Konsorcjum George'a Sorosa i Billa Gatesa, wykupiło laboratorium tworzące testy na COVID-19

Kategorie: 

Źródło: (Gates) DFID/ (Soros) Niccolo Caranti

Miliarderzy George Soros i Bill Gates są częścią konsorcjum, które ma zamiar kupić Mologic, brytyjskiego producenta testów na Covid-19. Zdaniem miliarderów, celem tej transakcji, jest zwiększenie dostępu do „najnowocześniejszych technologii medycznych” na całym świecie.

 

Firma Mologic została założona w 2003 roku jako dochodowe laboratorium badań medycznych i innowacji. Pracuje w nim między innymi Paula Davis, który jest tam dyrektorem naukowym Mologic. Davis, jest znany jako wynalazca testu ciążowego Clearblue, który po raz pierwszy został wprowadzony na rynek w 1988 roku. Przejęcie Mologic, zgodnie z oświadczeniem konsorcjum, ma za cel "wzmocnienie globalnego wdrażania technologii medycznej". Zgodnie ze słowami Seana Hintona, dyrektora generalnego Open Society Foundations Sorosa: 

Pandemia „boleśnie wykazała fundamentalne nierówności” w globalnym zdrowiu publicznym, ta „wyjątkowa transakcja” zbliżyła fundusze filantropijne i inwestorów do rozwiązania problemu.

Udział Billa Gatesa i George'a Sorosa w tym przedsięwzięciu, budzi oczywiście wiele kontrowersji. Soros, jest od dawna oskarżany o inspirowanie rozmaitych przewrotów politycznych. Przypisywano mu sprawstwo w pierwszej awanturze ukraińskiej zwanej "Pomarańczową Rewolucją". Sugerowano, że to on wywołał w Gruzji "Rewolucję Róż" i osadził tam jako prezydenta Michaiła Sakaszwilego. Bill Gates, był natomiast niezwykle aktywny od samego początku pandemii COVID-19 i zasłynął w niej wieloma kontrowersyjnymi hasłami. To on jako jeden z pierwszych nawoływał aby rozpocząć szczepienia już w styczniu 2021 roku. Mówił wówczas, że firmy muszą rozpocząć produkcję szczepionek, jeszcze zanim przejdą wszystkie testy kliniczne. Nie należy zapominać jego prelekcji z 2018 roku, kiedy to bardzo precyzyjnie przewidział początek i przebieg pandemii "śmiertelnego wirusa", która rozpocznie się w Chinach. 

Wykupienie firmy produkującej testy na COVID-19, przez tak kontrowersyjne postaci, ma prawo wywołać kontrowersje. Fakt, iż inwestują oni pieniądze w firmę o tak konkretnej specjalizacji, może sugerować, że finansowe elity rządzące naszym światem, nie zamierzają kończyć z pandemią. Wręcz przeciwnie, wiele wskazuje na to, że sukcesywnie szykują się na rundę trzecią...

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (2 votes)
Opublikował: [email protected]
Portret użytkownika M@tis

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego oraz wielki fascynat nauki. Jego teksty dotyczą przełomowych ustaleń ze świata nauki oraz nowinek z otaczającej nas rzeczywistości. W przerwach pełni funkcję głównego edytora i lektora kanałów na serwisie Youtube: 

zmianynaziemi.pl/ innemedium.pl/ tylkomedycyna.pl/tylkonauka.pl oraz tylkogramy.pl.

Projekty spod ręki [email protected], możecie obserwować na jego mediach społecznościowych.

Facebook: https://www.facebook.com/M4tis

Twitter: https://twitter.com/matisalke


Komentarze

Portret użytkownika inzynier magister

Dochodzenie prowadzone przez

Dochodzenie prowadzone przez Diecezjalną Akademię Życia pozwoliło mi odkryć bardzo wiele informacji na temat ogólnoświatowej epidemii, która dotyka populacje od prawie dwóch lat, oraz o zalecanych środkach jej zwalczania, które nie zawsze są przekazywane opinii publicznej przez media głównego nurtu – napisał biskup Marc Aillet w „Liście do wspólnot diecezjalnych Bayonne, Lescar i Oloron, o epidemii Covid-19”.

„Mówi się nam, że szczepienie jest w obecnej sytuacji jedynym sposobem na zatrzymanie epidemii i uzyskanie odporności zbiorowej. Ale co z istniejącymi i skutecznymi terapiami lub innymi środkami zapobiegawczymi zalecanymi w celu wzmocnienia naszej naturalnej odpowiedzi immunologicznej? Czy to prawda, że ​​hydroksychlorochina, zakazana dekretem we Francji, została dopuszczona w innych krajach europejskich? A co z Iwermektyną, której skuteczność została udowodniona? A co z wolnością lekarzy w zakresie przepisywania terapii przeciwko COVID-19?” – pyta pasterz diecezji Bayonne, Lescar i Oloron.

„(…) Czy śmiertelność jest szczególnie niepokojąca? Czy liczba infekcji wykładniczo zwiększa liczbę zgonów? Czy szczepionki chronią przed nowymi wariantami? – zastanawia się hierarcha.

„Czy szczepionki dostępne obecnie na rynku we Francji to naprawdę szczepionki, czy też innowacyjne terapie genowe? Dlaczego Europejska Agencja Leków, a za nią francuska Narodowa Agencja Bezpieczeństwa Leków, przyznała jedynie warunkowe pozwolenie na dopuszczenie ich do obrotu  i dlaczego firmy farmaceutyczne zostały zwolnione z obowiązku odszkodowań za działania niepożądane? Jeśli na przykład III faza eksperymentalna dla firmy Pfizer zakończy się dopiero w październiku 2023 r., czy oznacza to, że istnieje powód do obaw o bezpieczeństwo leku w perspektywie średnio- lub długoterminowej? Czy od czasu zastosowania tych szczepionek zgłoszono zdarzenia niepożądane, nawet śmiertelne, i czy lekarze prowadzący zostali poproszeni o poinformowanie pacjentów o tych zagrożeniach? Dlaczego nikt nie powołuje się na zasadę ostrożności, skoro jest ona tak powszechna w dyskursie publicznym, jeśli chodzi o ochronę środowiska?”.

 

Kolejny fragment listu dotyczy etycznego aspektu zastrzyków prezentowanych jako szczepionki przeciwko COVID-19.

 

„Kongregacja Nauki Wiary opublikowała Uwagi na temat moralnego aspektu stosowania niektórych szczepionek w dniu 20 grudnia 2020 r. Pytanie nie jest nowe, ponieważ pojawienie się innych szczepionek, które były w obiegu od lat 60. (przeciwko różyczce, ospie wietrznej, wirusowemu zapaleniu wątroby typu A i półpaścowi) już w przeszłości sugerowało Kościołowi wyrażenie jego opinii. Najnowszym dokumentem cytowanym w Nocie 2020 jest Instrukcja Kongregacji Nauki Wiary, Dignitas personae, z 8 grudnia 2008 roku. Jeśli Kościół w oczywisty sposób negatywnie ocenia wykorzystanie komórek z abortowanych płodów w eksperymentowaniu i wytwarzaniu szczepionek, co ze współpracą w złu ze strony przyjmujących te szczepionki? To pytanie etyczne, którego nie da się uniknąć” – podkreśla ksiądz biskup.

Sprzeczna narracja i zakamuflowany przymus szczepień

„Wreszcie, paszport sanitarny jest często przedstawiany w sposób altruistyczny, jako niezbędny, aby osoby niezaszczepione nie zarażały innych, na przykład klientów restauracji lub osób najbardziej wrażliwych, z którymi mamy kontakt. Ale jeśli ci ludzie zostaną zaszczepieni, na jakie ryzyko się narażą? Co więcej, czy szczepionka przeciwko COVID chroni przed zakażeniem oraz przenoszeniem wirusa? Dyskurs publiczny nie jest jasny: w memorandum do Rady Stanu z dnia 28 marca 2021 r. Minister Zdrowia stwierdził, że dla osób zaszczepionych zawsze istnieje ryzyko, ale premier w wystąpieniu z 21 lipca w telewizji TFI, bez dwuznaczności zapewnił, że zaszczepieni są chronieni. Komu należy wierzyć? I jeśli szczepionka nie chroni, dlaczego zaszczepieni powinni być przyjmowani do pewnych miejsc częściej niż niezaszczepieni? Czy oceniliśmy ograniczenia, jakie paszport sanitarny nałoży na obywateli w ich codziennym życiu? Czy ostatecznie nie oznacza on zamaskowanego przymusu szczepień?” – pyta dalej autor wystąpienia.

„Jak możemy pogodzić istniejące teksty prawne, które od czasu Kodeksu Norymberskiego zabraniają wszelkich nakazów szczepień? Chociaż w dniu 8 kwietnia 2021 r. decyzją ETPCz (Europejskiego Trybunału Praw Człowieka) zezwolono na przymusowe szczepienia pod pewnymi warunkami, rezolucja Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy przegłosowana 27 stycznia 2021 r. przez wszystkie kraje Wspólnoty, w tym Francję, zwraca się o „dopilnowanie, aby obywatele byli informowani, że szczepienie nie jest obowiązkowe i że nikt nie jest pod presją polityczną, społeczną lub inną, aby się zaszczepić, jeśli tego nie chce” (7.3.1) oraz o „upewnienie się, że nikt nie jest dyskryminowany z powodu nieszczepienia, ze względu na potencjalne zagrożenie dla zdrowia lub niechęć do szczepienia” (7.3.2). Co powinniśmy o tym myśleć?” – zastanawia się ksiądz biskup.

Dalej hierarcha zachęca do zapoznania się z diecezjalnym raportem na temat reżimu epidemicznego. Swój list kończy natomiast wezwaniem do chrześcijańskiej postawy w obliczu kryzysu społecznego.

„Wzywam was, abyście nie ulegali podziałom między nami, unikali wzajemnego osądzania się i zawsze szukali prawdy w miłości. Proszę Pana, aby oświecił nas co do tego, jakie postawy należy przyjąć, mając na uwadze wspólne dobro i obronę naszych podstawowych wolności, które stanowią jego podstawę.

Módlmy się, aby władze publiczne podejmowały dobre i sprawiedliwe decyzje i prośmy Pana za wstawiennictwem Maryi Panny, aby położył kres tej epidemii” – wezwał biskup Marc Aillet w liście podpisanym 23 lipca 2021 roku.

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Sentimus experimurque, nos aeternos esse.

Strony

Skomentuj