Koniec z botami podszywającymi się pod ludzi. Kalifornia wprowadza nowe, kontrowersyjne prawo

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Amerykański stan Kalifornia wydał ustawę mówiącą o tym, że ludzie muszą być poinformowani, czy rozmawiają z botem czy z osobą fizyczną. Ustawa, która wejdzie w życie 1 lipca 2019 r. została już podpisana przez gubernatora Jerry'ego Browna. Dotyczyć będzie firm, które posiadają usługi czatu online, często obsługiwanego przez boty.

Nowe prawo ma za zadanie zwalczać boty komercyjne i polityczne, które starają się wpływać na opinie ludzi w Internecie. Dotyczy to botów używanych na platformach mediów społecznościowych, takich jak Twitter i Facebook.

 

Zgodnie z prawem, wszystkie boty używane w Internecie będą musiały wyraźnie określić, że nie są prawdziwymi osobami. Obejmie to konta takie jak Endless Screaming na Twitterze, który publikuje automatycznie generowane wiadomości co 10 minut.

Boty online stały się dużym problemem w ciągu ostatnich kilku lat, po tym, jak wyszło na jaw, że zostały użyte, by wpłynąć na wyniki wyborów prezydenckich w 2016 roku.

 

Twitter ogłosił w tym roku plan pozbycia się tego typu kont i potwierdził, że zablokował on miliony podejrzanych użytkowników. Boty są jednak obecne również na innych platformach, więc prawo Kalifornii byłoby kolejnym krokiem w kierunku zmniejszenia ich wpływu.

 

Pytanie brzmi – w jaki sposób ustawa ta zostanie wdrożona? Czy profile w mediach społecznościowych muszą jednoznacznie określać, czy są botami? Obecnie dokładniejsze wytyczne projektu pozostają nieznane.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen


Komentarze

Portret użytkownika Medium

Ano ciekawe. Niedawno

Ano ciekawe. Niedawno czatowałam z bankiem i wydawało mi się, że po drugiej stronie był jednak człowiek. Wyświetlało się jego imię i nazwisko. Fakt, zaciął się przy moim pytaniu, jak on by zareagował w przedstawionej przeze mnie sytuacji, ale powodem może być, że pracownicy zatrudnieni do kontaktu z klientami są pod ścisłym nadzorem.

Portret użytkownika Dlojzy

"ludzie muszą być

"ludzie muszą być poinformowani, czy rozmawiają z botem czy z osobą fizyczną."

Oj, ciężko będzie to rozpoznać i wprowadzić, bo nawet rozmawiając z kimś nos w nos, w większości przypadków odruchowo szukam u niego wyłącznika.
A w ogóle to protestuję, bo rozmowy z botami, ale tymi ogólnymi, nieukierunkowanymi - bardzo często są pasjonujące.

Skomentuj