Komórki macierzyste mogą pomóc stworzyć nową skuteczną terapię przeciwko łysieniu

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Po raz pierwszy w historii medycyny nastąpił przełom w leczeniu łysienia. Naukowcom z Uniwersytetu w Berlinie udało się wyhodować rosnące mieszki włosowe z komórek macierzystych.

 

Zespół naukowców wykorzystał komórki macierzyste ze zwierząt laboratoryjnych. Mieszki okazały się być cieńsze, niż ludzkie, ale autorzy badań twierdzą, że w niedalekiej przyszłości będzie można hodować w ten sposób także ludzkie mieszki włosowe.

 

Według naukowców, za około 5 lat kliniki w Niemczech będą w stanie przeprowadzić procedurę hodowania włosów przy pomocy własnych komórek macierzystych i miliony pacjentów będą mogły cieszyć się grubymi i gęstymi włosami. Hodowane włosy będą wszczepiane bezpośrednio w te obszary głowy, które są objęte łysieniem. Naukowcy potwierdzili również, że trwają przygotowania do przeprowadzenia testów klinicznych.

Komórki macierzyste to postawowe komórki naszego ciała. Ponieważ można je przekształcić w dowolną komórkę naszego narządu lub tkanki, odgrywają rolę ratunkową w nagłej potrzebie: jeśli gdzieś w organizmie istnieje problem, komórki macierzyste są przekształcane w komórki danego organu i pomagają przywrócić jego prawidłowe funkcjonowanie. Mimo, że leczenie komórkami macierzystymi jest uważane za obiecujący obszar medycyny, jego rozwój jest nadal bardzo powolny, a nowe odkrycia nie są stosowane w praktyce.

 


Podczas, gdy niemieccy naukowcy nadal eksperymentują, jedyną obecnie istniejącą procedurą leczenia łysienia jest przeszczepianie włosów z tyłu głowy. Taki zabieg trwa ponad 5 godzin i często wymaga wielu powtórzeń.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Skomentuj