Komisja Europejska uznała energię jądrową za przyjazną dla środowiska

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Specjalistyczna grupa robocza Komisji Europejskiej doszła do wniosku, że energia jądrowa nie powoduje znaczących szkód w środowisku. Czy słynna "neutralność klimatyczna" ma zostać osiągnięta właśnie dzięki przejściu na energię atomową?

 

Kilka lat temu kraje UE z zdecydowały się na tak zwaną neutralność pod względem emisji dwutlenku węgla. Plan ten ma zostać zrealizowany do połowy XXI wieku. Wygląda na to, że w osiągnięciu tego stanu może pomóc energia atomowa. Tak przynajmniej zdaje się twierdzić Komisja Europejska. W marcu ubiegłego roku, urzędnicy nie byli w stanie sformułować jednoznacznych wniosków i zaproponowali bardziej szczegółowe zbadanie tej kwestii. Po roku pracy, specjaliści ze Wspólnego Centrum Badawczego (JRC) przygotowali szczegółowy raport. Dokument, jest dostępny na oficjalnej stronie Komisji Europejskiej od kilku tygodni.

Zdaniem naukowców, na współczesnym poziomie technologicznym, elektrownie jądrowe albo są już wystarczająco przyjazne środowisku, albo można je łatwo i tanio zmodernizować, tak aby szkody dla środowiska stały się nieistotne. Sprawozdanie JRC zawiera tylko dwa podpunkty, które należy wziąć pod uwagę przy planowaniu budowy i eksploatacji elektrowni jądrowych. Po pierwsze, jest to zanieczyszczenie termiczne zbiorników wodnych. Równie ważne mają być stosowne dokumenty regulacyjne, skupiające się na kwestiach związanych z ochroną środowiska.

 

Raport zawiera wiele interesujących porównań. Na przykład, zdaniem unijnych oficjeli, reaktory jądrowe trzeciej generacji mają mniejsze prawdopodobieństwo wyrządzenia krzywdy ludziom w wyniku wypadku, niż panele słoneczne. Ryzyko poważnych wypadków, jest znikome i maleje z każdym rokiem. FORATOM, europejska organizacja handlowa promująca wykorzystanie energii jądrowej, przyjęła ten raport z wielkim zadowoleniem. Niemal w tym samym czasie The Irish Times okrzyknął Komisję Europejską skorumpowaną organizacją, która przyjęła ocenę odpowiednią dla atomowego lobby.

Faktem jest, że budowa elektrowni jądrowej to projekt długoterminowy, wymagający dużych inwestycji i mający kluczowe znaczenie dla niezależności energetycznej wielu krajów. Między innymi dlatego, ich finansowanie prawie zawsze w całości lub w dużej części spada na barki państwa. Bez jasnej klasyfikacji rodzajów energii ze względu na stopień oddziaływania na środowisko niemożliwe jest określenie zakresu ewentualnych inwestycji. Elektrownie atomowe znalazły się nagle w jednym szeregu z turbinami wiatrowymi i panelami słonecznymi. Trudno więc nie doszukać się tutaj drugiego dna całej sprawy.

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)
Opublikował: [email protected]
Portret użytkownika M@tis

Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego oraz wielki fascynat nauki. Jego teksty dotyczą przełomowych ustaleń ze świata nauki oraz nowinek z otaczającej nas rzeczywistości. W przerwach pełni funkcję głównego edytora i lektora kanałów na serwisie Youtube: 

zmianynaziemi.pl/ innemedium.pl/ tylkomedycyna.pl/tylkonauka.pl oraz tylkogramy.pl.

Projekty spod ręki [email protected], możecie obserwować na jego mediach społecznościowych.

Facebook: https://www.facebook.com/M4tis

Twitter: https://twitter.com/matisalke


Komentarze

Portret użytkownika Quark

Jeśli za kryterium

Jeśli za kryterium przyjazności uznać bezemisyjność - popiołów i spalin wraz z całym koniecznym do ich (węglowych elektrowni) obsługi transportem kolejowym to TAK , elektrownie atomowe są przyjazne ! I jeszcze raz powtórzę : reaktory atomowe stosuje się jako napęd łodzi podwodnych - czy gdyby był to "niebezpieczny" i szkodliwy dla załogi sposób napędu to by go stosowano ??

Portret użytkownika Arya

reaktory atomowe stosuje się

reaktory atomowe stosuje się jako napęd łodzi podwodnych - czy gdyby był to "niebezpieczny" i szkodliwy dla załogi sposób napędu to by go stosowano ??

Wiesz, ilu ludzi zostało zabitych przy pomocy noża? Całkiem sporo, a jednak każdy z nas ma w domu nóż. To nie jest kwestia tego, czy coś jest bezpieczne, czy nie, tylko opłacalności. Ale często ta opłacalność jest kosztem środowiska. To, że jeszcze na łodziach napędzanych reaktorami atomowymi nic złego się nie stało, nie oznacza, że w przyszłości się nie wydarzy.

Na chwilę obecną nie istnieje taka metoda wytwarzania prądu, by nie tworzyła ona problemów. Oczywiście elektrownie wiatrowe czy morskie nie emitują niczego do atmosfery ani nie stwarzają zagrożeń radioaktywnych, ale chyba są zbyt mało wydajne, by zaspokoić zapotrzebowanie na prąd i chyba zbyt drogie w porównaniu do elektrowni węglowych, ale na 100% tego nie wiem. Gdyby były opłacalne, to byłyby stawiane. Pozostaje czekać na wolną energię, o ile taka technologia istnieje i ktoś ją udostępni. 

Wszyscy zmierzamy w tym samym kierunku-z powrotem do Źródła.

Portret użytkownika drako_tr

Quark ...zapomniałeś

Quark ...zapomniałeś wspomnieć o odpadach radioaktywnych, jaka jest ich przyjazność dla środowiska i ludzi, oraz o kosztach ich utylizacji.

Powinieneś też dodać, że większość tych odpadów, nie sposób jest zutylizować, dlatego są składowane...co zamierzasz z tym fantem zrobić...?

...pewnie nic, prawda?... niech się o to martwią przyszłe pokolenia.

Dobrze jest też uświadomić gawiedź, czemu usuwanie skutków katastrofy w Fukushimie potrwa jeszcze ok 40 lat i czemu od 10 lat, nadal są tam zamknięte obszary.

PS... my nie mówimy teraz o maleńkich reaktorach zamontowanych na łodziach, tylko o takich, troszkę większych, montowanych na Ziemi, które, na skutek ewentualnej awarii, mogą wyludnić całą Europę na wiele dziesięcioleci.

Portret użytkownika Quark

Kwestię odpadów atomowych

Kwestię odpadów atomowych opisywałem już to kilkukrotnie - także odpowiadając Tobie , więc sobie poszukaj i raz jeszcze przeczytaj. Tych odpadów jest maleńka garstka (!) - rocznie to ok. 1.7 tony na 1GW mocy elektrowni - wiesz jaka to jest mała objętość mając na uwadze gęstość tych pierwiastków ??  , pewnie nie .. To , że "Fukuschimę" zbudowano w nieodpowiednim miejscu a "Czernobyl" padł ofiarą eksperymentu technicznego też pewnie zapomniałeś.

Portret użytkownika drako_tr

""Fukuschimę" zbudowano w

""Fukuschimę" zbudowano w nieodpowiednim miejscu a "Czernobyl" padł ofiarą eksperymentu ... "

Quark ale mnie nie obchodzą, przyczyny, tylko skutki...co mi powiesz, jak nowiutka elektrownia jebnie, i umrą przez to moje dzieci?...że ok, pewnie ktoś przeprowadzał eksperyment? ... czemu japońce chcą tyle ton skażonej wody do oceanu wypuścić?...i jakie będą tego skutki? one będą KATASTROFALNE!!! nie wierzysz mi?..to napij się tej wody, a się przekonasz na własnej skórze.

Portret użytkownika Quark

Pewnie chcą ją nam "wcisnąć"

Pewnie chcą ją nam "wcisnąć" , żeby potem radioaktywna chmura do nich poleciała ... nie widzisz w tym sprzeczności ? Gdy technologia jest wadliwa , niebezpieczna i szkodliwa to się jej sąsiadom nie oferuje bo w razie czego zatrują nie tylko swoje podwórko ale i całą okolicę ... a Polska leży w środku europy a nie na wyspie pośród bezkresu oceanu - mówi Ci to coś ? Zapominasz , że europę zachodnią opanowała lewacka stonka , która uważa że wystarczą im panele słoneczne , wiatraczki i w razie czego dynama od roweru ... ale zużycie prądu ciągle rośnie a mało kto chce mieć pod domem churgoczący wiatrak albo stację przeładunkową węgla kamiennego dla pobliskiej elektrowni węglowej - nie mówiąc o jej niepodważalnej uciążliwości . Czasem jak coś powiesz to aż kartofle w piwnicy gniją ... głową rusz !

Portret użytkownika drako_tr

"Pewnie chcą ją nam "wcisnąć"

"Pewnie chcą ją nam "wcisnąć" , żeby potem radioaktywna chmura do nich poleciała ... nie widzisz w tym sprzeczności ? "

- to nie jest sprzeczność, tylko Ty tego nie rozumiesz...

... nie rozumiesz, że przyczyną wyludnienia w Czarnobylu, nie była radioaktywna chmura, tylko bliskość elektrowni i właśnie dlatego cała Europa chce odsunąć to zagrożenie od siebie.

Po ewentualnej awarii elektrowni atomowej, to właśnie Polskę trzeba będzie wyludnić... i to Polska będzie strefą zamkniętą, nie tereny, przez które przetoczy się radioaktywna chmura...naprawdę tego nie rozumiesz, czy tylko udajesz?

No i nie przekłamuj faktów, Niemcy przeszli na elektrownie WĘGLOWE, nie na dynama...po tym, jak cały świat, ujrzał skutki katastrofy w Fukushimie...skoro tak bardzo chcesz doświadczyć skutków promieniowania, to jedź tam...

Możesz być pewny, że w Polsce to gówno nie powstanie, na szczęście żyją tu jeszcze normalni ludzie, którzy zdają sobie sprawę z zagrożenia, tak jak zdały sobie sprawę państwa, w które zamykają ten radioaktywny syf.

PS. zatem jak widzisz, nie przeze mnie kartofle Ci zgniły, tylko przez brak logicznego myślenia u Ciebie Wink

Strony

Skomentuj