutem, że coś mi się nie podoba w działaniu Kaczyńskiego (lub Tuska z ferajną PO wręcz uważam za bandytę) - a jakoś wizyt "odpukać" nie miałem. Pomyśl o tym!

Portret użytkownika achiles

  Amerykańskie wojsko

 
Amerykańskie wojsko wykorzystuje MFW i BŚ do ,,prania” 85% swojego czarnego budżetu
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/amerykanskie-wojsko-wykorzystuje-mfw-i-bs-do-prania-85-swojego-czarnego-budzetu-2015-08

Mimo że w kampanii prezydenckiej Obama był orędownikiem przejrzystości, to już jako prezydent w dużej mierze unikał informowania społeczeństwa o niektórych wydatkach ministerstwa obrony. Jednak jeśli chodzi o środki wojskowe dla rządowych agencji szpiegowskich, z zapytań powołujących się na ustawę o swobodnym dostępie do informacji (Freedom of Information Act) wiemy, że tak zwany ,,czarny budżet” to ogromne i ciągle wzrastające wydatki, subsydiowane przez amerykańskiego podatnika. Same tylko CIA i NSA zgarnęły w 2013 roku 52,6 mld dolarów, a jeszcze wyższy jest budżet Departamentu Obrony na czarne operacje, przeznaczany na tajne projekty wojskowe. Szacuje się, że w roku podatkowym 2015 wynosi on 58,7 mld dolarów.
Co to jest czarny budżet? Oficjalnie są to wydatki wojskowe na „satelity szpiegowskie, niewidzialne bombowce, radary wczesnego ostrzegania, drony nowej generacji i nowoczesne, niezwykle skuteczne systemy podsłuchów”.

Jednak niektórych może bardziej zainteresować tajna natura i pełna wartość czarnego budżetu, która wg analityczki Catherine Austin Fitts daleko przekracza niejawne środki. Na podstawie swoich badań (których fragment znajdziecie tutaj: „What’s Up With the Black Budget?”) doszła do wniosku, że w ciągu ostatniej dekady globalne elity finansowe stworzyły skompilowany system, dzięki któremu większość budżetu wojskowego jest nie do sprawdzenia. A jest tak dlatego, że prawdziwy czarny budżet obejmuje pieniądze pozyskiwane przez grupy wywiadowcze z handlu narkotykami, drapieżnych pożyczek i wszelkich innych oszustw finansowych.

W efekcie tego ogromnego spisku, usankcjonowanego względami geopolitycznymi, Departament Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast oraz inne agencje są wykorzystywane w handlu narkotykami i oszustwach w obrocie papierów wartościowych. Według Fitts dzięki temu schematowi ponad 85% budżetu federalnego USA pozostaje niedostępne audytowi.

Fitts bada ten problem od 2001 roku, kiedy to zaczęła nabierać przekonania, że odbywa się finansowy zamach stanu. W szczególności podejrzewała, że banki, korporacje i inwestorzy, działający w różnych rejonach świata, to zawsze ta sama niewielka grupa, dokonująca globalnego ,,skoku na kasę”, w ramach którego z każdego kraju był wysysany kapitał. Miała rację.

Jak twierdzi Fitts:

,,pracowałam jako asystentka sekretarza w Departamencie Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast (HUD) w USA, gdzie nadzorowałam wielomiliardowe inwestycje rządowe na rzecz lokalnych społeczności […] Później odkryłam, że rządowy kontrahent, zajmujący się strategią amerykańskiej pomocy dla Peru, Kolumbii i Boliwii w ramach wojny antynarkotykowej, nadzorował również zarządzanie wiedzą w wydziale egzekwowania przepisów HUD [coś w rodzaju nadzoru nad budownictwem i właścicielami budynków mieszkalnych]. Ta gra Waszyngtonu i Wall-Street była prowadzona na globalną skalę. [Okradzione z ziemi] wieśniaczki w Ameryce Łacińskiej buntowały się przeciwko tym samym finansowym piratom i ich modelowi biznesu, co ludzie w południowo-środkowym Los Angeles, zachodniej Filadelfii, Baltimore i południowym Bronksie”.

Jest to element jeszcze większego oszustwa finansowego. Powszechnie już znany jest fakt, że międzynarodowe instytucje finansowe, takie jak Światowa Organizacja Handlu, Bank Światowy i Międzynarodowy Fundusz Walutowy działają przede wszystkim jako instrumenty władzy korporacyjnej i mechanizmów inwestycji w infrastrukturę, służących utrzymywaniu kontroli nad krajami. Na przykład głównym celem Banku Światowego jest zmuszanie krajów rozwijających się do pożyczania pieniędzy na inwestycje w infrastrukturę, które oskubią kraj z bilionów dolarów, jednocześnie permanentnie zobowiązując tego „dłużnika” wobec Zachodu. Ale jak dokładnie Bank Światowy się za to zabrał?

John Perkins napisał o tym paradygmacie w książce „Wyznania ekonomisty od brudnej roboty” (Confessions of an Economic Hitman). W latach siedemdziesiątych XX wieku Perkins pracował dla międzynarodowej firmy konsultingowej branży inżynieryjnej Chas T. Main jako ekonomista od brudnej roboty. Mówi, że operacje Banku Światowego to ni mniej, ni więcej, tylko czysta kolonizacja gospodarcza na rzecz potężnych korporacji i banków, które używają rządu Stanów Zjednoczonych jako swego narzędzia.

W swojej książce Perkins pisze o Josephie Stiglitzu, głównym ekonomiście Banku Światowego w latach 1997-2000. Stiglitz opisał czteroetapowy plan wrabiania krajów rozwijających się w długi.

[Zdaje się, że autor pomylił Johna Perkinsa z Gregiem Palastem. To Greg Palast pisał o Stiglitzu w swojej książce „The Best Democracy Money Can Buy„, a później także w „Vultures’ Picnic” – przyp. tłum.]

Krok pierwszy wg. Stiglitza to przekonać kraj do prywatyzacji przemysłu państwowego. Krok drugi wykorzystuje „liberalizację rynku kapitałowego”, co odnosi się do gwałtownego napływu inwestycyjnego pieniądza spekulacyjnego, który uszczupla rezerwy walutowe kraju i obniża wartość nieruchomości, uruchamiając jednocześnie nagły skok stóp procentowych MFW. Krok trzeci – jak mówi Stiglitz – to uwolnienie cen i oparcie ich na wolnym rynku, co oznacza wzrost cen żywności, wody i gazu. To prowadzi do kroku trzy i pół – zadymy MFW. Przykłady tego można dostrzec w Indonezji, Boliwii, Ekwadorze i wielu innych krajach, w których działania Międzynarodowego Funduszu Walutowego spowodowały zawirowania na rynkach finansowych i były przyczyną konfliktów społecznych.

Krok czwarty to oczywiście „wolny handel”, gdzie eliminowane są wszystkie bariery, stojące na drodze do eksploatacji lokalnych produktów.

Istnieje związek pomiędzy czarnym budżetem USA i międzynarodowym finansowym oszustwem inwestycyjnym na biliony dolarów. Nasz rząd, kartele bankowe i korporacja, które je uprawiają, skonfigurowały skomplikowany parawan, żeby zablokować nam możliwość kontrolowania ich budżetu i funduszy, których używają do różnych projektów związanych z ,,czarnymi operacjami”. Jednak nie mogą zablokować nam możliwości ujawnienia ich działań i podniesienia powszechnej świadomości na temat ich poczynań.

Jake Anderson

http://theantimedia.org/us-military-uses-imf-and-world-bank-to-launder-85-of-its-black-budget/

Jake Anderson przyłączył się do Anti-Media jako niezależny dziennikarz w kwietniu 2015 r. Jego zainteresowania obejmują sprawiedliwość społeczną, naukę, korporację i dystopijną fantastykę naukową. Obecnie mieszka w Kalifornii. Więcej o Andersonie tutaj.

Tłumaczenie/źródło polskie: PRACowniA

Artykuł na SOTT: US military uses IMF and World Bank to launder 85% its black budget money

Portret użytkownika Medium

Hmm, czy kiedy u nas

Hmm, czy kiedy u nas wprowadzono stan wojenny, to też o nas pisano, że grozimy inwazją na jakieś sąsiednie kraje?
Stan wojenny to wg mnie walka z wewnętrznym destrukcyjnym elementem i naprowadzanie porządku w obliczu zagrożenia, które przenikło do wewnątrz. To także zwiększona gotowość stawienia czoła atakowi z zewnątrz.
Nie chcą widać dzieli losu Chińczyków.
 
 

Portret użytkownika señor_muerto

"Wszystko chyba zależy od

"Wszystko chyba zależy od tego jak bardzo zbankrutowana jest Korea Północna bo to chyba może być główny driver dla wojny. Hitler też zaczał wojnę między innymi na skutek potężnych długów Niemiec." Szanowny moderatorze, niestety tutaj się mylisz. Główny celem wojny Niemiec nie była kwestia długów bowiem większość została sfinansowana poprzez lobby żydowskie z usa. Faktem jest to , że USA jest zbankrutowane i to oni dążą do wojny, na to bym się zgodził. Oprócz tego kontra Rosji i Chin wobec hegemoni USA jest tak wielka, że po prostu dolar tego już "nie wytrzymuje". Co więcej, wszystko się to zgrywa nagle z ćwiczeniami wojsk USA w Kor. Płd. Nic się nie dzieje bez przypadku. Tylko napomnę na koniec, że Chiny zdewaluowały swoją walutę dwa razy, a w jaki sposób to się odbiło na dolarze - tego nie trzeba tłumaczyć, widać to jak na dłoni. No i cóż wybuch w chińskim porcie (akurat dwa dni po tym jak Chiny zdewaluowały swoją walutę) to nie jest to już kwestią chyba czystych przypadków. Pozdrawiam

Strony

Skomentuj