Kolejne bardzo silne trzęsienie ziemi w pobliżu Chile

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Po mniej więcej 24 godzinach od wczorajszego trzęsienia ziemi w pobliżu Chile doszło do najsilniejszego z dotychczasowych wstrząsów wtórnych. Miał on magnitudę około 7,6 stopni i spowodował zagrożenie tsunami.

 

Przypomnijmy, że wczoraj po wstrząsie o magnitudzie 8,2 w skali Richtera doszło do tsunami, które rozlało sie w basenie Oceanu Spokojnego. Do Chile i do Peru dotarła dwumetrowa fala, która jednak nie spowodowała większych zniszczeń.

 

Wczoraj po trzęsieniu ewakuowano niemal milion mieszkańców. Tak się złożyło, że nowy wstrząs wystąpił w chwilę po rządowej konferencji prasowej, na której zdawano relację z działalności służb bezpieczeństwa. Wstrząs był na tyle silny, że ponownie zarządzono ewakuację  całego liczącego 6400 km wybrzeża Chile. Wśród ewakuowanych znalazła się również prezydent Chile, Michelle Bachelet.

Ponowny tak silny wstrząs spowodował spore zamieszanie i był odczuwalny na dużym obszarze. Z doniesień medialnych wynika, że znowu doszło do kilku groźnych osuwisk. Ewakuacje ogłoszono równiez na wybrzeżu Peru. Ostatecznie są doniesienia o fali o wielkości metra, która uderzyła w kilku miejscach wybrzeża. Nie ma jednak doniesień o wielkości zniszczeń.

 

Spodziewana jest kontynuacja dalszej aktywności sejsmicznej i naukowcy nie wykluczają, że może dojść nawet do silniejszego wstrząsu niż ten wtorkowy. Świadczy o tym fakt, że na dużej części wybrzeża Chile znajduje się strefa subdukcji. Płyta tektoniczna Nazca wsuwa się tam pod płytę południowoamerykańską. Skutkiem tego jest stała porcja naprężeń i okresowe potężne trzęsienia ziemi.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen
Opublikował: admin
Portret użytkownika admin

Redaktor naczelny i założyciel portalu zmianynaziemi.pl a także innemedium.pl oraz wielu innych. Specjalizuje się w tematyce naukowej ze szczególnym uwzględnieniem zagrożeń dla świata. Zwolennik libertarianizmu co często wprost wynika z jego felietonów na tematy bieżące. Admina można również czytać na Twitterze   @lecterro



Komentarze

Skomentuj