Komu przeszkadza prawdziwa demokracja?

Kategorie: 

Źródło: Internet

Wśród wszystkich kłopotów z globalną konkurencją, migracją, terroryzmem i zmianami klimatu, elity Europy i świata przeraża tak naprawdę tylko jedna perspektywa: demokracja. Mówią w jej imieniu, ale tylko po to, aby jej przeczyć, egzorcyzmować ją i uciskać w praktyce. Próbują ją rozmyć i skorumpować, unikać jej i ją fingować, uzurpować i manipulować, aby wyssać z niej energię i do reszty ją obezwładnić.

DiEM25, to utworzony niedawno ruch społeczny Janisa Warufakisa – byłego ministra finansów Grecji. DiEM25 to nie partia, lecz ponadnarodowy projekt dążący do zmobilizowania społeczeństw europejskich do wspólnej walki o demokratyzację Unii Europejskiej oraz odrzucenie wszystkich tych, którzy w obliczu kryzysu politycznego apelują o schronienie się w (nie)bezpiecznych kokonach państw narodowych i podsycają wrogość między obywatelami i obywatelkami Zjednoczonej Europy i świata.

 

Zdaniem Warufakisa i ludzi tworzących DiEM25, rządy ludów Europy i świata, władza w rękach społeczeństwa z prawdziwego zdarzenia, to wspólny koszmar:

1. Brukselskiej, NATO-wskiej i ONZ-owskiej biurokracji (i dziesiątek tysięcy lobbystów tych organizacji);

2. Skrytobójczych inspektoratów, które ci biurokraci uformowali wespół z innymi, niewybranymi przez nikogo technokratami z europejskich i międzynarodowych instytucji;

3. Potężnych grup, nieumocowanych w żadnym prawie ani traktacie międzynarodowym;

4. Ratowanych przed bankructwem bankierów, dyrektorów funduszy inwestycyjnych i niezniszczalnych oligarchii, zawsze pogardliwych wobec mas i organizacji społecznych;

5. Partii politycznych, które odwołują się do liberalizmu, demokracji, wolności i solidarności, by potem u władzy zdradzać najbardziej podstawowe zasady;

6. Rządów, które podsycają okrutne nierówności społeczne poprzez prowadzenie samobójczej polityki zaciskania pasa;

7. Medialnych magnatów, którzy z siania paniki uczynili sztukę i wspaniałe źródło dochodu oraz władzy;

8. Korporacji w spółce z tajnymi agencjami państwowymi, które inwestują w ludzki strach, ten sam, który pozwala wprowadzać niejawność i kulturę nadzoru, naginać opinię publiczną do ich woli.

Zdaniem członków DiEM25, żadne społeczeństwo nie może uznawać się za wolne, jeśli naruszana jest demokracja innego. Żadne społeczeństwo nie może żyć godnie, jeśli odmawia się tej godności innemu. Żadne społeczeństwo nie może mieć nadziei na dobrobyt, gdy inne spycha się w wieczną recesję i upadłość. Żadne społeczeństwo nie może rozwijać się bez zapewnienia podstawowych dóbr najsłabszym.

Ruch DiEM25 proponuje między innymi Powszechną Dywidendę Podstawową (PDP) – formę dochodu gwarantowanego, niezależnego od pracy, ale nie finansowanego z podatków (co budziłoby antagonizm między pracującymi biednymi a bezrobotnymi, na co słusznie wskazują autorzy). Źródłem środków na PDP byłyby zyski z kapitału – część akcji z każdej pierwszej emisji publicznej w Europie, wchodziłaby w skład publicznego depozytu, z którego dywidenda finansowałaby bezwarunkowe, powszechne świadczenie uzupełniające dotychczasowe systemy socjalne w Europie. W czasach, gdy bardzo wiele firm czerpie zysk z nieodpłatnej pracy symbolicznej mas ludzi (np. Facebook i Google) zwiększenie obciążeń kapitału wydaje się słuszne; pytanie brzmi tylko, jak wielka część akcji przedsiębiorstw musiałaby zostać przeznaczona na taki cel – warto przypomnieć, że wysokość wszystkich dywidend wypłaconych z udziałów spółek notowanych na GPW wyniosła w 2016 roku około 25 miliardów złotych (nie licząc spółek z siedzibą za granicą – poniżej 19 miliardów), a więc daleko mniej niż wynosiłyby potrzeby finansowania dochodu podstawowego na użytek Polski.

Propozycja ta będzie miała większy sens w momencie, gdy normą stanie się wydobywanie surowców z asteroid, komet i planet oraz w chwili, gdy stanie się jasne, że jakaś firma dysponuje już silną sztuczną inteligencją.

Sama idea „demokratyzacji demokracji” wydaje się jak najbardziej słuszna. Pytanie tylko, czy ludzie zechcą opowiedzieć się za alternatywą dla obecnego systemu?

 

 

Ocena: 

4
Średnio: 3.5 (2 votes)
Opublikował: Marcin Kozera
Portret użytkownika Marcin Kozera

Komentarze

Portret użytkownika lipka

Jeśli ktoś stawia amerykańską

Jeśli ktoś stawia amerykańską demokrację za wzór to przypomnę, że ta demokracja wyrosła na złodziejstwie bo pierwszy milion trzeba ukraść (!), ziemie rdzennej ludności odbierano jak swoje mordując mieszkańców do nogi, wybijano zwierzynę by zagłodzić Indian, sprowadzono miliony czarnoskórych z Afryki by w uwłaczających człowiekowi warunkach jako niewolnicy pracowali i pomnażali majątki swych panów na zdobycznej ziemi. Termin "zdobywamy dziki zachód", kluczowe słowo to 'zdobywać', zdobyczne czyli złupione na kimś. Taka jest właśnie amerykańska demokracja stawiana za przykład na całym świecie, Usa napadają na odległe od swych granic kraje grabiąc i mordując ale na forum międzynarodowym nazywają to uwalnianiem od dyktatury, dyktatury bo taki jeden z drugim nie chce podporządkować się "demokracji" rodem z najbardziej barbarzyńskiego państwa na świecie. A co na to Onz? Ta organizacja jeszcze nie powstrzymała żadnej wojny a jest wręcz przepustką dla Usa do agresji na zasoby upatrzonych wczesniej krajów.

Portret użytkownika janzdzisławkarolhiodkiweicz

hej kolego

hej kolego

demokracja to najgorszy ustrój jaki powstał,jeśli go w jakiś sposób bronisz to pomyśl jak np. emeryci którzy zostali w tym kraju zagłodzeni zagłosują jeżeli ktoś obieca im 13 emeryturę?po za tym jak człowiek który nie umie obsługiwać komputera i nie czyta książek czyli jest wykluczony informacyjnie zagłosuje w przyszych wyborach? zagłosuje tak jak mu każe tv czyli na opcję A lub opcję B, a tak się składa że obie opcje służą jednemu panu, czyli różnicy nie ma.ten system jest przegrany, nie oferuje postępu ludzkości, nie oferuje nic jednostce, jest zerem i zmierza do zagłady gatunku człowiek.uwsteczniamy się w tym systemie

Portret użytkownika Wiedźmin-Dermatolog

Demokracja, to taki ustrój,

Demokracja, to taki ustrój, gdzie dwóch głupich przegłosuje jednego mądrego. A wiemy chyba wszyscy, że tych mądrych jest mało, za to durni nie brakuje. Zwłaszcza łasych na nagrody i pochwały.

Ja jestem zwolennikiem Monarchii Konstytucyjnej (Polska zawsze była Monarchią). Niegłupia jest Merytokracja-rządy kompetentnych. Tam, gdzie wyłania się rządzących na zasadzie konkursu na najlepszego (To i w Monarchii i Merytokracji).

Na przestrzeni dziejów to monowładza osiągała najlepsze efekty rozwoju narodów. Czy to Monarchia, Sułtanat, czy Wielki Mao...(tu wiadomo wątpliwości co do morale przywódcy...). Kiedy kierunek podążania polityki państwa był przez dłuższy czas jednakowy. Pisałem tu już o zaletach Monarchii Konstytucyjnej w naszej sytuacji. Uchroniło by to nasz Naród od totalnego ogołocenia ze wszystkiego co nam pozostało( Coraz głośniej o naszych bogactwach naturalnych). Żaden Król nie pozwoliłby na taką skalę korupcji (Banaś, Kuchciński, rolnik szuka żony-minister finansów i inni) i wyprzedaży wszystkiego co mamy. Jakim by nie był tłukiem ekonomicznym. Od tego jest Rada Królewska, żeby wiedzieli.

Przypomnę, że w Monarchii Konstytucyjnej mamy sejm i senat; niezawisłe sądy, a pomiędzy nimi jest Król z całym wojskiem i służbami do dyspozycji. A to w celu strzeżenia Konstytucji, bo Król ma tylko to za zadanie: jest Strażnikiem Konstytucji, żeby żadna zbieranina parchatych bandytów nie majstrowała przy niej i prawie ogólnie.

Ale to znakomitej większości kojarzy się z jakimś odebraniem swobód itd. Poczytać proszę o Monarchii Konstytucyjnej. Tam nie mam mowy o odbieraniu czegokolwiek komukolwiek. Tylko trzeba by wyłączyć z głowy propagandę PRL-owską z telewizji.

Na koniec proponuję zrobić mały eksperyment i powiedzieć sobie na głos : mieszkam w Królestwie. I zobaczyć co się stanie w okolicach serca.

Pozdrawiam.

 

Portret użytkownika Uther Lightbringer

Uważam, że demokracja jest to

Uważam, że demokracja jest to ustrój, ktory z jednej strony głosi takie hasła jak: "wolność, równość i sprawiedliwość", zaś z drugiej poprzez wprowadzane prawa i podejmowane kroki depcze te wartości, niszcząc przy okazji wielu jednostkom życie. Promuje działalność jednych grup, zaś drugie deprecjonuje i odbiera im przywileje. Karze uczciwych, zaś przestępców pozostawia na wolności i pozwala im łamać prawo. W teorii demokracja zakłada powszechną równość wobec prawa i głosi, że wszyscy powinni mieć dostęp do usług i korzystać z dostępnych im przywilejów. W praktyce zaś przedstawiciele władz "demokratycznych" dzielą ludzi na "równych" i "równiejszych". Dzisiaj demokracja jest formą przejściową, na drodze do budowy opresyjnego reżimu, kontrolującego każdy krok obywateli i karającego tych, którzy dopuszczą się myślozbrodnii.

 

PS. Jednym z członków grupy DiEM 25 jest partia Razem.

Portret użytkownika inzynier magister

Niwstety młodzież która

Niwstety młodzież która opuszcza uniwersytety to w dużym procencie ludzie z wypranymi mózgami którzy często głosują na zdrajców i agenturę politycznych terorystów z LGBT i GENDER którzy chcą wysadzić całe społeczeńśtwo za pomocą terorystycznego programu szkolnego i terorystycznej teorii darwina która mówi że pochodzimy od małpy albo wyszliśmy z bagna to znaczy z zupy ewolucjonistycznej ! A wiadomo że nie ma i nie było ewolucji bo ewolucję wymyślimi iluminaci z towarzystwa księżycowego żeby ludziom zrobić wodę z mózgu !!!

Ojcem Mieszka był, według niego, Siemomysł, dziadem Lestek, a pradziadem Siemowit. Z pierwszą żoną, Dobrawą, miał Mieszko syna Bolesława i córkę.

Strony

Skomentuj